Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej premier Węgier pochwalił operację prezydenta USA Donalda Trumpa w Wenezueli i stwierdził, że Węgry nie będą finansować Ukrainy ani przyjmować migrantów.
"Ostatni rok był bardzo pracowity"
"Rok 2025 był bardzo burzliwy i wszyscy widzieli, że pewna epoka w polityce międzynarodowej dobiegła końca. Inauguracja Donalda Trumpa była ostatnim ciosem dla starej ery” – rozpoczął swoją konferencję prasową premier Orbán.
"Poprzednia era to liberalny porządek światowy ze swoimi starymi zasadami, które zostały teraz obalone” – dodał. Podkreślił, że nowa era nazywa się erą narodów i że od 2010 roku on oraz jego rozmówcy są zwiastunami tej ery.
Wojna i energia
Premier podkreślił również potrzebę trzymania Węgier z dala od niebezpieczeństw wojny. Energia jest najważniejszą kwestią nowej ery. Suwerenność narodów w coraz większym stopniu zależy od ich zdolności do samowystarczalności. Ci, którzy mogą zapewnić tanią energię, będą zwycięzcami epoki, inni zostaną w tyle. Celem dla Węgier jest posiadanie łańcucha dostaw, infrastruktury i poważnych firm energetycznych.
Bezpieczeństwo jest zagwarantowane, bezpieczeństwo jest w porządku, mogą zwiększyć moce produkcyjne. Ale celem Brukseli jest odcięcie Węgier od dostaw rosyjskiej ropy i gazu, a rząd węgierski broni się przed tym częściowo poprzez działania prawne, ponieważ podejmuje działania prawne przeciwko Komisji Europejskiej w związku z decyzjami UE. Z drugiej strony, działa również politycznie przeciwko rozporządzeniu, mając nadzieję, że do przyszłego roku wojna się skończy, a sytuacja między Kijowem a Moskwą będzie zrównoważona, tak aby sankcje zostały zniesione.
"Nie dajemy pieniędzy Ukrainie"
"Węgry nie mogą rezygnować ze swoich celów rozwoju gospodarczego. Do tego potrzebujemy pieniędzy, a mamy je, jeśli nie dajemy ich innym, więc nie dajemy naszych pieniędzy Ukrainie, więc będziemy mieli pieniądze" - powiedział.
"Nie dajemy im też pożyczki, ponieważ wszyscy wiedzą, że Ukraińcy jej nie spłacą" - dodał.
Migracja
Rozporządzenie UE przewidujące przyjęcie 350 osób i rozpatrzenie ponad 20 000 wniosków wejdzie w życie w czerwcu, ale "Węgry nie zaakceptują tego, by Bruksela mówiła nam, z kim mamy żyć. Budapeszt nie zaakceptuje, by Bruksela mówiła nam, z kim nie możemy żyć”.
Powiedział również, że Węgry miały szczęście, że mogły trzymać się z dala od kwestii migracji, podczas gdy gdzie indziej "wymiana ludności już się rozpoczęła". Powiedział, że potrzeba było dużo siły, aby trzymać się tej decyzji pomimo presji i kar ze strony Brukseli. Stwierdził, że to absurd, by Węgry musiały płacić milion euro dziennie za niewpuszczanie "migrantów".
O Unii Europejskiej
Viktor Orbán został również zapytany o możliwość opuszczenia Unii Europejskiej przez Węgry, podobnie jak Wielka Brytania. W odpowiedzi powiedział, że Wielka Brytania podjęła odważną decyzję, ale była ona zła dla Europy Środkowej, ponieważ Wielka Brytania była sojusznikiem przeciwko siłom dążącym do federalizmu. Powiedział jednak, że Węgry nie mają broni nuklearnej ani wielkości pozwalającej na opuszczenie UE, więc opuszczenie UE nie byłoby rozsądną decyzją. Jednak według Orbána UE rozpadnie się sama, nastąpi pewnego rodzaju dezintegracja, zapanuje chaos przywódczy. Można to powstrzymać poprzez pewnego rodzaju restrukturyzację, która nie ma miejsca, ponieważ kraje zainteresowane restrukturyzacją są uwikłane we własne problemy, jak dodał.
"Członkostwo w UE to ważna szansa, ale gdybyśmy ugrzęźli w tym jednej wspólnocie, to byśmy przepili sok. Ma sens utrzymywać jak najlepsze relacje ze wszystkimi kontynentami, w tym z Ameryką, Rosją, Chinami, światem arabskim i światem tureckim” – powiedział.
"Można prowadzić rozsądną politykę w Brukseli jako członek UE tylko wtedy, gdy jest się suwerennym” – kontynuował, podkreślając, że przyszłość widzi w ramach UE, jako członek NATO, z suwerenną polityką zagraniczną i gospodarczą.
