Technologia rodem z filmów SF spotkała się z dziką przyrodą. Humanoidalny robot Edward Warchocki przegonił w Warszawie stado dzików. Zabawne wideo podbija internet, ale stanowi też przyczynek do poważniejszych pytań, o przyszłe zastosowania robotów sterowanych AI.
Trzy dziki uciekające przed pogonią. Na wiralowym wideo z Warszawy można zobaczyć scenkę, która mogłaby być wyjęta z filmu o przygodach Asteriksa i Obeliksa. Tylko, że zamiast przed słynnymi Galami, dziki uciekają przed robotem humanoidalnym. Wideo błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując zarówno zachwyt nad możliwościami technologii, jak i pytania o sens takich działań.
Część komentujących uznała to za dowód na praktyczne zastosowanie robotów w miastach, np. w kontrolowaniu populacji dzikich zwierząt. Inni zwracają uwagę, że to raczej efektowna ciekawostka niż realne rozwiązanie problemu.
Według krytyków takie działania mogą być niebezpieczne lub zwyczajnie nieefektywne w dłuższej perspektywie. Pojawiają się też głosy, że wykorzystywanie kosztownych robotów do takich zadań to przerost formy nad treścią i raczej element widowiska niż realnej polityki miejskiej. Wątpliwości budzi też etyczna strona związana ze stresem zwierząt i potencjalnymi wypadkami, które mogłyby spowodować spłoszone przez robota zwierzęta.
Edward Warchocki. Robot influencer
Robot, który przegania dziki, znany jest jako Edward Warchocki i nie pierwszy raz przyciąga uwagę mediów i internautów. Zaawansowany robot humanoidalny modelu Unitree G1, wyposażony w oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji został wyposażony w osobowość internetowego influencera i dokładnie tak się zachowuje. W ostatnim czasie robi wiele, by zyskać popularność, a pogoń za dzikami nie jest jego największym wyczynem.
W marcu 2026 roku Edward Warchocki pojawił się w Sejmie, gdzie został zaproszony przez polityków Konfederacji. Na miejscu wzbudził ogromne zainteresowanie – wokół robota gromadzili się posłowie i dziennikarze, a nagrania z jego wizyty obiegły sieć. Warchocki nie tylko odpowiadał na pytania, ale też sam je zadawał, komentując rzeczywistość polityczną z charakterystycznym dystansem.
Choć jak sam twierdzi, Edward Warchocki nie zna się na polityce, to jednak nie boi się wejść w dyskusję z najważniejszymi polskimi politykami, jak choćby z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.
Edward Warchocki w „Tańcu z Gwiazdami” i nie tylko
Edward Warchocki, jak na influencera przystało, znacznie pewniej wydaje się czuć w show biznesie. Robot niedawno pojawił się w popularnym programie rozrywkowym „Taniec z Gwiazdami”. Zasiadł wśród gości jako internetowa gwiazda, a za kulisami programu doszło do nietypowej sytuacji – robot zatańczył z dyrektorem programowym Polsatu, Edwardem Miszczakiem.
Jak na influencera przystało, robot publikuje także treści związane ze stylem życia. Niedawno wziął udział w maratonie na ulicach Warszawy. I choć był raczej wolniejszy od większości biegaczy, to jednak na nagraniu widać, że potrafił odnaleźć się w tłumie zawodników.
Robot humanoidalny. Fenomen czy chwilowa moda?
Eksperci nie są zgodni co do znaczenia zjawiska. Z jednej strony wskazują, że roboty takie jak Edward Warchocki mogą w przyszłości wspierać ludzi w różnych zadaniach – od pracy po opiekę nad osobami starszymi. Z drugiej strony na razie jest to przede wszystkim fenomen popkulturowy.
Wizja robotów patrolujących ulice może wydawać się futurystyczna, ale nagrania z Edwardem Warchockim udowadniają, że technologia już pozwala na takie rozwiązania. Dziki w Warszawie przekonały się, że przyszłość nadbiega szybciej niż się wydaje i ma świecące oblicze dowcipkującego robota.