Laureat Oscara odcisnął w mokrym cemencie dłonie i stopy, a potem dodał nietypowy, osobisty gest: docisnął do płyty także nos, co wydarzyło się po raz pierwszy w historii tej ceremonii. Zwracając się do gości i mediów, Bardem mówił, że to wyróżnienie jest dla niego źródłem pokory i że wciąż trudno mu uwierzyć, iż dołącza do tylu wybitnych postaci, które stały w tym samym miejscu.
Uroczystość podkreśliła trwały wpływ Bardema na kino światowe i odbyła się w momencie, gdy aktor nadal rozwija swoją karierę filmową. W przemówieniu podziękował żonie, aktorce Penélope Cruz, oraz dzieciom, Leo i Lunie, za wsparcie na artystycznej drodze.
W jego najnowszym dorobku są serial telewizyjny Cape Fear i film F1: The Movie, a w planach m.in. The Beloved, którego premiera w Hiszpanii zapowiadana jest na sierpień 2026 roku, oraz „Diuna: część trzecia”, przewidziana na grudzień. Wydarzenie stało się kolejnym ważnym etapem w karierze aktora, trwającej od ponad trzech dekad i obejmującej zarówno produkcje hiszpańskie, jak i międzynarodowe.