Od 4 lipca wygasa ulga akcyzowa na benzynę i diesel we Włoszech, a sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostaje niepewna.
W sobotę 4 lipca wygasa wprowadzona przez rząd Włoch obniżka akcyzy w wysokości 5 eurocentów na litr zarówno benzyny, jak i oleju napędowego, przewidziana w ostatnim dekrecie z 5 czerwca. Dziś, 3 lipca, jest ostatni dzień obowiązywania obniżonych cen na stacjach paliw.
Rząd Giorgii Meloni zdecydował się na tę obniżkę podatków w związku z napięciami wywołanymi wojną na Bliskim Wschodzie oraz wpływem zamknięcia cieśniny Ormuz na ogólny poziom cen ropy naftowej.
Zamknięcie cieśniny doprowadziło do wzrostu cen w całym regionie, z efektami odczuwalnymi także na rynkach międzynarodowych, w tym w Europie. Ruch statków w cieśninie Ormuz został wznowiony tylko częściowo i wciąż pozostaje poniżej poziomów sprzed konfliktu, a negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem trwają bez przełomu w kwestii zarządzania tym szlakiem morskim.
„Będziemy oceniać, co może się wydarzyć w zależności od postępów negocjacji dotyczących odblokowania żeglugi w cieśninie Ormuz” – zapowiedział minister przedsiębiorstw i polityki Made in Italy, Adolfo Urso, który nie wyklucza nowych działań w razie dalszych napięć geopolitycznych.
Łącznie dotychczas zmiany w akcyzie kosztowały Włochy około 2 mld euro z budżetu państwa.
Co się zmienia we Włoszech?
Według danych stowarzyszenia na rzecz praw konsumentów Codacons pełny bak diesla lub benzyny, po uwzględnieniu także VAT naliczanego na akcyzę, będzie kosztował kierowców o 3,05 euro więcej.
Jeśli ostateczny rabat nie zostanie przedłużony, od 4 lipca średnia cena oleju napędowego wzrośnie do 1,94 euro za litr na zwykłych stacjach i do 2,02 euro/litr na autostradach. Benzyna będzie kosztować średnio 1,86 euro za litr, a 1,95 euro na autostradach.
Codacons alarmuje, że nastąpi natychmiastowy wzrost cen przy dystrybutorach, który paradoksalnie pojawi się mimo gwałtownego załamania notowań ropy naftowej.
Cena ropy Brent, będącej punktem odniesienia dla rynku europejskiego, spadła z 95 dol. za baryłkę na początku czerwca do obecnych 70,8 dol., czyli o 25,5 procent. Ten spadek nie przełożył się jednak proporcjonalnie na ceny przy dystrybutorach: w tym samym okresie benzyna i olej napędowy potaniały tylko o około 6 procent.
Atak opozycji: „400 mln obciąży rodziny i firmy”
Opozycja zaatakowała rząd Giorgii Meloni, oskarżając go o to, że zarabia na paliwach i nie reaguje na drożyznę, co sprzyja kolejnym podwyżkom.
„Dziś wygasa obniżka akcyzy na paliwa, a rząd Meloni nawet nie raczył przywrócić ruchomej akcyzy. Nawet tego. Wolą dalej robić kasę, opróżniając portfele obywateli. Robią to od miesięcy, od 1 stycznia 2026 roku, kiedy podnieśli akcyzę na olej napędowy pod pretekstem ‘wyrównania’ jej do poziomu benzyny” – napisał w mediach społecznościowych wiceprzewodniczący Ruchu Pięciu Gwiazd, Stefano Patuanelli.
Patuanelli dodał, że „co najmniej 400 mln euro rocznie dodatkowych wpływów” ostatecznie „obciąży rodziny, pracowników, przewoźników i przedsiębiorstwa. Ale kwota z pewnością będzie wyższa, bo podwyżki przy dystrybutorach stały się już stałym zjawiskiem”.
Ceny paliw w Europie: niejednolita sytuacja
Sytuacja w Europie pozostaje niejednolita: w części państw różne formy wsparcia dla paliw nadal obowiązują, w innych najważniejsze ulgi cenowe lub mechanizmy kontroli zostały zniesione, ograniczone albo nigdy nie przybrały formy stałych, systemowych dopłat.
W Hiszpanii rząd utrzyma bezpośrednią obniżkę cen paliw, ale będzie ją stopniowo zmniejszać w zależności od stabilności rynków międzynarodowych. Od 1 lipca dla hiszpańskich kierowców zaczynają obowiązywać nowe zasady.
Rząd zlikwidował tymczasowo stosowaną obniżoną, 10‑procentową stawkę VAT na benzynę i olej napędowy; paliwa znów będą opodatkowane według standardowej stawki 21%. W lipcu rabat wyniesie 15 eurocentów na litr, w sierpniu spadnie do 10 centów, a we wrześniu zostanie ograniczony do 5 centów na litr.
