W południowym Libanie izraelskie wojsko na krótko zatrzymało żołnierza UNIFIL podczas blokady konwoju. ONZ uznała incydent za poważne naruszenie prawa międzynarodowego.
Izraelska armia zatrzymała żołnierza sił pokojowych UNIFIL po tym, jak w południowym Libanie zablokowano konwój. Według komunikatu UNIFIL żołnierz został zwolniony po niespełna godzinie.
Misja ONZ określiła incydent jako poważne naruszenie prawa międzynarodowego. W oświadczeniu podkreślono, że jakakolwiek ingerencja w działania sił pokojowych stoi w sprzeczności z rezolucją 1701 Rady Bezpieczeństwa ONZ.
"Oczekujemy pełnego poszanowania chronionego statusu sił pokojowych ONZ przez wszystkie zaangażowane strony" - przekazano, wskazując na wszystkie podmioty operujące w regionie, w tym Hezbollah.
Rzeczniczka UNIFIL Kandice Ardiel poinformowała, że strona izraelska przekazała informację o rozpoczęciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego dotyczącego zajścia.
Dochodzenie w sprawie ostatnich ataków na żołnierzy ONZ
Rzecznik sekretarza generalnego ONZ Stéphane Dujarric przekazał, że według dotychczas zebranych informacji śmierć indonezyjskiego żołnierza sił pokojowych 29 marca była następstwem ostrzału prowadzonego z izraelskiego czołgu.
Kolejnego dnia doszło do ataku na inny konwój UNIFIL. Zginęło w nim dwóch kolejnych żołnierzy z Indonezji.
ONZ przypomina, że wszystkie ruchy misji są wcześniej koordynowane z siłami wojskowymi w terenie, w tym z armią izraelską.
Wstępne ustalenia wskazują, że incydent z 30 marca nastąpił po wykryciu w pobliżu improwizowanego ładunku wybuchowego.
Według ONZ miał on zostać prawdopodobnie podłożony przez Hezbollah. Organizacja podkreśla jednak, że są to wciąż ustalenia wstępne oparte na dostępnych dowodach.
ONZ zapowiedziała kontynuację śledztwa w celu pełnego wyjaśnienia okoliczności obu zdarzeń oraz ustalenia ewentualnej odpowiedzialności.