Policja w Albanii użyła w niedzielę armatek wodnych i gazu łzawiącego w Tiranie, gdy antyrządowe demonstracje weszły w szósty dzień. Setki ludzi zebrały się przed ministerstwem edukacji, skandując „Rama, ustąp”, a starcia szybko rozlały się na centrum miasta.
Demonstranci rzucali kamieniami i koktajlami Mołotowa, a funkcjonariusze odpowiedzieli gumowymi kulami. Podpalono komisariat policji, a wejście do ministerstwa spraw wewnętrznych również zostało częściowo zniszczone przez ogień. Ministerstwo zdrowia poinformowało, że w niedzielę rannych zostało 28 osób, w tym 19 policjantów.
Premier Edi Rama odrzucił żądania dymisji. Zamieszki określił jako „robotę zewnętrznych sił”.
Demonstranci mówią, że są oburzeni złymi warunkami na uniwersytetach, wysokimi opłatami za studia i korupcją. Niepokoje wybuchły po miesiącach wcześniejszych antyrządowych protestów w kraju.