Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Ukraina domaga się od Izraela zajęcia statku Panormitis z ładunkiem skradzionego zboża

Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar i minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha, 23 lipca 2025 r.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar i minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha, 23 lipca 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Kijów zażądał od Izraela interwencji wobec statku Panormitis, który ma przewozić ukraińskie zboże przejęte przez Rosję. Spór wokół ładunku szybko przerodził się w konflikt dyplomatyczny.

Ukraina zwróciła się do Izraela z wnioskiem o zajęcie statku handlowego, który - według Kijowa - przewoził skradzione ukraińskie zboże.

REKLAMA
REKLAMA

Sprawa doprowadziła do dalszego pogorszenia relacji dyplomatycznych między dwoma państwami, szczególnie po tym, jak Izrael wcześniej dopuścił do rozładunku podobnego ładunku w porcie w Hajfie.

Według danych służb monitorujących żeglugę masowiec Panormitis, pływający pod banderą Panamy, miał transportować ponad 6200 ton pszenicy oraz 19 tysięcy ton jęczmienia.

Jednostka dotarła w rejon portu w Hajfie do 25 kwietnia i oczekiwała na możliwość wejścia do portu.

W tym samym czasie spór między Kijowem a Tel Awiwem wyraźnie się zaostrzył.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że Ukraina przekazała stronie izraelskiej oficjalne żądania kanałami dyplomatycznymi oraz prawnymi.

Jak podkreślił, chodzi o "podjęcie działań w sprawie statku Panormitis".

"Prokuratura Generalna Ukrainy złożyła odpowiedni wniosek do władz izraelskich w oparciu o orzeczenie ukraińskiego sądu o aresztowanie statku w ramach toczącego się śledztwa" - przekazał Sybiha.

Dodał, że jednostka jest "podejrzana o przewożenie ładunku zboża, który został nielegalnie przetransportowany z zamkniętego portu na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy z naruszeniem prawa międzynarodowego i ukraińskiego ustawodawstwa".

Z kolei prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko doprecyzował zakres żądań kierowanych do Izraela.

"Strona ukraińska prosi swoich izraelskich partnerów o zajęcie statku i jego ładunku, przeprowadzenie przeszukania, zajęcie dokumentacji statku i ładunku, pobranie próbek zboża i przesłuchanie członków załogi" - powiedział.

"Dyplomacja na Twitterze"

Na te doniesienia szybko zareagował szef izraelskiego MSZ Gideon Sa’ar, odpowiadając na platformie X.

W swoim wpisie skrytykował sposób komunikacji Ukrainy, określając go jako "dyplomację na Twitterze".

"Można by oczekiwać złożenia wniosku prawnego przed tweetowaniem" - stwierdził Sa’ar. Dodał, że Ukraina "wybrała inaczej z własnych powodów".

Izraelski minister podkreślił również, że formalny wniosek o zajęcie statku wpłynął dopiero we wtorek wieczorem, a następnie został nagłośniony w mediach społecznościowych.

"Wniosek jest obecnie rozpatrywany przez odpowiednie władze" - zaznaczył.

Wysoki rangą przedstawiciel ukraińskiej dyplomacji w rozmowie z Euronews ocenił, że sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyby Izrael wcześniej reagował na oficjalne kanały komunikacji.

"Gdyby Izrael odpowiedział na inne prośby kanałami dyplomatycznymi, nie byłoby potrzeby tweetowania" - powiedział.

Według źródeł cytowanych przez Euronews, Ukraina od co najmniej półtora miesiąca apelowała do Izraela o powstrzymanie się od zakupu zboża pochodzącego - jak twierdzi Kijów - z okupowanych przez Rosję terytoriów.

Ukraińscy dyplomaci podkreślają również, że strona izraelska nie odnosi się bezpośrednio do meritum sprawy, skupiając się przede wszystkim na sposobie jej nagłośnienia.

"Ponieważ nic z tego nie przyniosło żadnych rezultatów, zdecydowaliśmy się upublicznić sprawę" - przekazali.

Kalendarium próśb Kijowa do Izraela

Ukraina przedstawiła szczegółowy przebieg kontaktów dyplomatycznych dotyczących dwóch transportów zboża, które - według Kijowa - zostały przejęte przez Rosję i sprzedane dalej.

Pierwszy z nich dotyczył statku Abinsk, który 15 kwietnia rozładował w Hajfie około 44 tysięcy ton ukraińskiej pszenicy.

23 kwietnia Ukraina po raz pierwszy formalnie poinformowała stronę izraelską o swoich zastrzeżeniach.

Wówczas doszło do spotkania ambasadora Ukrainy z przedstawicielami izraelskiego MSZ, podczas którego przekazano oficjalną notę dyplomatyczną.

W kolejnych dniach kontynuowano wymianę korespondencji. 20 kwietnia Izrael miał przekazać stanowisko, że nie podejmie działań wobec statku ani jego ładunku.

W uzasadnieniu wskazano, że jednostka opuściła już izraelskie wody, a przedstawione dowody nie są - zdaniem strony izraelskiej - wystarczające.

25 kwietnia ambasada Ukrainy w Izraelu poinformowała o kolejnym statku - Panormitis - który zbliżał się do portu w Hajfie.

We wtorek Kijów wezwał izraelskiego ambasadora Michaela Brodsky’ego, domagając się reakcji w tej sprawie.

"Informacja ta została po raz kolejny zignorowana" - przekazali ukraińscy urzędnicy.

Według izraelskiego portalu Haaretz w bieżącym roku w Izraelu rozładowano co najmniej cztery transporty zboża, które miały pochodzić z Ukrainy i zostać przejęte przez Rosję.

Strona ukraińska szacuje, że od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku Rosja mogła przejąć co najmniej 15 milionów ton ukraińskiego zboża.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Ukraińsko-izraelski konflikt pogłębia się w związku z rosyjskimi dostawami kradzionego zboża

UE "gotowa" nałożyć sankcje na Izrael w związku z rosyjskim statkiem przewożącym ukraińskie zboże

Ukraina wzywa ambasadora Izraela w związku z rzekomą kradzieżą zboża wysyłanego do Hajfy