Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Były prezydent Bułgarii Rumen Radew bliski zwycięstwa w wyborach parlamentarnych

AP
AP Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Marina Stoimenova from Sofia
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Były prezydent Bułgarii Rumen Radew ogłosił „zwycięstwo nadziei” po tym, jak jego ugrupowanie Progressive Bulgaria (PB) zdobyło pierwsze miejsce w przedterminowych wyborach parlamentarnych, uzyskując około 45 proc. głosów i szansę na bezwzględną większość w 240-osobowym parlamencie.

Były prezydent Bułgarii Rumen Radew, krytyk Unii Europejskiej, który wzywał do odnowienia relacji z Rosją, ogłosił „zwycięstwo nadziei” po tym, jak jego koalicja zajęła pierwsze miejsce w ósmych wyborach parlamentarnych w ciągu pięciu lat.

REKLAMA
REKLAMA

Według oficjalnej strony Centralnej Komisji Wyborczej, do poniedziałkowego poranka przeliczono ponad 60 proc. głosów (dokładnie 60,79 proc.). Wyniki wskazują, że partia Radewa – Progressive Bulgaria (PB) – prowadzi z wynikiem około 45 proc. głosów, co daje jej potencjalnie bezwzględną większość co najmniej 132 mandatów w 240-osobowym parlamencie.

Najbiedniejszy kraj Unii Europejskiej doświadczał kolejnych zmian rządów od 2021 roku, kiedy antykorupcyjne protesty doprowadziły do upadku konserwatywnego rządu proeuropejskiego lidera Bojko Borissowa.

Radew, 62-letni były generał sił powietrznych, który na początku roku ustąpił po dziewięciu latach prezydentury, prowadził kampanię pod hasłem walki z korupcją.

Partia PB zdecydowanie wyprzedziła liberalną koalicję PP-DB, która uzyskała około 15 proc. (14,26 proc.), oraz partię GERB Borissowa, która zdobyła jedynie 13 proc. – wynika z danych komisji wyborczej.

„PB wygrała jednoznacznie – to zwycięstwo nadziei nad nieufnością, wolności nad strachem” – powiedział Radew dziennikarzom przed siedzibą swojej partii w Sofii.

Dodał również, że Bułgaria „dołoży wszelkich starań, aby kontynuować swoją europejską drogę”.

„Ale proszę mi wierzyć – silna Bułgaria i silna Europa potrzebują krytycznego myślenia i pragmatyzmu. Europa padła ofiarą własnych ambicji bycia moralnym liderem w świecie nowych zasad” – stwierdził były generał.

Przychylny Putinowi

Jego stanowisko polityczne wzbudzało duże zainteresowanie na arenie międzynarodowej. W czasie prezydentury Radew wielokrotnie sprzeciwiał się wysyłaniu pomocy wojskowej do Ukrainy i krytykował politykę Unii Europejskiej w tym zakresie.

Często argumentował, że wspieranie Ukrainy może wciągnąć Bułgarię w konflikt. Były prezydent wzywał również do dialogu z prezydentem Rosji Wladimirem Putinem, co przyczyniło się do jego reputacji jako polityka przychylnego Rosji.

Jego kampania nie obyła się także bez kontrowersji.

Podczas jednego z ostatnich wydarzeń wyborczych opozycja skrytykowała go po tym, jak w wyświetlanym na scenie materiale wideo pojawiły się nagrania jego spotkania z Putinem.

Zaledwie kilka dni wcześniej Radew ponownie podtrzymał swoje wcześniejsze, kontrowersyjne stanowisko, stwierdzając, że anektowany ukraiński Półwysep Krymski „jest rosyjski”, co wywołało ostrą krytykę zarówno w kraju, jak i za granicą. Swoją opinię określił jako „realistyczną”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Bułgaria głosuje w ósmych wyborach w ciągu pięciu lat

Czy efekt Budapesztu rozprzestrzeni się na Bułgarię, która przygotowuje się do niedzielnego głosowania?

Bułgaria przygotowuje się na dezinformację przed przedterminowymi wyborami