Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Rada Europy krytykuje Polskę za zawieszenie prawa azylowego

Kryzys na granicy Polski z Bialorusią
Kryzys na granicy Polski z Bialorusią Prawo autorskie  Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Dominika Cosic
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Komisarz praw człowieka Rady Europy, Michael O'Flaherty w liście skierowanym do szefa polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wyraża zaniepokojenie zaostrzeniem polityki migracyjnej, konkretnie prawem do azylu. Sprawa dotyczy sytuacji na granicy z Białorusią.

Problem zaczął się wraz z początkiem kryzysu migracyjnego na granicy między Polską z Białorusią w 2021 roku.

REKLAMA
REKLAMA

W odpowiedzi na masowe próby nielegalnego przekraczania granicy przez migrantów, którzy - jak wskazywano - byli często zachęcani, a nawet zmuszani do tego przez władze białoruskie, rząd Mateusza Morawieckiego podjął decyzję o budowie zapory granicznej oraz zwiększeniu obecności wojska i Straży Granicznej na tym odcinku.

W tym czasie NATO oraz Komisja Europejska uznały, że kryzys na granicy jest elementem wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce.

Ale nie skończyło się na tym, ponieważ po zmianie władzy Polska zdecydowała się również na czasowe zawieszenie prawa do azylu (możliwości składania wniosków o ochronę międzynarodową) na granicy z Białorusią, a rozwiązanie to jest następnie regularnie przedłużane w drodze rozporządzeń rządowych.

Decyzje opierają się na nowelizacji ustawy o cudzoziemcach z grudnia 2024 r. Weszły w życie po raz pierwszy w marcu 2025 roku i są przedłużane co dwa miesiące. Zgodnie z tymi regułami Straż Graniczna nie przyjmuje wniosków od osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z Białorusią. Kolejne 60-dniowe przedłużenie tego ograniczenia weszło w życie 22 marca.

Bez prawa do azylu

Właśnie ten działania wzbudziły zaniepokojenie Rady Europy. Komisarz odpowiedzialny za prawa człowieka, Michael O’Flaherty w liście do Marcina Kierwińskiego zauważa, że ​​zawieszenie to jest obecnie stosowane poza kontekstem granicznym. Zwraca również uwagę na niedawne doniesienia medialne o deportacjach obywateli afgańskich do Afganistanu bez możliwości ubiegania się o azyl.

Powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka O’Flaherty zauważa, że ​​każda deportacja powinna być poprzedzona rygorystyczną i zindywidualizowaną oceną ryzyka, a każda osoba musi mieć rzeczywistą i skuteczną możliwość zakwestionowania decyzji o wydaleniu.

Według niego Polska nie kieruje się tymi przesłankami i nie spełnia wymogów, w związku z czym wzywa władze do przekazania informacji na temat środków podjętych w celu zapewnienia zgodności ich polityki azylowej i migracyjnej z Europejską Konwencją Praw Człowieka.

„Trybunał podkreślił ponadto, że osoby muszą mieć rzeczywistą i skuteczną możliwość przedstawienia argumentów przeciwko swojemu wydaleniu oraz uzyskania właściwego rozpatrzenia swoich wniosków przez właściwe organy, z uwzględnieniem ich indywidualnej sytuacji. Dotyczy to wszystkich osób znajdujących się w jurysdykcji państwa członkowskiego, niezależnie od ich statusu migracyjnego lub okoliczności ich wjazdu” – pisze w liście komisarz.

Z dokładnej lektury listu, do którego dotarła redakcja Euronews, wynika, że polityk mógł napisać go pod wpływem skarg różnych organizacji zajmujących się prawami człowieka, dotyczących działań Polski. Organizacje te wskazywały, że w Polsce proces wstrzymywania wykonania decyzji o wydaleniu przez sądy krajowe bywa utrudniony z powodu opóźnień lub braku przekazywania akt spraw przez organy kontroli granicznej. W efekcie uniemożliwia to sądom podejmowanie decyzji w wymaganym terminie.

To nie pierwszy raz, gdy Rada Europy krytykuje polską politykę migracyjną. Biorąc jednak pod uwagę kompetencje legislacyjne Rady Europy, jej opinie mają wymiar wyłącznie polityczny.

Minister reaguje

Podczas środowej konferencji prasowej w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie) minister Kierwiński zapowiedział, że odniesie się do listu komisarza O’Flaherty’ego, jednocześnie podkreślając, że Polska nie zamierza zmieniać swojej polityki migracyjnej.

„W sytuacji, gdy mamy do czynienia z instrumentalizacją migracji, tego rodzaju rozwiązania są po prostu konieczne. Bezpieczeństwo polskich granic oraz obywateli jest dla nas absolutnym priorytetem. Dlatego będziemy te rozwiązania kontynuować i z nich korzystać – powiedział minister.

Dodał również, że w ostatnich latach, z inicjatywy Polski, w Unii Europejskiej zmieniło się podejście do polityki migracyjnej.”

Minister Kierwiński zaznaczył, że najlepszym potwierdzeniem skuteczności polskiej polityki migracyjnej jest brak w tym roku jakichkolwiek nielegalnych przekroczeń granicy polsko-białoruskiej. Przypomniał jednocześnie, że w poprzednich latach liczba takich incydentów sięgała nawet ponad 200 dziennie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wojna dronów: nowe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy

Ataki na Słowiańsk i Sumy, Rosja ostrzeliwuje ukraińskie miasta

Globalna Flotylla Sumud: setki aktywistów i ponad 70 jednostek w drodze do Gazy