Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Państwa UE zabiegają o uniknięcie niekorzystnej zmiany limitu cen rosyjskiej ropy

21. pakiet sankcji UE wobec Rosji wciąż jest przedmiotem negocjacji.
21. pakiet sankcji UE wobec Rosji wciąż jest negocjowany. Prawo autorskie  Alexander Kazakov/Sputnik
Prawo autorskie Alexander Kazakov/Sputnik
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Jeśli ambasadorowie do 15 lipca nie uzgodnią sankcji, pułap cenowy na rosyjską ropę automatycznie wzrośnie do 58 dolarów za baryłkę, co Bruksela uważa za nie do przyjęcia.

Unia Europejska weszła w końcową fazę negocjacji nad nową rundą sankcji wobec Moskwy, a państwa członkowskie gorączkowo próbują uniknąć katastrofalnej aktualizacji limitu cenowego na rosyjską ropę.

REKLAMA
REKLAMA

Zgodnie z zasadami limit, obecnie ustalony na 44,10 dolara za baryłkę, musi być co sześć miesięcy automatycznie korygowany tak, aby pozostawał o 15 proc. poniżej średniej ceny rynkowej.

Kolejna rewizja jest zaplanowana na 15 lipca.

Ponieważ ceny rosyjskiej ropy gwałtownie wzrosły po zamknięciu cieśniny Ormuz, rewizja z pewnością spowoduje znaczny wzrost limitu, prawdopodobnie do 58 dolarów za baryłkę, co dałoby Kremlowi chwilę wytchnienia w czasie jest pod coraz większą presją, a Ukraina ma przewagę na polu bitwy.

Komisja Europejska uważa taki scenariusz za nie do przyjęcia i zaproponowała przesunięcie przeglądu na styczeń przyszłego roku, aby utrzymać limit na poziomie 44,10 dolara za baryłkę.

Malta, Cypr i przede wszystkim Grecja – trzy państwa z silnie rozwiniętymi usługami morskimi – zgłosiły jednak zastrzeżenia wobec odłożenia przeglądu.

„Limit ceny ropy został wprowadzony przez G7 nie tylko po to, by ograniczyć dochody Rosji z eksportu paliw kopalnych, lecz także by zachować stabilność na globalnych rynkach energii. Ten cel jest szczególnie istotny w obecnym kryzysie na Bliskim Wschodzie” – powiedział jeden z dyplomatów.

„Dlatego każda zmiana w automatycznym mechanizmie limitu ceny ropy powinna być bardzo precyzyjnie dostosowana w porozumieniu z naszymi partnerami z G7”.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że limit ceny ropy jest elementem znacznie szerszego pakietu sankcji gospodarczych, który Bruksela chce przyjąć w całości jednomyślnie.

Spotkanie ambasadorów w środę okazało się niejednoznaczne, a kolejne odbędzie się w piątek po południu. Niektórzy dyplomaci odrzucają pomysł zwołania nadzwyczajnego spotkania w niedzielę, aby sfinalizować pakiet przed terminem 15 lipca.

„Jesteśmy blisko” – powiedział drugi dyplomata. „Liczę na ostateczną dyskusję w piątek”.

Sankcje na dorsza i patriarchę Cyryla

Kilka kluczowych kwestii wciąż pozostaje nierozstrzygniętych.

Portugalia i Niemcy wyraziły poważne obawy wobec propozycji zakazu importu rosyjskiego dorsza i mintaja, ponieważ należą do głównych odbiorców tych gatunków, a ich lokalne branże rybne byłyby dotknięte w sposób nieproporcjonalny.

W Portugalii sprawa jest szczególnie delikatna, bo dorsz, czyli bacalhau, to narodowe danie, którego tradycja sięga wieków i podtrzymuje dochodowy ekosystem gospodarczy.

Oba państwa rozpoczęły rozmowy z Komisją nad nowym systemem, który miałby stopniowo ograniczać import dorsza i mintaja oraz łagodzić zakłócenia w łańcuchach dostaw. Niemcy zdołały wypracować rozwiązanie, Portugalia wciąż go szuka.

Zakaz sprzedaży Rosji gazowców LNG oraz ograniczenie tranzytu rosyjskiego LNG przez wody UE również okazują się problematyczne, podobnie jak ambitny zakaz wjazdu dla rosyjskich żołnierzy, któremu sprzeciwiają się Francja i Włochy.

W najnowszym kompromisie zakaz wjazdu został zawężony do wiz krótkoterminowych i podmiotów, które brały bezpośredni udział w pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

Najpoważniejszą przeszkodą pozostaje jednak Bułgaria.

Państwo, które niedawno zmieniło rząd, nadal stanowczo sprzeciwia się nałożeniu sankcji na patriarchę Cyryla, zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, oraz Wagita Alekperowa, miliardera oligarchę powiązanego z koncernem Łukoil.

Sofia odrzuca wpisanie Cyryla na listę sankcyjną z powodów religijnych, a Alekperowa – ze względu na roszczenie odszkodowawcze w wysokości 3 miliardów euro, jakie Łukoil skierował przeciwko państwu bułgarskiemu. Premier Rumen Radew jasno wyznaczył w tej sprawie czerwoną linię.

Na razie oba sporne nazwiska pozostają w projekcie listy, ale dyplomaci spodziewają się, że ostatecznie zostaną z niego usunięte, aby zachować jednomyślność.

Jeśli ambasadorom nie uda się uzgodnić całego pakietu, mają możliwość jego podzielenia: najpilniejszy element, czyli limit ceny ropy, mógłby zostać przyjęty w pierwszej kolejności, a najbardziej sporne rozwiązania trafiłyby do dalszych negocjacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

UK: sankcje wobec rosyjskich naukowców i laboratoriów ws. ataków chemicznych

UE nakłada sankcje na rosyjskich producentów dronów po masowym ataku na Kijów

Influencerka, specjalistka PR i biskup: kogo objęły nowe sankcje UE za dezinformację?