Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Dziennikarka Euronews świadkiem irańskiego ataku drona na lotnisko w Dubaju

Boeing 777 linii Emirates na międzynarodowym lotnisku w Dubaju, 17 sierpnia 2022 r.
Boeing 777 linii Emirates na międzynarodowym lotnisku w Dubaju, 17 sierpnia 2022 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina & Lilly Douse
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Irański dron zaatakował okolice lotniska w Dubaju, wywołując nagłą ewakuację pasażerów. Na miejscu była dziennikarka Euronews Lilly Douse, która relacjonowała chaos.

Dziennikarka Euronews Lilly Douse znalazła się na międzynarodowym lotnisku w Dubaju w momencie, gdy w pobliżu doszło do ataku irańskiego drona.

REKLAMA
REKLAMA

Reporterka była już na pokładzie samolotu lecącego do Kapsztadu. Nagle personel lotniska nakazał wszystkim pasażerom natychmiast opuścić maszynę i wrócić do terminalu.

Podróżnych wezwano do szybkiego znalezienia schronienia.

Jak relacjonowała, pasażerowie zostali wyprowadzeni z bramki i skierowani w bezpieczne miejsce.

Początkowo wielu z nich nie wiedziało, co się wydarzyło ani dlaczego ogłoszono alarm.

Wkrótce potem w rejonie międzynarodowego lotniska w Dubaju doszło do uderzenia irańskiego drona. Świadkowie mówili o głośnym wybuchu, po którym nad okolicą uniósł się czarny dym.

"Ze względu na bezpieczeństwo pasażerów, pracowników lotniska i załóg linii lotniczych operacje na lotnisku Dubai International (DXB) zostały tymczasowo wstrzymane"- poinformowało w oświadczeniu dubajskie biuro prasowe.

Douse przyznała, że pierwsze minuty po ogłoszeniu alarmu były bardzo nerwowe. Pasażerowie szybko przemieszczali się przez terminal, a przestrzeń powietrzna nad lotniskiem została zamknięta dla ruchu cywilnego.

Podróżnych skierowano do niewielkiego pomieszczenia pod terminalem, które pełniło funkcję schronu.

"Mamy nadzieję, że to najbezpieczniejsze miejsce" - relacjonowała dziennikarka, nagrywając przebieg wydarzeń.

Podkreśliła również postawę pracowników lotniska, którzy starali się uspokoić pasażerów i sprawnie organizowali ewakuację.

"Wszyscy starają się zachować spokój. Załoga i personel lotniska w Dubaju są niesamowici. Robią wszystko, by opanować sytuację"- mówiła.

Po około godzinie spędzonej w schronie pasażerowie mogli wrócić do terminalu i swoich bramek. Lotnisko stopniowo wznowiło działalność.

W porcie wciąż przebywały tysiące podróżnych, ponieważ od początku wojny w Iranie wiele lotów w regionie było odwoływanych lub opóźnianych. Jeszcze tego samego dnia Douse ponownie weszła na pokład samolotu do Kapsztadu.

"Trzymam kciuki, że tym razem się uda"- powiedziała przed odlotem.

Wkrótce potem maszyna bezpiecznie wystartowała.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Pięciu Polaków, w tym znany YouTuber zatrzymani w Iraku! Radosław Sikorski komentuje

Loty na Bliski Wschód: Emirates wkrótce wróci do 100 proc. połączeń

ZEA zestrzeliły ponad 1000 dronów od początku wojny w Iranie