Francuski prezydent uważa, że aby przeciwstawić się sile amerykańskiej waluty, 27 państw powinno sfinansować swoje strategiczne inwestycje poprzez zaciągnięcie wspólnej pożyczki.
Emmanuel Macron opowiada się za "wspólną zdolnością do obsługi zadłużenia", aby UE mogła inwestować w "przyszłość".
Prezydent Francji wyjaśnił swoje stanowisko w wywiadzie dla "Le Monde".
Jego zdaniem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, Stany Zjednoczone "budzą obecnie wątpliwości", a Chiny "stają się coraz bardziej zaciekłym konkurentem".
Ponieważ Rosja nie dostarcza już "taniej energii", na którą niektórzy liczyli, że będzie "na zawsze", Emanuel Macron wezwał do "wspólnych inwestycji".
Biorąc za punkt wyjścia szacunki Mario Draghiego dotyczące zapotrzebowania na inwestycje publiczne w zielone technologie, Emmanuel Macron dodał wymagania dotyczące obronności i bezpieczeństwa i doszedł do wniosku, że Europa będzie potrzebować "1200 miliardów euro rocznie".
Aby sfinansować te inwestycje, Emmanuel Macron zaleca mobilizację oszczędności Europejczyków. "W Europie, z 30 000 miliardami euro, mamy największy zasób oszczędności na świecie" - mówi francuski prezydent, który ubolewa, że każdego roku część z nich, 300 miliardów euro, "finansuje amerykańskie firmy".
Według Emmanuela Macrona nadszedł czas, aby "uruchomić wspólną zdolność do obsługi zadłużenia (...), euroobligacje na przyszłość", "potrzebujemy dużych programów europejskich, aby sfinansować najlepsze projekty" - podsumował.