Izraelski minister Gideon Sa'ar skrytykował niemieckiego ambasadora Steffena Seiberta za jego wpisy dotyczące zamieszek na Zachodnim Brzegu. Sprawa wywołała reakcję władz niemieckich i poparcie dla dyplomaty.
"Dobrze, że wkrótce pojawi się nowy" - tymi słowami izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa'ar skrytykował ambasadora Niemiec w Izraelu Steffena Seiberta.
Seibert pełni swoją funkcję od około trzech i pół roku.
To jego ostatnia misja przed planowaną emeryturą latem, co najwyraźniej spotkało się z entuzjazmem izraelskiego rządu.
"Jego obsesja na punkcie Żydów mieszkających w Judei i Samarii uniemożliwia mu potępienie śmierci Żyda spowodowanej przez Palestyńczyka" - napisał Sa'ar na X.
Judea i Samaria to izraelskie określenie Zachodniego Brzegu Jordanu, części terytoriów palestyńskich zamieszkanych przez izraelskich osadników.
Od początku wojny między Izraelem a Hamasem nasilają się ataki osadników na Palestyńczyków.
Tłem sporu jest śmierć izraelskiego cywila na Zachodnim Brzegu, po tym jak wjechał w niego samochód. Według władz w Tel Awiwie za kierownicą miał siedzieć Palestyńczyk.
Izraelska armia bada, czy incydent można zakwalifikować jako akt terrorystyczny.
Poparcie dla ministra spraw zagranicznych Wadephula
Po zdarzeniu izraelscy osadnicy podpalali domy i samochody na Zachodnim Brzegu.
W wyniku zamieszek kilka osób zostało rannych, informuje "Tagesspiegel".
Ambasador Niemiec odniósł się do wydarzeń na X, pisząc:
"To smutny dzień. Na północy kraju rolnik został zabity przez bojowników Hezbollahu. Z kolei na południu i w centrum setki osób zostało rannych przez irańskie rakiety. W tym samym czasie wybuchły gwałtowne zamieszki w palestyńskich wioskach po tragicznej i jeszcze nie zbadanej śmierci jednego z nich".
Analiza ZDFheute wskazuje, że Seibert w przeszłości regularnie publikował podobne wpisy.
W ostatnich 100 postach na X 28 razy odnosił się do cierpienia Izraelczyków, 21 razy do Palestyńczyków, 10 postów dotyczyło obu stron, a 41 – innych tematów.
Seibert otrzymał wsparcie z Berlina. Minister spraw zagranicznych Johann Wadephul (CDU) w rozmowie z izraelskim odpowiednikiem podkreślił, że zadaniem ambasadora jest zajmowanie się także kwestiami, w których Niemcy mają różnice zdań.
Rzecznik MSZ zaznaczył, że stanowisko Seiberta w sprawie polityki osadniczej Izraela jest zgodne z oficjalną polityką Niemiec.
Wsparcie popłynęło także od CDU. Rzecznik ds. polityki zagranicznej klubu CDU/CSU Jürgen Hardt stwierdził:
"Oskarżenia Sa'ara wobec ambasadora Seiberta są niesprawiedliwe. Oczekuję, że nasi izraelscy przyjaciele i minister Sa'ar nie będą publicznie atakować naszych dyplomatów ze strachu przed radykalnymi elementami w izraelskim rządzie".
Krytyczne głosy pojawiły się jednak ze strony przewodniczącego Niemiecko-Izraelskiego Towarzystwa Volkera Becka.
W wywiadzie dla "Der Spiegel" ocenił, że wpis Seiberta "brzmi jak relatywizacja".
Podkreślił, że choć nie była to intencja ambasadora, odbiór wpisu mógł wzbudzić kontrowersje.