Trzy austriackie partie zawiązały koalicję po pięciu miesiącach przeciągających się rozmów. Wiadomo już, że prawica nie będzie współtworzyć rządu.
Christian Stocker został zaprzysiężony na nowego kanclerza Austrii. Stanie na czele trójpartyjnego rządu koalicyjnego. Udało się go w końcu stworzyć po pięciu miesiącach od wyborów parlamentarnych, które odbyły się we wrześniu 2024 roku.
Centroprawicowa Partia Ludowa Stockera (ÖVP), centrolewicowi Socjaldemokraci (SPÖ) i liberalni NEOS zawarli porozumienie w zeszłym tygodniu. Pierwsza próba utworzenia koalicji - w styczniu tego roku - nie powiodła się .
Członkowie partii NEOS zagłosowali w niedzielę przeważającą większością głosów za umową z dwiema pozostałymi partiami - ÖVP oraz SPÖ. Ruch ten przybliżył wszystkie trzy partie do zawiązania koalicji. Lider SPÖ Andreas Babler został z kolei zaprzysiężony na stanowisko wicekanclerza.
"Dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy czekają" - zażartował prezydent Austrii Alexander Van der Bellen podczas ceremonii zaprzysiężenia nowego rządu. Odniósł się tym samym do pięciomiesięcznych negocjacji koalicyjnych - najdłuższych w historii kraju.
64-letni Stocker nigdy nie zasiadał w rządzie krajowym, a jego nazwisko nie znalazło się pierwotnie na karcie do głosowania, gdy we wrześniu ubiegłego roku Austriacy udali się do urn. Obecny kanclerz przejął rolę szefa ÖVP od Karla Nehammera. Jego poprzednik zrezygnował w styczniu tego roku, gdy wstępne negocjacje między trzema partiami załamały się.
Stocker, były prawnik, jest członkiem austriackiego parlamentu od 2019 roku, a funkcję sekretarza generalnego partii pełnił od września 2022 roku do momentu przejęcia stanowiska Nehammera.
Nowy kanclerz kraju przyznał, że nie spodziewał się, że gdy Nehammer zrezygnował, to właśnie on go zastąpi na fotelu lidera ÖVP.
"W dniu podjęcia decyzji pojechałem do Wiednia w dżinsach i swetrze z golfem" - powiedział Stocker austriackiemu dziennikowi "Die Presse". - "Kilka godzin później musiałem poprosić o dostarczenie mi garnituru i krawata".
Na swoim koncie na portalu X nowo zaprzysiężony kanclerz napisał:
"To dla mnie wielki zaszczyt i radość przejąć odpowiedzialność jako kanclerz federalny tej republiki. Ludzie w Austrii mogą polegać na tym, że ten kraj będzie na pierwszym miejscu przy każdej mojej decyzji. Będę wypełniał to zadanie z pełną świadomością tej funkcji. Dla Państwa, dla nas wszystkich, dla naszej Austrii!".
Stocker wyraził swoje zaangażowanie we współpracę z Unią Europejską i podkreślił, że jest krytyczny wobec działań Rosji. Jego poglądy różnią się od stanowiska lidera skrajnie prawicowej Austriackiej Partii Wolności (FPÖ) Heberta Kickla, który z 28 proc. głosów zajął pierwsze miejsce w wyborach. Po tym, jak negocjacje Kickla w sprawie utworzenia koalicji z ÖVP zakończyły się fiaskiem, kontrowersyjny zwycięzca wyborów pozostaje obecnie w opozycji.
Stocker stanie na czele pierwszej trójpartyjnej koalicji Austrii po raz pierwszy od lat 40. ubiegłego wieku.
Umowa koalicyjna, upubliczniona w zeszłym tygodniu, obejmuje wprowadzenie bardziej rygorystycznych środków dla osób ubiegających się o azyl, rewizję przepisów dotyczących najmu oraz wdrożenie planowanych cięć świadczeń.