Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Inżynier Google oskarżony o wykorzystywanie informacji poufnych na Polymarkecie za 1,2 mln dol

Na zdjęciu z 16 kwietnia 2026 r. w Portland w stanie Oregon telefon z wyświetlonymi zakładami sportowymi na platformie Polymarket. (AP Photo/Jenny Kane)
Na archiwalnym zdjęciu telefon pokazuje zakłady sportowe w serwisie Polymarket, 16 kwietnia 2026 r. w Portland w stanie Oregon. (AP Photo/Jenny Kane) Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Una Hajdari
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Inżynier Google'a zatrzymany za użycie tajnych danych o trendach wyszukiwania; przełomowa sprawa ma rozstrzygnąć, czy rynki prognoz podlegają zasadom Wall Street.

Zakłady na Polymarkecie mają być lekką, rozrywkową formą hazardu. Użytkownik kupuje udziały „tak” lub „nie” dotyczące wyniku realnego wydarzenia i liczy, że trafnie przewidzi rezultat. Jeśli ma rację, wygrywający udział wypłaca 1 dolara, a przegrywający nie daje nic.

REKLAMA
REKLAMA

Chyba że pracuje się w Google, a prokuratura federalna twierdzi, że zna się odpowiedzi z góry. Wtedy może to zostać uznane za insider trading, czyli wykorzystywanie poufnych informacji w obrocie, jedno z najostrzej ściganych przestępstw białych kołnierzyków, za które grozi nawet 20 lat więzienia.

Jak podał prokurator federalny dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku, Michele Spagnuolo, inżynier oprogramowania w Google, miał wykorzystać najbardziej poufny, coroczny zestaw danych o trendach swojego pracodawcy, by zarobić na Polymarkecie ponad 1,2 mln dolarów (1,1 mln euro). Na platformie występował pod pseudonimem „AlphaRaccoon”.

Spagnuolo usłyszał zarzuty oszustwa na rynku towarowym, oszustwa telekomunikacyjnego oraz prania pieniędzy postawione przez prokuraturę federalną w Nowym Jorku.

Sprawa Spagnuolo to już drugi głośny proces w sprawie insider tradingu na rynku zakładów prognostycznych w niespełna miesiąc. To część w dużej mierze nieprzetartego jeszcze pola prawnego: prokuratorzy próbują ustalić, jak przepisy dotyczące oszustw i handlu towarami mają się do platform takich jak Polymarket, które działają zupełnie inaczej niż tradycyjna giełda.

Jak „Year in Search” Google stał się podpowiedzią dla graczy

Co grudzień Google publikuje „Year in Search” – efektowny, starannie wyreżyserowany przegląd najpopularniejszych trendów wyszukiwania w danym roku. Raport przyciąga ruch, zapewnia firmie szeroką obecność w mediach i – jak zauważono w akcie oskarżenia – jest „widoczną platformą”, dzięki której Google pokazuje reklamodawcom swój zasięg.

Z biznesowego punktu widzenia chodzi przede wszystkim o efekt zaskoczenia. Google ściśle strzeże danych, na których opiera się zestawienie, a nawet w samej firmie dostęp do nich ma tylko wąska grupa pracowników.

Spagnuolo, który pracuje w Google mniej więcej od 2014 roku, miał dostęp do wewnętrznego narzędzia programistycznego oznaczonego paskiem „Google Confidential”. Dzięki temu mógł zobaczyć wyniki „Year in Search” zanim poznał je ktokolwiek spoza firmy.

Pojawia się AlphaRaccoon

Na platformie zakładów prognostycznych Polymarket użytkownicy obstawiają wyniki realnych wydarzeń – wyborów, zawodów sportowych czy głośnych wydarzeń kulturalnych – płacąc kryptowalutą. W październiku 2025 roku Polymarket uruchomił rynek zakładów o to, kto będzie najczęściej wyszukiwaną osobą roku w Google.

Mniej więcej w tym samym czasie na platformie zaczął obstawiać użytkownik o nazwie „AlphaRaccoon”.

Jak twierdzi agent specjalny FBI Brandon Racz, między październikiem a grudniem 2025 roku Spagnuolo wielokrotnie sięgał do poufnych danych Google dotyczących „Year in Search”, a następnie, czasem w ciągu kilku godzin, zawierał na Polymarkecie zakłady dokładnie odpowiadające temu, co tam zobaczył.

Około 15 października 2025 roku Spagnuolo miał skorzystać z wewnętrznego narzędzia. Następnego dnia konto AlphaRaccoon postawiło ok. 403 dolary (373 euro) na to, że Kendrick Lamar będzie najczęściej wyszukiwaną osobą 2025 roku, przy implikowanym prawdopodobieństwie zaledwie 3%, oraz ok. 10,8 tys. dolarów (ok. 10 tys. euro) przeciwko temu, że pierwsze miejsce zajmie papież Leon XIV.

