Loader
Śledź nas
Reklama

Niemcy. Coraz więcej Syryjczyków traci azyl, ale nie oznacza to automatycznej deportacji

Posłowie głosują podczas 164. posiedzenia Bundestagu, niższej izby parlamentu, w piątek 12 kwietnia 2024 r. w Berlinie, Niemcy.
Posłowie głosują podczas 164. posiedzenia Bundestagu, niższej izby parlamentu, w piątek 12 kwietnia 2024 r. w Berlinie. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Nela Heidner
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Od obalenia Baszara al-Asada zmieniła się polityka azylowa wobec Syryjczyków: BAMF częściej odbiera im ochronę i odrzuca nowe wnioski, choć nie oznacza to automatycznej deportacji.

Sytuacja syryjskich uchodźców w Niemczech wyraźnie się zmieniła. Po obaleniu wieloletniego przywódcy Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) coraz częściej sprawdza, czy nadal są spełnione warunki przyznanej ochrony.

REKLAMA
REKLAMA

Już w pierwszym półroczu 2026 w 23,2 proc. z łącznie 8320 skontrolowanych spraw doszło do cofnięcia lub odebrania statusu ochrony.

Oznacza to, że odsetek ten w krótkim czasie wyraźnie wzrósł. W całym 2025 roku po takiej weryfikacji status ochrony straciło zaledwie 3,7 proc. syryjskich uchodźców, w 2024 roku było to 3,1 proc. Jeszcze w maju tego roku odsetek cofnięć sięgał chwilami ponad 30 proc.

BAMF rozszerza kontrole

Po zmianie władzy w Damaszku BAMF w dużej mierze wstrzymał wydawanie decyzji w sprawie syryjskich wniosków azylowych. Powodem była niejasna sytuacja w kraju. Z czasem urząd ponownie rozszerzył jednak działalność decyzyjną, a równolegle zintensyfikował kontrolę już przyznanych form ochrony.

Na początku postępowania w sprawie cofnięcia ochrony dotyczyły przede wszystkim sprawców przestępstw i tzw. osób stwarzających zagrożenie, a także osób, o których władze wiedziały, że podróżowały do Syrii.

Od połowy czerwca, jak podaje rząd federalny, do procedur włączane są kolejne grupy. Chodzi m.in. o osoby, których postępowanie azylowe trwa już ponad 21 miesięcy, oraz przypadki, w których sądy administracyjne po skardze na bezczynność zobowiązały BAMF do wydania decyzji.

Kontrole obejmują również Syryjczyków, którzy zdaniem władz nie należą do szczególnie wymagających ochrony i mogliby samodzielnie utrzymać się w Syrii. Przy ocenie bierze się pod uwagę także istniejącą rodzinę lub sieć kontaktów społecznych w kraju pochodzenia.

Zmiana widoczna jest również w nowych decyzjach azylowych. Ostatnio, jak informuje rząd federalny, odsetek odmów wobec syryjskich wnioskodawców sięgał 68,6 proc. Oznacza to odejście od wcześniejszej praktyki, zgodnie z którą Syryjczycy z powodu wojny domowej w większości przypadków otrzymywali co najmniej ochronę uzupełniającą.

Utrata statusu ochrony nie oznacza automatycznie deportacji

Odebranie statusu ochrony nie oznacza jednak z automatu, że dana osoba musi opuścić Niemcy. Kluczowe jest najpierw, czy wchodzi w grę inny tytuł pobytowy. Kto spełnia np. warunki uzyskania zezwolenia na pobyt z tytułu zatrudnienia, może nadal legalnie przebywać w Niemczech.

Do tego dochodzi fakt, że deportacje do Syrii wciąż należą do rzadkości. W ubiegłym roku po raz pierwszy od początku wojny domowej w Syrii jeden Syryjczyk został z Niemiec wydalony do tego kraju. W pierwszym półroczu 2026 doszły tylko trzy kolejne deportacje. Niemcy są przy tym uzależnione od współpracy z syryjskimi władzami przy organizowaniu powrotów.

Około 500 tys. Syryjczyków w Niemczech wciąż posiada status ochrony. Przy takiej skali liczba dotychczasowych cofnięć pozostaje stosunkowo niewielka.

Od zakończenia rządów Asada, według danych UNHCR, do Syrii wróciło ponad 1,6 mln uchodźców, głównie z krajów sąsiednich. Zdecydowana większość powrotów dotyczyła państw bezpośrednio sąsiadujących: ok. 638 tys. osób wróciło z Turcji, 626 tys. z Libanu, a 285 tys. z Jordanii.

W Niemczech skala powrotów jest ogólnie znacznie mniejsza: w 2025 roku tylko w ramach państwowego programu wsparcia REAG/GARP dobrowolnie wróciło do Syrii 3678 osób. Dochodzą do tego wyjazdy realizowane przez programy landowe i na własny koszt, których łączna liczba nie jest odnotowywana.

Mniej deportacji niż w poprzednich latach

Ogólnie liczba deportacji z Niemiec w ostatnim czasie spadła. W pierwszym półroczu 2026, według danych Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wydalono 9663 osoby – o ok. 18 proc. mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku, gdy było ich ponad 11 800. Tym samym przerwany został trwający od kilku lat trend wzrostowy: w 2025 roku deportowano łącznie ok. 22 800 osób, w 2024 roku ponad 20 tys., a w 2023 roku ok. 16 400.

Zasadą pozostaje, że bez paszportu lub ważnych dokumentów deportacja z Niemiec zasadniczo nie jest możliwa.

Kwestia Afganistanu: między politycznymi zapowiedziami a faktycznymi deportacjami wciąż istnieje wyraźna rozbieżność.

Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt z CSU zapowiadał w czerwcu niemal cotygodniowe deportacje do Afganistanu.

W praktyce realizacja tych planów nadal zależy jednak od takich czynników jak dokumenty i współpraca z afgańskimi władzami. Dotąd, między 21 czerwca a 28 lipca, odbył się tylko jeden większy lot czarterowy z 31 osobami na pokładzie. Problemy pojawiają się także przy planowanych przekazaniach osób w ramach reguł dublińskich: Włochy jak dotąd odmawiają przyjęcia z powrotem pierwszych trzech migrantów, których wylot zaplanowano na 19 sierpnia.

Premier Giorgia Meloni uzasadnia to m.in. tym, że liczni uchodźcy zostali przywiezieni do Włoch statkami niemieckich organizacji pozarządowych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Syria skazuje Baszszara al-Asada zaocznie na śmierć za zbrodnie wojenne i przeciw ludzkości

Sekretarz generalny ONZ wzywa do zniesienia wszystkich sankcji wobec Syrii

Szef ONZ wzywa do wsparcia Syrii podczas pierwszej od 2009 r. wizyty w Damaszku