Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. W nocy pojazd zjechał z autostrady M3 i przewrócił się, a część pasażerów została uwięziona w środku. Według wstępnych informacji zginęło 12 osób.
W niedzielę nad ranem na autostradzie M3, na jezdni w kierunku Nyíregyházy, między Mezőkeresztes a Mezőnagymihály, doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Pojazd przewrócił się i wpadł do rowu – poinformowały węgierskie służby zarządzania kryzysowego.
Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu, dostali się do autobusu przez okna i rozpoczęli ewakuację pasażerów. W niedzielę około godz. 3 służby przekazały, że strażacy wydobyli z pojazdu 35 osób. Część pasażerów została uwięziona pod autobusem.
Informacje o tragedii przekazał również premier Węgier Péter Magyar. Jak poinformował, w wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało ciężko rannych. „12 osób zginęło, a co najmniej dziesięć zostało ciężko rannych w nocy, gdy polski autokar wpadł do rowu przy autostradzie M3” – przekazał premier.
Péter Magyar złożył kondolencje rodzinom ofiar i życzył poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia. Podziękował również wszystkim służbom i osobom zaangażowanym w akcję ratunkową.
Wypadek potwierdził także minister spraw zagranicznych Polski. „Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje” - napisał Radosław Sikorski w serwisie X.
Premier Donald Tusk napisał w serwisie X: „12 osób straciło życie w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową”.
O tragedii wspomniał również prezydent Polski Karol Nawrocki. „Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych Rodaków. W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar” - napisał w serwisie X.
„Tragiczna noc dla nas wszystkich po katastrofie polskiego autokaru na Węgrzech. Łączę się w bólu z rodzinami ofiar wypadku, a także z rannymi w tej olbrzymiej katastrofie drogowej. Węgierskie służby ratunkowe i medyczne robią wszystko, by pomóc tym, którzy ucierpieli w tragicznym wypadku” - napisał z kolei szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister spraw wewnętrznych przekazuje kolejne informacje
Minister spraw wewnętrznych Węgier Gábor Pósfai przekazał też szczegóły dotyczące zdarzenia. Potwierdził, że „policjanci i strażacy przybyli na miejsce w dużych siłach, a do przemieszczenia uszkodzonego pojazdu zaangażowano również cywilną pomoc”.
Jak przekazał, oprócz 12 osób, które zginęły w wypadku, w autobusie podróżowało jeszcze 47 pasażerów; część z nich odniosła ciężkie obrażenia. „Kierowca pojazdu, który uległ wypadkowi, został zatrzymany” – poinformował.
Jak poinformował Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.