Unia Europejska zapowiada na jesień dalsze, bardziej dotkliwe sankcje wobec Rosji po tym, jak najnowszy pakiet złagodzono pod wpływem obaw o gospodarki państw wspólnoty.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała, że wspólnota będzie tej jesieni zabiegać o ostrzejsze sankcje wobec Rosji. To sygnał nowej ofensywy, która ma zwiększyć presję na Moskwę.
W rozmowie z niemieckim dziennikiem „Die Welt” Kallas zapowiedziała, że w najbliższych miesiącach przedstawi „najdalej idące listy sankcyjne od początku wojny”. Dodała, że nowe wpisy zwiększą łączną liczbę objętych sankcjami rosyjskich firm i osób fizycznych „o jedną trzecią”.
„Presja musi wciąż rosnąć, aż Moskwa zakończy swoją wojnę” – podkreśliła.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku Unia Europejska przyjęła 21 pakietów sankcji wymierzonych w rosyjskich przywódców politycznych i wojskowych, biznesmenów, oligarchów oraz firmy.
Dotychczas sankcje objęły ponad 3 tys. osób i podmiotów, a w Unii Europejskiej zamrożono ponad 28 mld euro prywatnych aktywów.
Z wypowiedzi Kallas wynika, że nadchodzące sankcje mogą objąć kolejne tysiąc osób i podmiotów. Każdy wpis na listę musi uzyskać jednomyślne poparcie wszystkich 27 państw członkowskich Unii Europejskiej.
Sankcje mają też ograniczyć zdolność Moskwy do finansowania i podtrzymywania działań wojennych w Ukrainie. Uderzają w kompleks wojskowy, bazę przemysłową i operacje eksportowe.
Według Kallas Kreml „zapłacił już wysoką cenę za unijne sankcje”, a ich koszt gospodarczy szacuje na ponad bilion euro.
Mimo to ostatnie próby rozszerzenia sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji napotkały zaskakujący opór części państw członkowskich.
Najświeższy, 21. pakiet sankcji wobec Rosji został niemal storpedowany przez Grecję, która jako warunek zatwierdzenia pakietu zażądała specjalnego wyjątku od ogólnounijnego zakazu transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Ateny ostatecznie zapewniły sobie wyjątek, mimo oburzenia innych dyplomatów. Rodzi to poważne pytania o to, w jakim stopniu krajowe interesy gospodarcze mogą brać górę nad wolą zadawania Rosji większych strat ekonomicznych.
Kallas wyraziła też optymizm, że USA i Unis Europejska mogą „zbliżyć się” do siebie w polityce sankcyjnej, po przyjęciu przez amerykański Senat ponadpartyjną większością ustawy sankcyjnej wobec Rosji, forsowanej przez zmarłego senatora Lindsey’ego Grahama.
W Brukseli narasta niepokój, że po ponownym wyborze Donalda Trumpa wsparcie finansowe dla Ukrainy i sankcje wobec Rosji stopniowo słabną.