Ratownicy przeczesywali gruzy uszkodzonych budynków w Kijowie w środę po nocnym ataku rosyjskich rakiet i dronów na ukraińską stolicę. W wyniku ostrzału zginęły co najmniej trzy osoby, a 22 zostały ranne.
W dzielnicy Desniańskiej atak na dziewięciopiętrowy blok mieszkalny zabił dwie osoby i ranił 21, w tym dziecko. Służby ratunkowe ewakuowały 16 mieszkańców, a strażacy gasili pożar na powierzchni 400 m². Szesnaście z rannych trafiło do szpitala, cztery osoby są w ciężkim stanie.
Inna osoba zginęła, a jedna została ranna w dzielnicy Hołosijiwskiej, gdzie trafiony został budynek niemieszkalny. Psychologowie ze służb ratunkowych udzielili pomocy 110 osobom na dotkniętych atakiem terenach.
Uderzenia wymierzone były także w infrastrukturę energetyczną Kijowa. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że pocisk balistyczny trafił w elektrociepłownię CHP-4. Jak dodał, Ukraina nie otrzymała od swoich partnerów żadnego ostrzeżenia, zanim wykryto nadlatujące rakiety.
Szersze nocne ataki na obiekty energetyczne pozostawiły ponad 600 tys. osób bez prądu w całej Ukrainie.