Wenezuela
Zinterpretował wydarzenia w kraju Ameryki Południowej jako potężną manifestację nowego świata:
"To jest nowy język, to jest język, którym świat będzie mówił w przyszłości. Szacuję, że wraz z Wenezuelą Stany Zjednoczone mogą kontrolować 40-50 procent światowych rezerw ropy naftowej, co jest siłą zdolną do znacznego wpływania na cenę energii na rynku światowym".
Jak powiedział, uważa, że USA potrzebują tańszej energii dla programu, który ogłosił prezydent USA, a to dobra wiadomość dla Węgier, więc widzi dużą szansę na korzystniejszą sytuację energetyczną na świecie.
Czy będzie amerykańska tarcza?
Premier Węgier został również zapytany o swoją wizytę w Waszyngtonie w listopadzie. Zaraz po podróży do Waszyngtonu powiedział, że "podpisał porozumienie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie finansowego pasa ratunkowego, tarczy", ale Waszyngton temu zaprzeczył.
"Niczego takiego mu nie obiecywałem, ale bardzo mnie o to prosił" - powiedział sam Trump portalowi Politico.
"Poprosiłem o to, zgodziliśmy się, że taki będzie” – powiedział Orbán, dodając, że nie było to korzystne ani dla USA, ani dla Węgier i że wciąż pracują nad szczegółami tarczy obronnej, która jest obecnie w realizacji.
"Od końca pierwszej wojny światowej Węgry zawsze potrzebowały jakiejś tarczy ochronnej", podkreślił, dodając, że "nie mogą polegać na Brukseli". Ale Stany Zjednoczone to system prezydencki, więc każde porozumienie ma charakter osobisty, a jeśli zmieni się urzędujący premier Węgier lub prezydent USA, powstanie nowa sytuacja. Obecnie "nie spodziewa się zmiany", przekonany, że umowy z prezydentem USA pozostaną w mocy po czteroletniej prezydenturze Donalda Trumpa.
Dekrety Beneša
Zapytany o słowacką nowelizację tzw. "ustawy o milczeniu”, która karze więzieniem kwestionowanie dekretów Beneša, stwierdził, że Węgrzy mogą liczyć na wsparcie rządu. W każdym razie nie akceptuje się zbiorowej winy.
Dodał, że próbują zrozumieć słowackie przepisy: "nie jest łatwo pojąć, dlaczego dokładnie nakładana jest kara”. Gdy dobrze zrozumie sytuację, Orbán porozmawia ze słowackim premierem Robertem Fico.
Ochrona dzieci
Zapytano go również o przypadki nadużyć na ulicy Szőlő w Budapeszcie i w instytucjach ochrony dzieci, o odpowiedzialność polityczną i o to kto ją ponosi – na co odpowiedział:
"Z jednej strony w sprawach z ulicy Szőlő pierwsza skarga została złożona wiele lat temu, policja nie była w stanie nic udowodnić pracownikom, ale przy drugim zgłoszeniu postępowanie policyjne zakończyło się sukcesem. Trzeba zbadać, dlaczego przy pierwszym razie nie udało się nic ustalić, to nadal trwa, a gdy będą wyniki, zostaniemy poinformowani. Gdy dowiemy się, dlaczego działania policji były nieskuteczne, wtedy będziemy mogli mówić o odpowiedzialności politycznej” – powiedział.
Nie odpowiedział na pytanie dziennikarza, czy przeprosiłby, gdyby teraz przed nim stanęło dziecko, które zostało skrzywdzone.
Wybory w kwietniu: nie będzie debaty z Magyarem
Zapytany, czy odbędzie się debata z przewodniczącym partii TISZA w wyborach na premiera, powiedział, że może debatować tylko z suwerennymi ludźmi, "ci, którzy mają mistrzów za granicą, nie są suwerenni", czy to dziennikarze, czy politycy, więc nie będzie z nimi debatował.
Dodał również, że chcą powtórzyć wynik wyborów z 2022 roku, ale wynik wyborów, liczba zdobytych mandatów, nie zależy od niego, ale od wyborców.
W Tusványos minionego lata Orbán powiedział, że Fidesz może zdobyć 80 ze 106 mandatów.
Nie ma planów przejścia na system prezydencki
Został również zapytany, czy planuje wzmocnić system prezydencki. A jeśli Fidesz wygra wybory, czy planuje pozostać szefem rządu do 2030 roku, czy też zostanie prezydentem?
Węgry mają system premierowski, a on nie przygotowuje się do przekazania władzy Tamasowi Sulyokowi, więc obecny system pozostanie, jak zapewnił Orbán.