Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Berlin wspiera Ukrainę: Merz potępia rosyjskie ataki

Ukraińska flaga na tegorocznym Café Kijów, 23.02.2026 r.
Ukraińska flaga na tegorocznym Café Kijów, 23.02.2026 r. Prawo autorskie  Donogh McCabe / Euronews
Prawo autorskie Donogh McCabe / Euronews
Przez Johanna Urbancik & Donogh McCabe
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

W Berlinie, w przededniu rocznicy rosyjskiej inwazji, wybrzmiały mocne słowa wsparcia dla Ukrainy. Kanclerz Niemiec potępił działania Moskwy, a aktywiści alarmowali o rosnącej liczbie ofiar cywilnych.

Dzień przed trzecią rocznicą pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, rozpoczętej 24 lutego 2022 roku, Berlin stał się miejscem spotkania zwolenników Kijowa.

REKLAMA
REKLAMA

Politycy, aktywiści, przedsiębiorcy i przedstawiciele świata kultury uczestniczyli w wydarzeniu Café Kyiv, zorganizowanym przez Fundację Konrada Adenauera.

W programie znalazło się wystąpienie kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Zaprezentowano również liczne inicjatywy europejskie i ukraińskie.

Wśród gości była laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Oleksandra Matviichuk oraz niemiecki producent dronów Quantum-Systems.

Uczestnicy podkreślali, że wsparcie dla Ukrainy w Europie pozostaje silne mimo przedłużającej się wojny.

W Berlinie obecny był także Ruben Mawick. 22-latek od drugiego roku wojny regularnie wyjeżdża do Ukrainy jako wolontariusz sanitariusz.

"To było dla mnie ważne, aby zrobić coś dla miejscowej ludności" - powiedział w rozmowie z Euronews. Jak dodał, chciał w ten sposób przyczynić się do bezpieczeństwa Europy.

9 września 2023 roku w pobliżu Bachmutu pojazd, którym podróżował z trzema innymi wolontariuszami, został trafiony rosyjskim pociskiem przeciwpancernym.

Dwoje z nich - Emma i Tonko - zginęło. Mawick oraz drugi wolontariusz przeżyli atak.

Ruben Mawick podczas tegorocznej Café Kyiv, 23.02.2026 r.
Ruben Mawick podczas tegorocznej edycji Café Kyiv, 23/02/2026 Donogh McCabe/ Euronews

Mimo tych doświadczeń nadal wraca do Ukrainy. Przyznaje, że towarzyszy mu strach, ale - jak podkreśla - jego motywacja po ataku jeszcze się wzmocniła.

Charakter wojny zmieniał się od lutego 2022 roku. Początkowo dominowały ostrzały artyleryjskie i rakietowe.

Z czasem konflikt przekształcił się w wojnę dronów. Zagrożone są już nie tylko linie frontu, lecz także obszary oddalone nawet o kilkadziesiąt kilometrów.

Rosja atakuje siły ratunkowe

Rosyjskie wojsko coraz częściej stosuje tzw. ataki "double-tap".

Polegają one na ponownym, opóźnionym uderzeniu w to samo miejsce, aby trafić ratowników, wolontariuszy i cywilów udzielających pomocy.

Tego rodzaju działania mogą naruszać międzynarodowe prawo humanitarne, w tym artykuł 3 konwencji genewskich i stanowić zbrodnię wojenną w rozumieniu Statutu Rzymskiego Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Niemiecki strażak Nils Thal z Norymbergi od początku pełnoskalowej inwazji regularnie wyjeżdża do Ukrainy z pomocą humanitarną.

Jak relacjonuje w rozmowie z Euronews, wielokrotnie doświadczył takich podwójnych uderzeń.

"Misje gaśnicze od początku były narażone na takie ataki" - mówi.

Początkowo używano głównie pocisków balistycznych, później coraz częściej dronów.

Nils Thal podczas tegorocznej Café Kyiv, 23.02.2026
Nils Thal podczas tegorocznej Café Kyiv, 23.02.2026 Donogh McCabe/ Euronews

W 2024 roku Rosja zaczęła szeroko stosować bomby szybujące. Obecnie ataki mają często charakter mieszany.

