Policja w Berlinie wykorzystała armatkę wodną, by schłodzić tysiące fanów Bruno Marsa czekających przed Olympiastadionem, gdy podczas trwającej w Europie fali upałów temperatura zbliżała się do 40°C.
Na kilka godzin przed koncertem ustawiły się długie kolejki; wielu fanów szukało cienia i piło dużo wody, żeby poradzić sobie z wyjątkowo wysokimi temperaturami.
Na terenie całego miasta mieszkańcy i turyści chłodzili się w miejskich fontannach, a część centrum Berlina była wyjątkowo cicha, bo Niemcy notowały jedne z najwyższych temperatur w tym roku.
Fani opisywali upał jako znacznie bardziej dotkliwy, niż się spodziewali; niektórzy mówili, że przed koncertem wypili już kilka litrów wody.