Unijni politycy i kraje UE osiągnęli porozumienie w sprawie przepisów wstrzymujących umowę UE-USA w przypadku nieuczciwego wzrostu amerykańskiego importu. Trwają rozmowy o wdrożeniu umowy pod presją gróźb Trumpa dotyczących ceł.
Stany Zjednoczone zasugerowały, że podwoją cła na europejskie samochody, jeśli porozumienie w sprawie szybkiego wdrożenia umowy nie zostanie zatwierdzone przez Parlament Europejski do 4 lipca
Eurodeputowani naciskają na zaostrzenie warunków od czasu zawarcia porozumienia między Trumpem a przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen latem ubiegłego roku, argumentując, że nie może ono stać się narzędziem wymuszania na UE.
Umowa przewiduje potrojenie ceł na towary z UE wwożone do Ameryki, chociaż cła nie podlegają kumulacji, podczas gdy amerykańskie towary przemysłowe zostały zredukowane do zera. Członkowie Parlamentu Europejskiego opóźniali głosowanie nad wdrożeniem porozumienia, argumentując, że musi ono zostać zrównoważone i zawierać klauzule chroniące interesy UE.
W ostatnich dniach osiągnięto tymczasowy kompromis w sprawie mechanizmu ochronnego umożliwiającego UE ponowne nałożenie ceł na amerykańskie towary przemysłowe, jeśli gwałtowny wzrost importu zakłóci rynek europejski. Szczegóły dotyczące brzmienia klauzuli są nadal przedmiotem dyskusji.
Negocjatorzy zgodzili się również co do zasady na włączenie "klauzuli wygaśnięcia", która automatycznie zakończy umowę, chyba że zostanie ona odnowiona. Parlament początkowo dążył do ustalenia daty wygaśnięcia umowy na marzec 2028 roku, choć ostateczny termin pozostaje przedmiotem negocjacji, podały źródła.
Klauzula "Sunrise" wywołuje napięcia
Rozmowy utknęły jednak w martwym punkcie w związku z proponowaną tzw. "klauzulą sunrise" określającą, kiedy umowa zacznie obowiązywać. Parlament UE chce, aby data wdrożenia rozpoczęła się dopiero wtedy, gdy Waszyngton zastosuje się do 15 proc. limitu taryfowego, podczas gdy Komisja sprzeciwia się temu warunkowi i chce, aby zostało to zrobione natychmiast, podało jedno ze źródeł.
Klauzula wejścia w życie została wprowadzona przez posłów do PE po tym, jak w lutym Sąd Najwyższy USA uznał amerykańskie taryfy celne z 2025 roku za nielegalne, co skłoniło Waszyngton do wprowadzenia nowych ceł na towary UE, które obecnie przekraczają uzgodniony pułap, naruszając tym samym umowę.
Komisja Europejska dąży również do usunięcia odniesień do unijnego instrumentu przeciwdziałania przymusowi, postrzeganego jako bazooka handlowa UE, która może ograniczyć dostęp USA do jednolitego rynku europejskiego w bezprecedensowy sposób.
Komisja sprzeciwia się również postanowieniom umożliwiającym zawieszenie umowy, gdyby Trump ponownie zagroził integralności terytorialnej wspólnoty, podało jedno ze źródeł.
W następstwie gróźb Trumpa na początku tego roku, aby zaatakować kraje UE odmawiające wsparcia przejęcia Grenlandii przez USA, posłowie dodali również przepisy umożliwiające zawieszenie umowy w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej UE.
Instrument przeciwdziałania przymusowi jest jednym z najsilniejszych narzędzi obrony rynku UE, zaprojektowanym w celu przeciwdziałania presji gospodarczej ze strony krajów trzecich poprzez środki obejmujące ograniczenia licencji i praw własności intelektualnej. Jego użycie było wielokrotnie omawiane w szczytowym momencie transatlantyckich napięć handlowych w ubiegłym roku, ale nigdy nie zostało zatwierdzone.
Negocjatorzy UE dążą do sfinalizowania umowy do czerwca przed głosowaniem plenarnym w Parlamencie Europejskim w tym samym miesiącu, przed terminem 4 lipca wyznaczonym przez Trumpa.