Do drugiego uderzenia wykorzystywane są m.in. drony Geran-2 lub Shahed.

"Jesteśmy regularnie ostrzegani o nadchodzących atakach. Przerywamy działania i szukamy schronienia, czasem kilkakrotnie podczas jednej akcji" - relacjonuje Thal.

Jak dodaje, ukraińska obrona powietrzna pozostaje w takich momentach szczególnie aktywna.

Merz: "Najniższy punkt barbarzyństwa"

Wydarzenie w Berlinie otworzył kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W swoim wystąpieniu ostro skrytykował działania Rosji.

Przywołał słowa XIX-wiecznego francuskiego pisarza i podróżnika Astolphe de Custine, który pisał o Rosji jako kraju, w którym "najgłębsze barbarzyństwo sąsiaduje z najwyższą cywilizacją".

"Te kontrasty są widoczne do dziś" - powiedział Merz, wskazując na rosyjską kulturę i dorobek artystyczny.

Dodał jednak, że pod obecnym przywództwem państwo to znalazło się "w najniższym punkcie najniższego barbarzyństwa".

Kanclerz podkreślił, że Ukraina broni nie tylko własnego terytorium.

"Broni swojej wolności i broni także naszej" - zaznaczył.

Jego zdaniem stawką wojny są fundamentalne zasady europejskiego ładu pokojowego, w tym nienaruszalność granic i zakaz agresji.

Friedrich Merz przygląda się dronowi od Quantum Systems, 23.02.2026 r.
Friedrich Merz przygląda się dronowi od Quantum Systems, 23.02.2026 r. Donogh McCabe/ Euronews

Zapewnił, że Niemcy oraz Unia Europejska będą kontynuować wsparcie dla Kijowa.

Od początku wojny Berlin przekazał Ukrainie miliardy euro pomocy cywilnej i wojskowej.

Celem jest umożliwienie obrony kraju oraz stworzenie warunków do sprawiedliwego i trwałego pokoju.

Jak zaznaczył Merz, suwerenność Ukrainy musi zostać zachowana, a decyzje dotyczące jej terytorium mogą należeć wyłącznie do władz w Kijowie.

Coraz więcej ofiar mimo negocjacji

W rozmowie z Euronews Oleksandra Matviichuk zwróciła uwagę, że w toczących się negocjacjach pokojowych na dalszy plan schodzi los cywilów.

Jej zdaniem rok intensywnych rozmów dyplomatycznych okazał się jednym z najbardziej tragicznych dla ludności Ukrainy.

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w 2025 roku zginęły co najmniej 2 514 osoby, a 12 142 zostały ranne.

To o 31 procent więcej niż w 2024 roku i o 70 procent więcej niż w 2023 roku.

W 2024 roku odnotowano 2 088 zabitych i 9 138 rannych. Rok wcześniej było to odpowiednio 1 974 ofiary śmiertelne i 6 651 rannych.

Oleksandra podczas tegorocznego Café Kijów, 23.02.2026 r.
Oleksandra na tegorocznym Café Kijów, 23.02.2026 r. Donogh McCabe/ Euronews

"Musimy zapytać, jak to możliwe, że rok negocjacji stał się najbardziej śmiercionośnym okresem dla cywilów od początku pełnoskalowej inwazji" - powiedziała.

Jej zdaniem rozmowy zbyt często koncentrują się na surowcach, terytoriach i interesach geopolitycznych.

"Politycy mówią o minerałach i granicach, ale nie o ludziach" - podkreśliła.

Wskazała na los jeńców wojennych przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach oraz na ataki na infrastrukturę cywilną.

Rosja systematycznie niszczy sieć energetyczną, pozbawiając mieszkańców dostępu do ogrzewania, wody i prądu.

"Jeśli Kreml widzi, że ludzkie cierpienie nie wywołuje zdecydowanej reakcji, uznaje, że nie ma czerwonych linii" - oceniła Matviichuk.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Von der Leyen mówi, że pożyczka w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy zostanie udzielona "w ten czy inny sposób"

Ukraina: Emmanuel Macron "bardzo sceptyczny" wobec krótkoterminowego pokoju

Sikorski krytykuje węgierskie weto ws. Ukrainy jako "eskalację", która "faworyzuje Putina"