Głosy Węgrów z zagranicy wróciły do kraju i zostały posegregowane według okręgów wyborczych, rozpoczynając kluczowy etap liczenia, w którym łączone są z głosami krajowymi w 106 okręgach parlamentarnych.
W dniu wyborów obywatele przebywający za granicą, a posiadający miejsce zamieszkania na Węgrzech, mogli oddać głos w węgierskich ambasadach i konsulatach. Głosowanie odbywało się w 149 miastach na całym świecie, a urny wyborcze napływały systematycznie przez cały tydzień.
Krajowa Komisja Wyborcza dokładnie sprawdzała każdą z nich, aby upewnić się, że plomby ani same urny nie zostały naruszone. Dopiero po takiej weryfikacji możliwe było ich otwarcie i posegregowanie kart do głosowania według okręgów parlamentarnych.
Jedną z urn z Edynburga Komisja poddała odrębnej kontroli integralności, ponieważ pojawiły się obawy, że mogło zostać do niej umieszczone urządzenie śledzące przez jednego z wyborców. W związku z tym wymagała ona szczególnej weryfikacji.
Głosy wyborców ponownie zarejestrowanych dotarły do Krajowej Komisji Wyborczej w poniedziałek, gdzie pracownicy biura posegregowali je według okręgów wyborczych.
W każdym z 106 okręgów parlamentarnych komisje działają w wyznaczonych lokalach wyborczych, gdzie trafiają zarówno głosy oddane w ramach ponownej rejestracji krajowej, jak i głosy korespondencyjne.
Są one następnie liczone łącznie z głosami oddanymi w danym okręgu. Kolejno krajowe komisje wyborcze w okręgach jednomandatowych ustalają wyniki dla poszczególnych mandatów, a regionalne komisje wyborcze opracowują częściowe wyniki wyborów na listy krajowe.
Według Krajowej Komisji Wyborczej frekwencja przekroczyła 90 proc. w większych placówkach zagranicznych, a w kilku mniejszych osiągnęła 100 proc. W największym zagranicznym punkcie wyborczym, w Londynie, zagłosowało 8 924 wyborców.
Wyniki wyborów parlamentarnych w ujęciu list krajowych mają zostać ogłoszone przez Komisję najpóźniej do 4 maja.