Liderka opozycji zapowiada rychły powrót do Wenezueli po niszczycielskich trzęsieniach ziemi, ale Biały Dom odmawia poparcia jej planu. „Zrobię wszystko, co trzeba, żeby znaleźć się tam” – zapewnia.
María Corina Machado od miesięcy zapowiada swój powrót do Wenezueli, a katastrofa, która pogrzebała kraj pod gruzami, tylko spotęgowała poczucie naglącej potrzeby działania. Podwójne trzęsienie ziemi z 24 czerwca, z bilansem, który już przekracza 1,7 tys. zabitych i 5 tys. rannych, dało opozycjonistce ostateczny argument. „Nadszedł moment, by wrócić” – powtarzała w miniony weekend w kilku wywiadach dla amerykańskich mediów, zapewniając, że wróci „bardzo szybko”. Jej plan natrafił jednak na niespodziewaną przeszkodę: samą administrację Donalda Trumpa.
Według amerykańskich mediów Machado wysłała do Waszyngtonu kilka próśb, by pomógł jej wjechać do kraju, gwarantując bezpieczeństwo i pewność, że nie zostanie zatrzymana. Odpowiedź brzmiała jednak: „nie”. Jej plan, jak podają źródła cytowane przez lokalne media, zakładał podróż z emigracyjnego pobytu w Stanach Zjednoczonych na wyspę Curaçao, skąd miała wyruszyć do Wenezueli na pokładzie statku, eskortowana przez prywatną ochronę. Gdy przedstawiła ten pomysł, Biały Dom uprzedził ją, że jeśli mimo wszystko ruszy w drogę, zrobi to sama.
Powody odmowy wykraczają poza samą logistykę. W Waszyngtonie jej podróż jest postrzegana jako „polityczny manewr”, a wsparcie nie nadejdzie ze strony reżimu Delcy Rodríguez, z którą pozostaje w wyjątkowo złych relacjach.
„Chcą pogrzebać prawdę”
Przebywając w Panamie, Machado opublikowała w swoich mediach społecznościowych nagranie, w którym oskarża reżim o blokowanie jej powrotu. „Reżim chce zablokować mój powrót do Wenezueli” – mówi na początku. „Tak jak zablokował wyjazd zagranicznych ekip ratowniczych uwięzionych na lotniskach” – dodaje.
María Corina Machado uważa, że trzęsienie ziemi jest na tyle poważne, że choćby na chwilę powinno skłonić polityków do odłożenia sporów na bok. Jednocześnie zarzuca rządowi Delcy Rodríguez, że stawia przeszkody, by uniemożliwić jej powrót. „Chcą pogrzebać prawdę, a Wenezuelczycy chcą pochować swoich zmarłych z godnością”.
Plany USA
Sekretarz stanu Marco Rubio przyznał w tym tygodniu, że katastrofa opóźni odbudowę gospodarki Wenezueli, w tym rekonstrukcję jej infrastruktury naftowej, a najpewniej także wybory, przewidziane jako ostatni etap jego planu: stabilizacja, odbudowa i zmiana władzy. W takiej agendzie przedwczesny, szeroko nagłośniony powrót Machado tylko dołożyłby kolejny poziom chaosu.
Opozycjonistka, która wygrała prawybory w 2023 roku, zanim chavizm pozbawił ją prawa do kandydowania, od upadku Maduro jeszcze bardziej zintensyfikowała swoje wystąpienia publiczne, jasno pokazując ambicje objęcia władzy. „Zrobię wszystko, co trzeba, żeby spotkać się tam z wami” – kończy swoje przesłanie w nagraniu opublikowanym na X.