„Nasi wojownicy nie walczyli z komunizmem na frontach całego świata po to, by ta groźba znów podniosła głowę tutaj, w Ameryce” – mówił Trump do wiwatującego tłumu.
Prezydent USA Donald Trump wygłosił w sobotę przemówienie na National Mall w Waszyngtonie, gdy Amerykanie świętowali 250. rocznicę niepodległości kraju.
Trump wykorzystał wystąpienie, by podkreślić amerykańską wyjątkowość i szeroko odwoływał się do historii, akcentując to, co Biały Dom nazwał „najważniejszym kamieniem milowym” w dziejach państwa.
„Amerykański sen powrócił” – powiedział Trump wiwatującemu tłumowi.
„Żaden naród nie zrobił więcej dobrego, nie wykazał się większą odwagą, nie poczynił większych postępów, nie naprawił tylu niesprawiedliwości (...) niż wy, naród amerykański” – kontynuował. „Przez 250 lat Stany Zjednoczone Ameryki były nadzieją, obietnicą, światłem i chwałą wśród wszystkich narodów świata”.
Później w przemówieniu Trump krótko odniósł się także do części zagranicznych interwencji wojskowych Waszyngtonu. Wymienił m.in. Wenezuelę, gdzie Stany Zjednoczone w styczniu pojmały byłego prezydenta Nicolása Maduro, oraz wojnę z Iranem, mówiąc, że USA „starły z powierzchni ziemi” irańskie siły zbrojne.
Dokonał też krytyki „komunistów” (tego określenia często używa wobec swoich krajowych przeciwników).
„Nasi wojownicy nie walczyli z komunizmem na polach bitew całego świata po to, by ten wróg znów podnosił swą ohydną głowę tutaj, w Ameryce” – mówił.
„To jak nowotwór. Trzeba go wyciąć” – dodał.
Po wystąpieniu prezydenta nad stolicą, rozświetloną błyskawicami, rozpoczął się imponujący pokaz fajerwerków.
Przed sobotnimi obchodami 250. urodzin Stanów Zjednoczonych przywódcy państw, politycy i członkowie rodzin królewskich przesłali do USA gratulacje, wśród nich prezydent Karol Nawrocki, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz król Karol III.
Król Karol wystosował szczególnie poruszające oświadczenie do Trumpa, podkreślając z tej okazji, że relacje Wielkiej Brytanii ze Stanami Zjednoczonymi to „relacja o niezwykłej ewolucji” i „jeden z najbliższych, najbardziej produktywnych sojuszy, jakie widział świat”.
„W dziedzinie obrony i bezpieczeństwa, handlu i inwestycji, nauki, badań, edukacji, kultury i sztuki więzi łączące Zjednoczone Królestwo i Stany Zjednoczone są wyjątkowe i dalekosiężne” – dodał.