W Portugalii obecna ulga to 2,48 eurocenta na litr oleju napędowego i 3,12 eurocenta na litr benzyny. Rząd zapowiedział, że może znieść obniżkę podatku ISP, gdy rynki międzynarodowe się ustabilizują, co otwiera drogę do podwyżek cen paliw. Terminy ewentualnych zmian nie zostały jeszcze określone.
We Francji kluczowe rozwiązania obejmują bonus w wysokości 100 euro dla pracowników o niskich dochodach, którzy często korzystają z samochodu; będzie on obowiązywać do końca lipca. Jednocześnie zwiększono subsydia dla niektórych szczególnie dotkniętych sektorów, takich jak rolnictwo i rybołówstwo. Równolegle TotalEnergies przez całe lato utrzyma limit ceny paliw na poziomie 1,99 euro za litr na stacjach w regionach wiejskich, a w weekendy z największym natężeniem ruchu obejmie nim także autostradowe stacje tej firmy.
W Niemczech, podobnie jak we Włoszech, dopłaty do paliw zostały zniesione z dniem 1 lipca. W efekcie ceny benzyny znów rosną.
Niemieckie koncerny naftowe wykorzystały okres poprzedzający zakończenie programu, by znacząco podnieść ceny paliw. W godzinach następujących po wygaśnięciu dopłat benzyna i olej napędowy podrożały o 14–19 eurocentów na litr, odzyskując w praktyce znaczną część ulgi podatkowej rzędu 17 centów przyznanej przez rząd federalny.
Na Węgrzech środki wsparcia zniesiono w sobotę 27 czerwca, a ceny osiągnęły następnie poziom niższy od wcześniejszego limitu narzuconego przez rząd.
W Polsce do 1 lipca obowiązywały rozwiązania mające ograniczyć ceny paliw, w tym maksymalne stawki przy dystrybutorach oraz obniżone podatki, takie jak VAT i akcyza, wprowadzone, by złagodzić skutki wzrostu cen energii.
Po ich wygaśnięciu rynek odnotował wzrost cen. Nadal jednak funkcjonują niektóre promocje sieci paliwowych, zwłaszcza w weekendy, które pozwalają konsumentom skorzystać ze zniżek na paliwo sięgających około 5 procent.
W Grecji 30 czerwca wygasł limit marż zysku dla firm naftowych, wprowadzony po to, by ograniczyć ceny paliw w okresie dużej zmienności na rynkach energetycznych. Po zakończeniu tego programu marże stosowane przez przedsiębiorstwa z branży nie są już w żaden sposób limitowane.
Od marca rząd Grecji wprowadził limity marż zysku na paliwach (5 eurocentów na litr dla firm tradingowych i 12 centów dla stacji paliw) oraz system bezpośrednich dopłat dla obywateli poprzez kartę „Fuel Pass”, z subsydiami między 50 a 60 euro dla mieszkańców wysp, zależnie od poziomu dochodów.
Cypr nie wprowadził limitu cen paliw, ale monitoruje marże zysku firm naftowych i może nakładać sankcje w przypadku praktyk uznanych za nadmierne.
USA, Trump: „Spadek cen postępuje zbyt wolno”
W Stanach Zjednoczonych ceny benzyny spadają, ale wciąż pozostają powyżej poziomów sprzed kryzysu.
„Zgodnie z moją obietnicą ceny ropy gwałtownie spadają, a ceny benzyny na stacjach również idą w dół, choć nie tak szybko, jak powinny” – napisał prezydent USA Donald Trump na platformie Truth.
Prezydent zapewnił, że „Ameryka nigdy nie była tak silna jak dziś, a ceny benzyny wkrótce wrócą do historycznych minimów, z których Amerykanie korzystali przed naszą ‘wycieczką’ do Iranu, która okazała się wielkim sukcesem”.
Z danych American Automobile Association wynika, że w piątek średnia cena benzyny typu regular w Stanach Zjednoczonych wynosiła 3,85 dol. za galon (3,7 litra. To wartość niższa niż w ostatnich miesiącach, ale nadal najwyższa cena odnotowana w przeddzień weekendu z okazji 4 lipca od 2022 roku, kiedy średnia krajowa sięgnęła 4,80 dol. za galon właśnie w dzień święta narodowego.
W ostatnich tygodniach odnotowano jednak wyraźny spadek, po tym jak w maju ceny sięgnęły szczytu 4,56 dol. za galon.
Prezydent Trump oskarżył koncerny naftowe o zbyt wolne obniżanie cen benzyny na stacjach, nieadekwatne do spadku cen ropy na rynkach globalnych.