Loader
Śledź nas
Reklama

Rosja nasila wojnę hybrydową. Europa zapowiada twardą odpowiedź

Szef dyplomacji Litwy Kęstutis Budrys rozmawia z minister spraw zagranicznych Irlandii Helen McEntee podczas spotkania ministrów UE w Brukseli.
Minister spraw zagranicznych Litwy, Kęstutis Budrys, rozmawia z minister spraw zagranicznych Irlandii, Helen McEntee, podczas posiedzenia ministrów UE w Brukseli. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Shona Murray
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rosja coraz śmielej sięga po narzędzia wojny hybrydowej w Europie. Po incydencie z dronem na lotnisku w Lipsku Niemcy wskazały na odpowiedzialność Kremla, a europejscy sojusznicy zapowiedzieli wspólną odpowiedź i dalsze wsparcie dla Ukrainy.

Szefowie dyplomacji państw europejskich zapowiadają zdecydowaną odpowiedź na nasilające się w całej Europie rosyjskie działania w ramach wojny hybrydowej. Jednocześnie wyrażają solidarność z Niemcami po decyzji Berlina o oficjalnym przypisaniu Rosji odpowiedzialności za incydent z dronem na lotnisku w Lipsku, do którego doszło w ubiegłym miesiącu.

REKLAMA
REKLAMA

Demonstracja jedności miała miejsce podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Wicklow w Irlandii. W rozmowach uczestniczyli również szefowie dyplomacji Ukrainy, Kanady, Szwajcarii i Zjednoczonego Królestwa.

Do incydentu na lotnisku w Lipsku doszło 4 sierpnia, gdy niemieckie służby przechwyciły drona wyposażonego w materiały wybuchowe klasy wojskowej. Berlin jednoznacznie przypisuje odpowiedzialność za zdarzenie Kremlowi.

„Zastosowane środki – konfiguracja drona, użyte podzespoły, materiały wybuchowe i systemy detonacji – są nam znane z innych rosyjskich operacji hybrydowych” – powiedział we wtorek minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul. Jak dodał, incydent jest elementem „długiej serii działań destabilizujących” wymierzonych w Europę.

Szef dyplomacji Zjednoczonego Królestwa Ed Miliband potępił działania Rosji, odwołując się również do doświadczeń swojego kraju z ostatnich lat, w tym do próby otrucia byłego agenta KGB Siergieja Skripala środkiem chemicznym w Salisbury.

„W pełni solidaryzujemy się z Niemcami i Ukrainą” – powiedział Miliband dziennikarzom. „Wiemy z własnego doświadczenia, z rosyjskich ataków na naszym terytorium, że próby podzielenia nas nie powiodą się. To jednak niepokojący sygnał: Rosja znów próbuje nas skłócić i wywołać efekt zastraszenia w europejskich państwach w związku z jej inwazją na Ukrainę.”

Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys ocenił z kolei, że Rosja wyraźnie nasila swoje działania hybrydowe.

„Widzimy, że ich skala rośnie: w ostatnim roku liczba ataków na naszą stronę wzrosła czterokrotnie” – powiedział. „Naszym celem jest pokazanie, że takie działania nas nie zastraszą i nie powstrzymają naszego wsparcia dla Ukrainy.”

Wśród tematów nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych, tzw. Gymnich, znalazły się również propozycje dotyczące ponownego rozważenia przez Komisję Europejską możliwości wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych do finansowania Ukrainy. Za takim rozwiązaniem opowiadają się Szwecja, Hiszpania, Polska i Niderlandy.

Minister spraw zagranicznych Finlandii Elina Valtonen podkreśliła, że „Europa musi wesprzeć Ukrainę przed nadejściem zimy”.

„To dobry moment i forum, by rozmawiać o zamrożonych aktywach” – powiedziała przed rozpoczęciem spotkania. „Musimy rozważyć wszystkie dostępne możliwości.”

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Von der Leyen reaguje na atak w Niemczech. „Pełna solidarność” z Berlinem

Niemieckie wojska na Litwie: czołgi, drony i odstraszanie

Trump po rozmowie z Putinem: "Rosja nie zaatakuje terytorium NATO"