Iran ostrzegł, że wznowi ataki, jeśli Izrael będzie dalej uderzał w Liban. Przywódcy Izraela zapewnili w poniedziałek, że nie dadzą się zastraszyć.
Co najmniej 14 osób zginęło w poniedziałek w wyniku izraelskich ataków na południe Libanu – poinformowało tamtejsze ministerstwo zdrowia. Ostrzał trwał mimo irańskich gróźb ponownego uderzenia na Izrael, jeśli nie zaprzestanie bombardowań Libanu.
Ataki odnotowano w Marwanieh i Tyrze, choć Izrael i Iran ogłosiły wcześniej zakończenie serii wzajemnych uderzeń, którą Teheran rozpoczął w odpowiedzi na izraelską ofensywę w Libanie.
„Nalot izraelskiego wroga na miasto Tyr, w pobliżu ośrodka Czerwonego Krzyża, spowodował śmierć pięciu osób i ranił osiem kolejnych, z których cztery to ratownicy Czerwonego Krzyża” – poinformowało w komunikacie libańskie ministerstwo zdrowia.
Przedstawiciel libańskiego ministerstwa kultury poinformował, że izraelski ostrzał z poprzedniego dnia uszkodził także obiekt w Tyrze wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Późniejszy atak na Marwanieh zabił dwie osoby, w tym dziecko, a 10 ranił. Z kolei poranny nalot na miejscowość Zifta w dystrykcie Nabatieh zabił siedem osób, „w tym syryjskie dziecko i kobietę” – podało ministerstwo zdrowia.
Hezbollah, wspierany przez Iran, poinformował tymczasem, że ostrzelał izraelskie wojska na terytorium Libanu, ale nie przyznał się do żadnych ataków na terytorium Izraela.
Izrael zapowiada dalsze operacje w Libanie
Iran ostrzegł, że wznowi ataki, jeśli Izrael będzie nadal uderzał w Liban. Izraelscy przywódcy zapewniali jednak w poniedziałek, że nie dadzą się zastraszyć.
Ogłaszając zakończenie swoich ataków na Izrael, centralne dowództwo wojskowe Iranu zapowiedziało, że „jeśli działania agresywne i wrogie będą kontynuowane, także na południu Libanu, nastąpią znacznie surowsze i bardziej druzgocące działania niż dotychczas”.
Po tym ostrzeżeniu minister obrony Izraela, Israel Katz, zapowiedział, że armia będzie „kontynuować operacje w Libanie przeciwko organizacji terrorystycznej Hezbollah”.
Dodał, że za każdy atak na północ Izraela kraj ten odpowie uderzeniem w południowe przedmieścia Bejrutu.
„Kategorycznie odrzucamy irańskie groźby. Każda irańska próba powiązania Libanu z Iranem i zaatakowania Izraela zostanie odparta z wielką siłą, tak jak stało się to wczoraj” – powiedział Katz.
Iran utrzymuje, że zakończenie szerszego konfliktu na Bliskim Wschodzie musi obejmować zawieszenie broni w Libanie. W niedzielę wystrzelił rakiety w kierunku Izraela w odpowiedzi na uderzenia w południowe przedmieścia Bejrutu z wcześniejszych godzin tego samego dnia.
Według władz Libanu izraelskie ataki zabiły od 2 marca ponad 3,6 tys. osób. Tego dnia Hezbollah wciągnął kraj do wojny na Bliskim Wschodzie, ostrzeliwując Izrael rakietami, by pomścić zabicie przez USA i Izrael najwyższego przywódcy Iranu.
Po zawieszeniu broni z kwietnia między Izraelem a Hezbollahem Izrael wyznaczył na terytorium Libanu tzw. Yellow Line, oddaloną o około kilkanaście kilometrów od jego północnej granicy. W tym rejonie operują teraz wojska lądowe.