Grecka policja regularnie stosuje nieuzasadnioną lub nadmierną przemoc wobec pokojowych demonstrantów i dziennikarzy, narażając ich na poważne obrażenia fizyczne i psychiczne - alarmuje m.in. Amnesty International.
"Grecka policja często używa niepotrzebnej lub nadmiernej przemocy wobec pokojowych demonstrantów i dziennikarzy, powodując poważne obrażenia fizyczne i psychiczne" – stwierdza Amnesty International w swoim raporcie i jednocześnie wzywa do zakazu używania granatów hukowo-błyskowych podczas działań policji wobec demonstracji.
Szczegóły raportu Amnesty International:
Raport zatytułowany „Protesty to nie pola bitew: wzorce bezprawnego użycia siły przez policję i bezkarność w Grecji” stwierdza, że te głęboko niepokojące nadużycia wspiera prawo dotyczące zgromadzeń, które nie jest zgodne z międzynarodowymi i regionalnymi standardami, a także utrwalona kultura bezkarności za naruszenia popełniane przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa podczas nadzorowania demonstracji.
"Prawo do pokojowych zgromadzeń jest rażąco naruszane"
"Prawo do wolności pokojowych zgromadzeń w Grecji jest rażąco naruszane zarówno w przepisach, jak i w praktyce. Pokojowi demonstranci są arbitralnie zatrzymywani, kryminalizowani i doświadczają bezprawnego użycia siły przez policję" – powiedziała Kondylia Gogou, badaczka Amnesty International ds. Europy.
"Zebrany przez nas materiał wideo i zeznania świadków ujawniają schemat niebezpiecznego używania granatów hukowo-błyskowych, a także nadużywania pałek policyjnych i innych tak zwanych ‘mniej śmiercionośnych’ środków przymusu. Spowodowały one różnego rodzaju obrażenia, a celem stawali się także dziennikarze. Te praktyki, w połączeniu z powszechną bezkarnością za policyjne nadużycia, zniechęcają ludzi do korzystania z prawa do pokojowego protestu”.
Bezprawne użycie siły i kultura bezkarności
Raport, oparty na dwuletnich badaniach, rozmowach z ponad setką demonstrantów, dziennikarzy, prawników i innych osób, a także na szeroko zakrojonej weryfikacji nagrań wideo i analizie wielu różnych protestów, ujawnia utrwalony wzorzec niepotrzebnego lub nadmiernego użycia siły przez policję podczas demonstracji.
Spośród 67 osób, które opisały przypadki bezprawnego użycia siły przy zabezpieczaniu demonstracji, 30 relacjonowało sytuacje, w których funkcjonariusze wystrzeliwali granaty hukowo-błyskowe bezpośrednio w stronę pokojowych demonstrantów i dziennikarzy – nad ich głowami, w ich nogi i/lub w gęsto stłoczone tłumy.
"To było tak, jakby uderzył mnie wielki żelazny pręt"
Fotoreporter Marios Lolos doznał trwałej utraty słuchu i urazu głowy, gdy został trafiony granatem hukowo-błyskowym wystrzelonym przez policjanta 26 stycznia 2025 roku, kiedy relacjonował demonstrację po tragedii w Tempi. "Trzymałem aparat, było oczywiste, że jestem fotoreporterem. Uważam, że policjant z oddziałów prewencji rzucił we mnie granat hukowo-błyskowy celowo… Uderzył mnie w lewą stronę głowy i eksplodował obok mnie. Gdyby wybuchł dokładnie przed moją głową, a nie ułamek sekundy później, nie rozmawialibyśmy teraz" – powiedział fotoreporter.
Zweryfikowane przez Amnesty International nagranie wideo potwierdza relację Lolosa i wskazuje, że został on zaatakowany celowo.
W maju 2022 roku student Giorgos Mavros doznał przebicia błony bębenkowej, utraty słuchu, urazu głowy, a także ran i oparzeń prawej dłoni, ramienia i barku, gdy policja użyła granatów hukowo-błyskowych podczas pokojowej demonstracji studenckiej w Salonikach. "Czułem się tak, jakby uderzył mnie wielki żelazny pręt" – relacjonował.
Zweryfikowane nagranie pokazuje funkcjonariuszy, którzy w sposób bezprawny używają granatów hukowo-błyskowych tuż obok kawiarni, gdzie na zewnątrz siedzieli cywile, po rozproszeniu demonstracji w Atenach w październiku 2025 roku. W chaos, który wybuchł potem, zostali wciągnięci przypadkowi przechodnie.
Raport dokumentuje także bezprawne użycie pałek policyjnych, w tym przypadki, gdy funkcjonariusze bili pokojowych demonstrantów, ścigali uczestników protestów w szarżach z użyciem pałek (tzw. baton charge) i katowali osoby, które znajdowały się już pod kontrolą policji.
Amnesty International odnotowała ponadto szereg incydentów związanych z nadużywaniem środków chemicznych, użyciem armatek wodnych, bezprawnym stosowaniem przemocy przy zatrzymaniu i/lub podczas pobytu w areszcie, a także bezprawnym użyciem siły przez policyjne jednostki motocyklowe.
Aktorka i reżyserka teatralna Anastasia Politi opisała Amnesty International, jak dwóch policjantów na motocyklu, z których jeden trzymał pałkę, wjechało w tłum uczestniczący w demonstracji solidarności z Palestyńczykami 7 października 2025 roku. "W ostatniej chwili zdołałam wskoczyć na chodnik, żeby motocykl mnie nie staranował… ale poczułam, jak maszyna przejeżdża tuż za mną i jednocześnie bardzo silne uderzenie w plecy" – relacjonowała. Dodała, "upadłam na ziemię jak arbuz" w wyniku czego doznała złamania ręki i żeber, lekkiego urazu głowy oraz obrażeń lewego kolana i goleni.
