Ropa naftowa gwałtownie wzrosła, a azjatyckie akcje spadły po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiedział w swoim pierwszym przemówieniu od rozpoczęcia wojny w Iranie, że Stany Zjednoczone będą nadal uderzać w Iran i "dokończą robotę".
Zamiast ogłosić zwycięstwo lub zaoferować jasność co do swojej strategii w wojnie z Iranem, prezydent USA obiecał nowe ataki w ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni, ożywiając obawy o rosnącą inflację i spowolnienie wzrostu gospodarczego.
Osłabione nadzieje na zakończenie wojny w Iranie spowodowały spadek cen akcji w Azji i dały nowy impuls cenom ropy naftowej na początku czwartku. Ropa Brent, międzynarodowy benchmark, wzrosła o 6 proc. do ponad 107 USD za baryłkę wczesnym rankiem w Europie. Amerykańska ropa benchmarkowa wzrosła w tym samym czasie o 5 proc. do 105,16 USD za baryłkę.
W swoim orędziu do Amerykanów Donald Trump powiedział: "Uderzymy w nich bardzo mocno w ciągu najbliższych dwóch do trzech tygodni. Sprowadzimy ich z powrotem do epoki kamienia, gdzie ich miejsce".
Prezydent USA obiecał dalsze ataki na obiekty energetyczne, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie z Teheranem. Trump powiedział również, że Stany Zjednoczone wkrótce "zakończą pracę" w Iranie, ponieważ "główne cele strategiczne są bliskie ukończenia", a operacje wojskowe mogą się wkrótce zakończyć.
Trump nie wspomniał o zbliżającym się terminie, który wyznaczył Iranowi na otwarcie cieśniny Ormuz, krytycznej drogi wodnej dla globalnego transportu ropy i gazu, po tym jak wcześniej zagroził atakami USA na infrastrukturę energetyczną Iranu, jeśli cieśnina nie zostanie ponownie otwarta. Nie zaproponował jednak jasnej drogi do zakończenia zakłóceń w dostawach, które spowodowały gwałtowny wzrost cen energii.
"Rynek okazał rozczarowanie, ponieważ przemówienie prezydenta Trumpa było znacznie mniejsze niż oczekiwał rynek" - powiedział Takashi Hiroki, główny strateg w Monex w Tokio. "Nie było żadnych konkretnych szczegółów dotyczących zakończenia działań wojennych z Iranem".
"Rynek oczekuje jasnego zarysu zawieszenia broni" - powiedział.
Tokijski Nikkei 225 spadł o 2 proc. w handlu azjatyckim w czwartek rano o 6:15 CET. Południowokoreański Kospi stracił 4 proc..
Hang Seng w Hongkongu spadł o 1 proc., podczas gdy indeks Shanghai Composite spadł o 0,5 proc..
Amerykańskie kontrakty terminowe spadły od 1 proc. do 1,5 proc..
Ceny złota i srebra spadły. Złoto spadło o 2,5 proc. do 4 691,40 USD za uncję, a srebro straciło 5,6 proc. do 71,78 USD za uncję.
Na początku czwartkowego handlu dolar amerykański wzrósł do 159,37 jenów japońskich z 158,82 jenów. Euro było notowane na poziomie 1,1545 USD, w dół z 1,1589 USD.