Donald Trump kpił z małżeństwa Emmanuela i Brigitte Macronów podczas prywatnego lunchu. Prezydent Francji, który w czwartek podróżuje po Korei Południowej, zareagował na te wypowiedzi.
Emmanuel Macron nie pochwalił komentarzy Donalda Trumpa na temat jego małżeństwa. Podczas prywatnego lunchu w środę amerykański prezydent powiedział o Macronie, że "jego żona traktuje go bardzo źle" i że "ledwo dochodzi do siebie po prawym sierpowym, który otrzymał w szczękę". Biały Dom udostępnił wideo, zanim uczynił je zdjął.
Amerykański prezydent wydawał się odnosić do wiralowego wideo pary Macronów z maja ubiegłego roku. Samolot prezydencki właśnie wylądował w Wietnamie. Kiedy drzwi się otworzyły, ręce Brigitte Macron powędrowały do twarzy jej męża. Pałac Elizejski mówił wówczas o _"_sprzeczce".
Poproszony o komentarz w Seulu, w Korei Południowej, w czwartek, Emmanuel Macron powiedział, że komentarze Trumpa na temat jego małżeństwa nie były "ani eleganckie, ani właściwe" i dodał: "Nie zamierzam na to odpowiadać, to nie zasługuje na reakcję".
Zapytany również o wczorajsze orędzie Donalda Trumpa do Amerykanów, Emmanuel Macron powiedział, że wojna nie jest sposobem na "długoterminowe rozwiązanie irańskiej kwestii nuklearnej ".
Jeśli chodzi o sytuację w cieśninie Ormuz, którą prezydent USA radzi zająć się innym krajom, w tym Europie, Macron uważa, że operacja wojskowa mająca na celu "wyzwolenie" cieśniny byłaby "nierealistyczna". "Musimy być poważni, a kiedy chcemy być poważni, nie mówimy codziennie czegoś przeciwnego do tego, co mówiliśmy dzień wcześniej".
Prezydent Francji oskarżył Donalda Trumpa o pozbawianie NATO jego istoty poprzez tworzenie "wątpliwości każdego dnia, co do jego zaangażowania".