Trudności w dochodzeniu sprawiedliwości
Ofiary bezprawnej przemocy policyjnej często mają ogromny problem z uzyskaniem zadośćuczynienia.
Problematyczne postępowania dyscyplinarne, śledztwa karne, które nie potrafią wskazać sprawców, niektóre orzeczenia sądów, mogące w praktyce usankcjonować bezprawne użycie siły, oraz fakt, że funkcjonariusze nie noszą dobrze widocznych numerów identyfikacyjnych – wszystko to poważnie utrudnia pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności.
Równocześnie mechanizm nadzoru nad policją (ΕΜΗΔΙΠΑ) nie dysponuje wystarczającą liczbą pracowników ani środków, by prowadzić więcej własnych dochodzeń.
Szerokie uprawnienia policji i restrykcyjne przepisy
Wykorzystywanie zbyt szerokich uprawnień policji, które pozwalają doprowadzać demonstrantów na komisariat w celu weryfikacji tożsamości, sprawia, że obywatele są faktycznie powstrzymywani przed udziałem w zgromadzeniach – często bez uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa.
Demonstranci, dziennikarze i prawnicy, którzy rozmawiali z Amnesty International, byli arbitralnie pozbawiani wolności. Opisywali niepotrzebne i/lub upokarzające rewizje osobiste, bezprawne użycie przemocy przy zatrzymaniu i/lub w czasie przetrzymywania oraz odmowę udzielenia pomocy medycznej.
Relacjonowali też, że policja nie zapewniła im prawa do kontaktu z osobą, którą chcieli powiadomić, ani nie zadbała o zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.
Adwokatka Anny Paparousou, która udziela pomocy prawnej pokojowym demonstrantom, oraz dziennikarka Marina Mendani, relacjonująca protest, zostały pozbawione wolności przez policję pod pretekstem doprowadzenia ich na komisariat w celu weryfikacji danych.
Obie zwracały uwagę na bezprawny charakter swojego zatrzymania, a Marina Mendani opisała także upokorzenie, jakiego doznała podczas częściowo nagiej rewizji osobistej przeprowadzonej przez funkcjonariuszy.
Raport podkreśla również kryminalizację pokojowych demonstrantów, w tym osób oskarżanych wyłącznie o udział w protestach lub o podejmowanie aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Amnesty International odnotowała zatrzymanie dwojga własnych aktywistów po rozproszeniu demonstracji w Atenach w 2022 roku. Oboje relacjonowali, że doświadczyli niepotrzebnej i nadużywczej przemocy ze strony policji.
"Udział w pokojowych demonstracjach ani ich relacjonowanie nie powinny zagrażać życiu i zdrowiu"
Greckie prawo regulujące zgromadzenia nie jest zgodne z międzynarodowym i regionalnym prawem praw człowieka ani z zobowiązaniami Grecji wynikającymi z ratyfikowanych przez nią traktatów międzynarodowych.
Mimo to władze greckie podejmowały działania, by jeszcze bardziej ograniczyć prawo do wolności pokojowych zgromadzeń, między innymi poprzez wprowadzoną w 2025 roku regulację, która ustanowiła ogólny zakaz demonstracji na części placu Syntagma.
"Udział w pokojowych demonstracjach lub ich dziennikarskie relacjonowanie nie powinny wymagać od ludzi przechodzenia przez tortury ani narażać ich życia czy integralności fizycznej. Władze Grecji muszą pilnie zreformować prawo dotyczące zgromadzeń, zakończyć nadużycia przy ich zabezpieczaniu, chronić osoby korzystające ze swoich praw i przerwać krąg bezkarności, który pozwolił na kontynuowanie tych naruszeń" – powiedziała Kondylia Gogou.
"Władze greckie muszą też położyć kres niepokojącemu schematowi bezprawnego użycia siły wobec demonstrantów i dziennikarzy przez policję oraz zakazać stosowania granatów hukowo-błyskowych podczas rozpędzania zgromadzeń. Sprzęt o charakterze wojskowym nie ma miejsca przy zabezpieczaniu protestów – ani w Grecji, ani nigdzie indziej na świecie".
Informacje w tle
Zgodnie z danymi organizacji pozarządowej Greek Helsinki Monitor prokuratura zbadała 181 spraw dotyczących naruszeń praw człowieka i innych poważnych przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w latach 2019–listopad 2025. Tymczasem zapadło zaledwie siedem wyroków skazujących.
Spośród 60 spraw dotyczących zarzutów tortur ze strony funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w tym samym okresie tylko cztery trafiły do sądu, a zakończyła się wyłącznie jedna sprawa z wyrokiem skazującym.
Amnesty International oraz organizacje społeczeństwa obywatelskiego zrzeszone w sieci Torture-Free Trade Network (Sieć na rzecz handlu bez tortur) wzywają rządy na całym świecie do promowania w ONZ traktatu o handlu bez tortur, którego celem będzie uregulowanie handlu sprzętem wykorzystywanym przy działaniach policyjnych.
Amnesty International od wielu lat dokumentuje i wyraża zaniepokojenie sposobem zabezpieczania demonstracji w Grecji, między innymi w swoich raportach z 2011 i 2012 roku.