Według prokuratury miał tę wiedzę, bo wewnętrzne dane już mu to pokazały.

Gra przeciw tłumowi

To, co w tym domniemanym procederze szczególnie uderza, to sposób jego działania w praktyce. Ponieważ Spagnuolo miał wiedzieć, kto nie znajdzie się na szczycie listy, mógł wysoko obstawiać przeciwko faworytom tłumu i inkasować wygrane, gdy popularne typy nie spełniały oczekiwań.

Konto AlphaRaccoon postawiło ok. 938 tys. dolarów (869 tys. euro) na odpowiedź „nie” w zakładzie o to, czy Bianca Censori będzie najczęściej wyszukiwaną osobą, w momencie gdy rynek wyceniał jej szanse na ok. 85%.

Obstawiło też ok. 614 tys. dolarów (569 tys. euro) przeciwko papieżowi Leonowi XIV, przy implikowanym prawdopodobieństwie 56%, oraz ok. 509 tys. dolarów (472 tys. euro) przeciwko Donaldowi Trumpowi, którego szanse rynek oceniał na ok. 90%.

Łącznie, w ramach ok. 25 zakładów dotyczących wyników „Year in Search”, AlphaRaccoon zaryzykował ok. 2,75 mln dolarów (2,55 mln euro).

Gdy 4 grudnia 2025 roku Google opublikował wyniki, potwierdzając globalną pierwszą piątkę najczęściej wyszukiwanych osób w składzie: d4vd, Kendrick Lamar, Jimmy Kimmel, Tyler Robinson i papież Leon XIV, konto odnotowało ok. 1,2 mln dolarów (1,11 mln euro) czystego zysku.

Zacieranie śladów

Po rozliczeniu zakładów na konto AlphaRaccoon trafiło ok. 3,9 mln dolarów (3,6 mln euro) w USDC.e – kryptowalucie powiązanej z kursem dolara. 10 grudnia z tego konta przelano ok. 5 mln dolarów (4,6 mln euro) do powiązanego portfela kryptowalutowego.

Polymarket używał USDC.e jako głównej waluty rozliczeniowej przy handlu i rozrachunkach w sieci blockchain Polygon.

Jak wynika z aktu oskarżenia, z tego portfela środki przeszły przez co najmniej dwie wymiany kryptowalut, a następnie trafiły do usługi, która według prokuratury została zaprojektowana tak, by utrudnić śledzenie transakcji.

Tymczasem społeczności internetowe na Discordzie i w serwisie X zaczęły już spekulować, że AlphaRaccoon to ktoś z wewnątrz Google. Wkrótce potem nazwa użytkownika zniknęła z profilu, który znów zaczął się wyświetlać jedynie jako anonimowy ciąg znaków.

FBI i tak namierzyło portfel.

Zdaniem prokuratorów zapisy transakcji w blockchainie połączyły konto AlphaRaccoon z portfelem, z którego wysłano ok. 150 tys. dolarów (139 tys. euro) na konto u operatora płatności zarejestrowane na nazwisko Michele Spagnuolo, przy użyciu włoskiego dowodu tożsamości.

Zarzuty

Spagnuolo usłyszał trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy oszustwa na rynku towarowym (commodities fraud) i opiera się na twierdzeniu, że wykorzystywał istotne, niepubliczne informacje do zawierania transakcji na Polymarkecie, który prokuratura traktuje jako platformę oferującą kontrakty powiązane z towarami.

Drugi zarzut to oszustwo telekomunikacyjne (wire fraud), związane z rzekomym wykorzystaniem poufnych informacji handlowych Google dla własnej korzyści. Trzeci dotyczy prania pieniędzy i opiera się na twierdzeniu prokuratury, że po grudniu 2025 roku podejmował działania, by ukryć źródło i właściciela uzyskanych środków.

Akt oskarżenia został złożony pod przysięgą przed sędzią federalną Sarah Netburn w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku.

Sprawa nawiązuje do postępowania przeciwko starszemu sierżantowi sił specjalnych armii USA Gannonowi Kenowi Van Dyke’owi, któremu w kwietniu postawiono zarzuty wykorzystania tajnych informacji o operacji wojskowej przeciwko Nicolásowi Maduro do zawierania wygrywających zakładów na Polymarkecie.

Według prokuratury Van Dyke zamienił ok. 33 tys. dolarów postawionych w zakładach w ponad 400 tys. dolarów zysku. Nie przyznaje się do winy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

USA wszczynają śledztwo wobec FIFA w sprawie cen biletów na mundial

Dell zdobywa kontrakt Pentagonu wart 9,7 mld dol. kilka tygodni po apelu Trumpa

TikTok Shop rusza w Polsce. Firmy liczą na europejską ekspansję