Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czym jest Doktryna Monroe, na którą powołał się Trump, aby uzasadnić nalot na Maduro?

Portret prezydenta Jamesa Monroe wisi pomiędzy obrazami Alexandra Hamiltona i Andrew Jacksona w Białym Domu.
Portret prezydenta Jamesa Monroe wisi pomiędzy obrazami Alexandra Hamiltona i Andrew Jacksona w Białym Domu. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Stefan Grobe
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Po raz pierwszy sformułowana w 1823 r., Doktryna Monroe miała w dużej mierze na celu powstrzymanie europejskich wpływów kolonialnych na półkuli zachodniej, ale współcześni prezydenci wykorzystali ją do uzasadnienia interwencji wojskowej w Ameryce Łacińskiej.

Żyjący byli prezydenci Stanów Zjednoczonych od czasu do czasu pojawiają się w wiadomościach, zwykle dzięki skandalom z przeszłości, poparciu politycznemu lub pogrzebom. Ale co stało się z osobą, która zajmowała Gabinet Owalny na początku XIX wieku?

Nagle świat przypomniał sobie o Jamesie Monroe, piątym prezydencie USA, który został wybrany dwukrotnie w 1816 i 1820 roku. Jego okres urzędowania był tak pomyślny dla Ameryki, że współcześni nazywali go "Erą Dobrych Uczuć".

Sam Donald Trump powołał się na Monroe po zeszłotygodniowej amerykańskiej operacji wojskowej w Wenezueli, która doprowadziła do schwytania prezydenta tego kraju, Nicolása Maduro.

Trump powiedział, że USA będą "zarządzać" krajem w nieokreślonym okresie przejściowym i opisał swoje podejście jako nowoczesną aktualizację lub reinterpretację "Doktryny Monroe", którą żartobliwie nazwał "Doktryną Donroe".

Prezydent USA James Monroe.
Prezydent USA James Monroe. AP Photo

Co więc kryje się za polityką, o której wszyscy mówią?

Jako prezydent, Monroe rozwiązał długotrwałe spory z Brytyjczykami i przejął Florydę od Hiszpanii w 1819 roku. Najbardziej znany jest jednak z tego, że domagał się narodowego prawa do wpływów na zachodniej półkuli przeciwko europejskiemu imperializmowi.

Idea ta, nazwana później "Doktryną Monroe", ukształtowała następne stulecie stosunków międzynarodowych między Stanami Zjednoczonymi a resztą świata, stanowiąc zasadę przewodnią dla amerykańskich prezydentów i decydentów politycznych, którzy starali się uczynić ten kraj globalną potęgą.

W praktyce doktryna ta zakładała, że Waszyngton nie będzie dłużej tolerował kolonizacji, marionetkowych monarchów ani interwencji wojskowych w "wewnętrzne" sprawy krajów na półkuli zachodniej ze strony wiodących europejskich mocarstw imperialnych, a mianowicie Wielkiej Brytanii, Francji i Hiszpanii.

W zamian Stany Zjednoczone miały trzymać się z dala od europejskich konfliktów i szanować pozostałe kolonie w Ameryce Północnej: Kanady, Alaski i różnych europejskich posiadłości na Karaibach.

Kontrolowanie obu Ameryk

Po raz pierwszy nakreślona w rutynowym przemówieniu do Kongresu w 1823 r., Doktryna Monroe została stworzona, aby sprostać głównym obawom chwili, ale wkrótce stała się hasłem przewodnim polityki USA na półkuli zachodniej i została wykorzystana jako zasada polityczna i prawna do uzasadnienia licznych interwencji w Ameryce Łacińskiej.

Po raz pierwszy powołano się na nią w 1865 roku, gdy prezydent Andrew Johnson wywarł silną presję dyplomatyczną i wojskową, aby udaremnić wysiłki francuskiego cesarza Napoleona III zmierzające do ustanowienia marionetkowej monarchii w Meksyku, na czele której stanął austriacki arcyksiążę Maksymilian.

Epizod ten zakończył się całkowitym sukcesem Waszyngtonu i katastrofą dla Paryża: wojska francuskie wycofały się, a Maksymilian został schwytany, a następnie kontrowersyjnie stracony przez pluton egzekucyjny.

W 1898 r. wojna hiszpańsko-amerykańska oznaczała prawdziwe wyłonienie się Stanów Zjednoczonych jako światowej potęgi, kładąc kres kolonialnemu imperium Hiszpanii.

Wojna ta, toczona pod rządami prezydenta Williama McKinleya, zmieniła również politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych z prostego przeciwstawiania się wpływom europejskim na aktywne wzmacnianie własnej dominacji w regionie i zdobywanie terytoriów zamorskich, takich jak Puerto Rico, Guam i Filipiny.

Król Hiszpanii Felipe rozmawia z hiszpańskimi oficerami, odwiedzając pomnik hiszpańskich żołnierzy poległych podczas wojny hiszpańsko-amerykańskiej w Santiago na Kubie, 14 listopada 2019 r.
Król Hiszpanii Felipe rozmawia z hiszpańskimi oficerami, odwiedzając pomnik hiszpańskich żołnierzy poległych podczas wojny hiszpańsko-amerykańskiej w Santiago na Kubie, 14 listopada 2019 r. AP Photo

Kilka lat później europejscy wierzyciele wielu krajów Ameryki Łacińskiej zagrozili interwencją zbrojną w celu ściągnięcia długów. Prezydent Theodore Roosevelt niezwłocznie ogłosił prawo Stanów Zjednoczonych do korzystania z "międzynarodowej władzy policyjnej" w celu ograniczenia "chronicznych wykroczeń" w swoim tak zwanym Roosevelt Corollary do Doktryny Monroe.

