Miasto na północno-zachodnim wybrzeżu USA zamienia nabrzeże w pływający festiwal piłkarski z fan zonami, strefami kibica i boiskiem.
Od promów i kutrów rybackich po kibiców piłkarskich i pływające boiska – Seattle stawia na swoje morskie oblicze przed tegorocznymi mistrzostwami świata FIFA.
Miasto na północno-zachodnim wybrzeżu USA planuje stworzyć przy nabrzeżu pływającą strefę kibica i boisko piłkarskie. W ten sposób chce połączyć turniejową atmosferę z marynistyczną tradycją Seattle i zostawić trwałą pamiątkę dla lokalnych społeczności oraz sportu amatorskiego.
Dwa zawodowe kluby z miasta – Seattle Sounders z Major League Soccer oraz OL Reign z National Women's Soccer League – wraz z partnerami ogłosiły inicjatywę „Seattle Soccer Celebration (źródło w Angielski)” z barki zacumowanej przy Waterfront Park, obok molo 62 na zatoce Elliot Bay.
Od 11 czerwca do 6 lipca przestrzeń będzie miejscem turniejów dla młodzieży, wspólnego oglądania meczów na ogromnym ekranie, wydarzeń kulturalnych, imprez zamkniętych i innych atrakcji.
Hugh Weber, szef pionu biznesowego obu klubów, tłumaczył: „Chcieliśmy stworzyć niezwykłą scenę, którą stacje telewizyjne pokażą światu: naszą piękną panoramę i nabrzeże pełne ludzi, którzy – jak wierzymy – przyjadą do Seattle, być może po raz pierwszy, i odkryją, co czyni tę społeczność wyjątkową. To cały czas pchało nas w stronę pomysłu, by coś zorganizować na nabrzeżu. Pływające boisko i sposób, w jaki je zbudujemy, były naturalnym rozwiązaniem”.
Boisko na barce jest symbolicznym 52. miniboiskiem zbudowanym w stanie Waszyngton w ramach inicjatywy fundacji Rave Foundation, która przed mundialem chce ułatwić dostęp do piłki nożnej społecznościom w całym stanie.
Waterfront Park będzie jedną z oficjalnych, bezpłatnych stref kibica FIFA w mieście.
Podobnie jak w 1994 roku, gdy mundial w USA wywindował popularność piłki nożnej w całym kraju, organizatorzy w Seattle szukają kreatywnych sposobów, by dzięki turniejowi pozyskać dla tego sportu nowych kibiców na całe życie.
„Wszyscy mówimy o tym, że mistrzostwa mogą dać naszemu sportowi potężny impuls. Ale jaka konkretnie jest nasza strategia angażowania kibiców jako klubów?” – dodał Weber.
„Jak dotrzeć do osób, które dotąd nie uważały piłki nożnej za coś ekscytującego i wyjątkowego? Jak sprawić, by dzień po zakończeniu turnieju nadal byli kibicami? Wszystko, co robimy, to część większej inicjatywy. Chcemy, by ludzie poczuli osobistą więź z tym sportem i poczuli się w nim w Seattle zaproszeni oraz mile widziani”.
Rozgrywany w dniach 11 czerwca–19 lipca w USA, Kanadzie i Meksyku tegoroczny mundial mężczyzn będzie największy w historii. Weźmie w nim udział rekordowe 48 reprezentacji, rozegranych zostanie 104 mecze.
Seattle jest jednym z 16 miast-gospodarzy. Na stadionie Lumen Field, który może pomieścić 69 tys. widzów, odbędzie się sześć spotkań: cztery mecze fazy grupowej, jedno spotkanie 1/16 finału i jedno 1/8 finału.