Prognozowane ekstremalne upały obejmą w najbliższych dniach wschodnią połowę Stanów Zjednoczonych. Temperatura odczuwalna miejscami sięgnie nawet 46°C, a zagrożenie spotęgują wyjątkowo ciepłe noce.
Fala upałów nasila się w Stanach Zjednoczonych i w najbliższych dniach obejmie wschodnią połowę kraju.
Synoptycy prognozują, że ekstremalne temperatury utrzymają się co najmniej do weekendu związanego z obchodami Święta Niepodległości 4 lipca.
Krajowa Służba Meteorologiczna (NWS) poinformowała, że temperatury będą wynosić od około 32 do 40°C. Wysoka wilgotność sprawi jednak, że temperatura odczuwalna miejscami wzrośnie do około 46°C.
Najgoręcej będzie od wtorku do czwartku na Środkowym Zachodzie i w dolinie Missisipi.
Następnie fala upałów przesunie się nad dolinę Ohio oraz wschodnie wybrzeże, gdzie utrzyma się przez świąteczny weekend.
Meteorolodzy zwracają uwagę, że zagrożenie będą stwarzać nie tylko wysokie temperatury w ciągu dnia.
Równie uciążliwe okażą się wyjątkowo ciepłe noce. Temperatura będzie spadać jedynie do około 20°C, ograniczając możliwość regeneracji organizmu.
"Nadchodząca fala rekordowych upałów, od Środkowego Zachodu po Wschodnie Wybrzeże, będzie szczególnie niebezpieczna" - podała Krajowa Służba Meteorologiczna.
"Nie chodzi wyłącznie o bardzo wysokie temperatury w ciągu dnia, ale również o wielodniowe utrzymywanie się upałów i rekordowo ciepłe poranki, które pozbawią mieszkańców nocnego wytchnienia" - dodano.
NWS podkreśla, że długotrwałe fale upałów należą do najbardziej śmiercionośnych zjawisk pogodowych w Stanach Zjednoczonych.
Ich skutki narastają stopniowo i często pozostają mniej widoczne niż konsekwencje gwałtownych burz czy huraganów.
Ostrzeżenia amerykańskich służb pojawiły się zaledwie kilka dni po fali upałów, która pod koniec czerwca objęła znaczną część Europy.
W ubiegłym tygodniu w części Francji, Hiszpanii i Niemiec temperatura przekraczała 40°C. Rosnąca liczba przypadków związanych z przegrzaniem organizmu dodatkowo obciążyła tamtejsze systemy ochrony zdrowia.
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował, że między 21 a 28 czerwca wysokie temperatury przyczyniły się do ponad 1300 nadmiarowych zgonów w Europie.
"Stres cieplny bywa nazywany »cichym zabójcą«, a europejskie domy, miejsca pracy i szkoły nie są przystosowane do tak wysokich temperatur" - napisał w mediach społecznościowych.
Szef WHO przekazał również, że organizacja rozpoczęła współpracę z FIFA w celu ograniczenia skutków ekstremalnych upałów podczas piłkarskich Mistrzostw Świata w 2026 roku, które odbywają się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
Jak wyjaśnił, działania obejmują rozwój systemów wczesnego ostrzegania, zwiększanie świadomości zagrożeń, poprawę dostępu do bezpiecznej wody pitnej oraz wdrażanie skutecznych metod chłodzenia i planowania wydarzeń w czasie wysokich temperatur.