Udowadniając, że Waszyngton myśli poważnie, amerykańska piechota morska została wysłana na Santo Domingo w 1904 roku, do Nikaragui w 1911 roku i na Haiti w 1915 roku. Inne kraje Ameryki Łacińskiej postrzegały te interwencje z niepokojem, a stosunki między "wielkim Kolosem Północy" a jego południowymi sąsiadami pozostawały napięte przez wiele lat.

Antyeuropejskie nastawienie Doktryny Monroe zostało zasadniczo porzucone jako zasada polityki w 1917 i 1941 roku, kiedy Stany Zjednoczone dołączyły do zachodnich demokracji w walce o zwycięstwo w I i II wojnie światowej zarówno w Europie, jak i na Pacyfiku. Jednak w okresie zimnej wojny Doktryna Monroe powróciła, a kilka amerykańskich administracji powoływało się na nią, aby uzasadnić szereg interwencji na półkuli zachodniej.

USS Vesole, na pierwszym planie, statek radarowy, płynie obok radzieckiego frachtowca Polzunov, wypływającego z Kuby, na Oceanie Atlantyckim, listopad 1962 r.
USS Vesole, na pierwszym planie, statek radarowy, płynie obok radzieckiego frachtowca Polzunov, wypływającego z Kuby, na Oceanie Atlantyckim, listopad 1962 r. AP Photo

Najbardziej znany prezydent John F. Kennedy powołał się na Doktrynę Monroe podczas kubańskiego kryzysu rakietowego w 1962 r., wykorzystując zasadę sprzeciwu wobec zewnętrznej ingerencji w Ameryce, aby uzasadnić konfrontację z radzieckimi instalacjami rakietowymi na Kubie.

Kennedy zarządził blokadę morską wyspy i wydał surowe ostrzeżenie: każda rakieta wystrzelona z Kuby będzie postrzegana jako atak Sowietów na USA lub ich sojuszników i spotka się z masowym odwetem.

Było to kluczowe współczesne powtórzenie doktryny, które zmieniło ją z jedynie przeciwstawiania się europejskiemu kolonializmowi na przeciwdziałanie próbom wywierania wpływu przez Związek Radziecki w obu Amerykach.

Od Monroe do Reagana

W latach 80. prezydent Ronald Reagan powołał się na Doktrynę Monroe, aby uzasadnić agresywną interwencję USA w Ameryce Środkowej, w szczególności wspierając antykomunistycznych rebeliantów Contra w Nikaragui przeciwko lewicowemu rządowi Sandinistów.

Polityka ta, czasami nazywana "Doktryną Reagana", miała na celu ograniczenie wpływów wspieranych przez Związek Radziecki w krajach od Salwadoru po Gwatemalę. Krytycy w USA i Ameryce Łacińskiej często potępiali to podejście jako "imperialistyczne".

Ten widok z lotu ptaka na Panamę, wykonany w niedzielę 25 grudnia 1989 r., pokazuje zniszczenia wynikające z amerykańskiej inwazji na Panamę. (AP Photo/Michael Strovato)
Ten widok z lotu ptaka na Panamę, wykonany w niedzielę 25 grudnia 1989 r., pokazuje zniszczenia powstałe w wyniku amerykańskiej inwazji na Panamę. (AP Photo/Michael Strovato) AP Photo

Innym ważnym współczesnym odwołaniem się do Doktryny Monroe przed schwytaniem Maduro była inwazja USA na Panamę w 1989 r., kiedy to prezydent George H.W. Bush nakazał siłom amerykańskim usunięcie przywódcy wojskowego Manuela Noriegi w związku z zarzutami, że kierował on operacją przemytu narkotyków.

Stany Zjednoczone wysunęły podobne zarzuty wobec Maduro, oskarżając go o kierowanie "narkopaństwem" i kradzież amerykańskiej ropy naftowej.

Maduro zaprzeczył tym twierdzeniom i powiedział, że Waszyngton zamierza przejąć kontrolę nad rezerwami ropy naftowej w jego kraju.

Podczas gdy różne rządy Ameryki Łacińskiej sprzeciwiają się Maduro i twierdzą, że ukradł on głosowanie w 2024 r., przechwałki Trumpa dotyczące kontrolowania Wenezueli i eksploatacji jej ropy naftowej ożywiają bolesne wspomnienia z poprzednich interwencji USA w Ameryce Łacińskiej, które są przeciwne rządom i mieszkańcom regionu.

To, czy Trump zwycięży w oczach opinii publicznej w kraju i w Ameryce Łacińskiej, będzie w dużej mierze zależeć od jego działań wobec Wenezueli w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Prezydent USA ryzykuje także zrażenie do siebie części swoich zwolenników, którzy poparli jego program "America First" i sprzeciwiają się zagranicznym interwencjom w stylu Doktryny Monroe.

A oni będą mieli głos: wybory do Kongresu odbędą się za 10 miesięcy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Doradca Trumpa mówi, że nikt nie będzie walczył z USA o przyszłość Grenlandii

USA i Dominika zawierają porozumienie o przyjmowaniu azylantów

Sojusznicy i wrogowie USA potępiają interwencję Trumpa w Wenezueli na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