Loader
Śledź nas
Reklama

Ukraina uderza w twórców "Maszy i Niedźwiedzia". Kreskówka objęta sankcjami

Ukraina nałożyła sankcje na twórców "Maszy i Niedźwiedzia".
Ukraina nałożyła sankcje na twórców "Maszy i Niedźwiedzia". Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

"Masza i Niedźwiedź" na celowniku ukraińskich władz. Kijów objął sankcjami twórców i dystrybutorów popularnej rosyjskiej kreskówki.

Ukraina objęła sankcjami twórców i dystrybutorów "Maszy i Niedźwiedzia".

REKLAMA
REKLAMA

Popularna rosyjska kreskówka dla dzieci znalazła się na celowniku władz w Kijowie, które zarzucają jej przemycanie prorosyjskich treści pod pozorem niewinnej rozrywki.

Decyzję zawarto w najnowszym pakiecie sankcji podpisanym przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Restrykcje skierowano przede wszystkim przeciwko rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu, wysokim urzędnikom oraz podmiotom, które według Kijowa wspierają rosyjską machinę wojenną.

Sankcjami objęto pięciu Rosjan i cztery organizacje związane z produkcją oraz rozpowszechnianiem kreskówki.

Wśród nich znalazło się studio Animaccord, jego założyciel i prezes, a także kilku twórców serii.

"Program szerzy prorosyjskie narracje, podszywając się pod treści dla dzieci" -przekazało biuro Zełenskiego.

Według ukraińskich władz produkcja może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Restrykcje zakładają m.in. zamrożenie aktywów i ograniczenie działalności gospodarczej.

Dotyczą również wykorzystywania oraz rozpowszechniania materiałów objętych prawem autorskim na Ukrainie.

Może to oznaczać ograniczenie dostępu do kreskówki na YouTubie i innych platformach.

Decyzję Kijowa skrytykował Kreml. Rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział, że objęcie sankcjami programu dla dzieci "pokazuje brzydotę reżimu w Kijowie".

Animator Andriej Bieliajew pracuje nad nowym odcinkiem serialu animowanego "Masza i Niedźwiedź", 2 marca 2016 r.
Animator Andriej Bieliajew pracuje nad nowym odcinkiem serialu animowanego "Masza i Niedźwiedź", 2 marca 2016 r. AP Photo

Co kryje "Masza i Niedźwiedź"?

"Masza i Niedźwiedź" to jedna z najbardziej rozpoznawalnych rosyjskich produkcji animowanych. Fabuła koncentruje się na relacji między energiczną dziewczynką a byłym niedźwiedziem cyrkowym, który mieszka samotnie w lesie.

Serial zadebiutował w 2009 roku i szybko zdobył popularność poza Rosją.

Produkcję przetłumaczono na dziesiątki języków. Kreskówka trafiła do widzów w ponad 100 krajach za pośrednictwem YouTube’a oraz serwisów streamingowych.

Największą skalę popularności widać w internecie. Odcinki "Maszy i Niedźwiedzia" zgromadziły na YouTubie miliardy wyświetleń. Szczególnym sukcesem okazał się "Przepis na katastrofę", który przekroczył 4,6 mld odsłon.

Międzynarodowa popularność produkcji sprawiła, że zaczęto przyglądać się jej także pod kątem prezentowanych treści.

Krytycy zwracają uwagę na pojawiające się w serialu rosyjskie i sowieckie symbole związane z wojskiem. W jednym z odcinków Masza nosi nakrycie głowy przypominające czapkę używaną przez NKWD.

Organizacja była radzieckim aparatem bezpieczeństwa, który w okresie rządów Józefa Stalina uczestniczył w masowych represjach i nadzorował system łagrów.

W innym epizodzie bohaterka występuje w stroju przypominającym mundur z czasów ZSRR oraz nakryciu głowy kojarzonym z załogą czołgu.

Ukraińskie władze twierdzą, że obecność takich elementów w popularnej produkcji dla dzieci może prowadzić do oswajania najmłodszych z rosyjską i sowiecką symboliką.

Wątpliwości dotyczące kreskówki pojawiły się w Ukrainie jeszcze przed rosyjską pełnoskalową inwazją.

W 2017 roku komisja Państwowej Agencji Filmowej Ukrainy analizowała możliwość zakazania jej emisji.

Powodem były zarzuty dotyczące obecności rosyjskich treści propagandowych.

Do sprawy powrócono w 2025 roku. W sierpniu "Masza i Niedźwiedź" była najpopularniejszym kanałem dziecięcym na ukraińskim YouTubie.

Dwa miesiące później Narodowa Policja Ukrainy zwróciła się o nałożenie sankcji na twórców i podmioty związane z produkcją.

Dzieci przed próbą wojskowej parady zwycięstwa na placu Pałacowym w Petersburgu w Rosji, 5 maja 2024 r.
Dzieci przed próbą wojskowej parady zwycięstwa na placu Pałacowym w Petersburgu w Rosji, 5 maja 2024 r. AP Photo

Krytyka nie tylko na Ukrainie

Kontrowersje wokół "Maszy i Niedźwiedzia" pojawiły się również poza Ukrainą.

Na początku tego lata ponad 50 brytyjskich parlamentarzystów zwróciło się do minister kultury Lisy Nandy.

Wezwali platformy streamingowe do usunięcia kreskówki. Jako powód wskazali obecność rosyjskich i sowieckich symboli wojskowych w części odcinków.

Posłowie zwracali uwagę przede wszystkim na sceny, w których Masza pojawia się w strojach stylizowanych na wojskowe.

Podobne materiały publikowano również na anglojęzycznych profilach Animaccordu w mediach społecznościowych.

Brytyjscy parlamentarzyści ocenili, że tego rodzaju przekaz "aktywnie normalizuje sowiecką ikonografię wojskową w oczach globalnej publiczności małych dzieci".

Animaccord odrzuca jednak oskarżenia o wykorzystywanie kreskówki do celów propagandowych. Studio stanowczo zaprzecza, by produkcja miała charakter prorosyjski.

Kijów nie zamierza na tym poprzestać. Ukraina zapowiedziała działania na rzecz przekonania swoich zagranicznych partnerów do wprowadzenia podobnych sankcji.

Jeśli do tego dojdzie, ograniczenia wobec twórców i dystrybutorów "Maszy i Niedźwiedzia" mogą mieć skutki także poza Ukrainą.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rosyjskie drony atakują przejście graniczne z Mołdawią

Mieszkańcy Kijowa przeszukują gruzy po śmiertelnym rosyjskim ostrzale

Banderol. Ta nowa tania broń Rosji testuje ukraińską obronę powietrzną