Podczas pogrzebu w Teheranie jeden z mówców wezwał do śmierci Donalda Trumpa, a tłum skandował „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi”.
Mohammad Rasuli, kaznodzieja religijny obecny podczas ceremonii pogrzebowej Alego Chameneiego, na kilka godzin przed odmówieniem modlitwy żałobnej nad jego ciałem powiedział: „Dlaczego mamy nie zabić tego, kto zabił mojego imama?”.
Kontynuując, recytował: „Będzie naszą hańbą, jeśli nie zabijemy twojego zabójcy”.
Wcześniej na marginesie tej ceremonii widoczne były także plakaty i hasła popierające zabicie Donalda Trumpa i Benjamina Netanjahu. Tak ostre stanowiska pojawiają się w chwili, gdy równolegle trwają rozmowy między Teheranem a USA o trwałym zakończeniu wojny, która wpływa na światowe rynki energii.
Rasuli, przemawiając do zgromadzonych, wezwał ich, by skandowali hasła „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi”.
Podczas recytacji wiersza w czasie tej ceremonii, nawiązując do zabicia poprzedniego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, w pierwszym dniu ataków USA i Izraela na Iran, powiedział: „Przysięgam na twoją krew, że zabicie Trumpa spoczywa na nas”.
Odwołując się do Donalda Trumpa, zwrócił się przez głośniki do tłumu słowami: „Dlaczego najpodlejszy człowiek na świecie wciąż żyje?”. Słowa te zostały nagrodzone aplauzem obecnych.
Według doniesień liczba uczestników dzisiejszej, niedzielnej ceremonii była znacząco większa niż poprzedniego dnia.
Równolegle z ceremonią nad kopułą kompleksu Mosalla zawieszono czerwony sztandar z napisem „Ja lasarat al-Husajn”, będący symbolem żądania odwetu za krew Husajna ibn Alego, trzeciego imama szyitów. Wielu uczestników niosło też czerwone flagi jako znak żądania zemsty.
Groźby Donalda Trumpa
Donald Trump, prezydent USA, powiedział w sobotę, że rozmowy z Iranem zostały odłożone o tydzień. Podczas uroczystości z okazji obchodów 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych stwierdził, że USA zadały Iranowi „poważny cios” w ostatnich atakach, a irańskie władze teraz „umierają, żeby zawrzeć porozumienie i rozpaczliwie szukają sposobu na rozwiązanie sprawy. My daliśmy im tydzień ze względu na ceremonię pogrzebową, bo jesteśmy dobrzy”.
Prezydent USA zapowiedział, że w tym czasie żadna ze stron nie będzie strzelać do drugiej.
Donald Trump powiedział: „Wszyscy są tam. Jeden strzał [i moglibyśmy wszystkich zlikwidować], ale tego nie robimy, bo wtedy nie mielibyśmy z kim negocjować”.
Wcześniej, 20 stycznia (30 dzień miesiąca dej 1404 roku), Donald Trump, reagując na groźby Iranu dotyczące zamachu na jego życie, oświadczył, że „cokolwiek się stanie, cały kraj eksploduje”. Dodał, że wydał „bardzo stanowcze rozkazy”, aby w razie realizacji tych gróźb przez Iran Stany Zjednoczone „zmiotły irański reżim z powierzchni ziemi”.