Unijni prawodawcy zgodzili się w środę na wznowienie egzekwowania umowy handlowej między UE a USA. Rozmowy będą kontynuowane na temat tego, w jaki sposób umowa może zostać zawieszona w przyszłości, ale posłowie do PE mogą głosować nad umową już w marcu.
Dwa tygodnie po tym, jak prezydent USA Donald Trump zrezygnował z gróźb nałożenia ceł na Grenlandię, europosłowie zgodzili się w środę na wznowienie prac nad egzekwowaniem umowy handlowej między UE a USA.
Umowa, zawarta w lipcu 2024 r. przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, ustanawia cła amerykańskie na poziomie 15 procent na eksport z UE, podczas gdy UE zobowiązała się do obniżenia ceł na towary amerykańskie do zera.
Posłowie do PE, którzy muszą wdrożyć umowę w drodze ustawodawstwa, zawiesili ten proces po tym, jak Trump zagroził kilku krajom UE cłami, jeśli odmówią one USA przejęcia terytorium Danii.
"Członkowie komisji handlu są nadal zaangażowani w przyspieszenie prac nad dwoma wnioskami ustawodawczymi, pod warunkiem, że USA będą szanować integralność terytorialną i suwerenność Unii i jej państw członkowskich oraz będą przestrzegać warunków umowy z Turnberry" - powiedział niemiecki poseł Bernd Lange, przewodniczący parlamentarnej komisji handlu, dodając, że komisja może głosować nad umową 24 lutego.
Według źródeł Euronews, głosowanie plenarne może odbyć się w marcu.
Spór o warunki
Ustawodawcy z grup politycznych zajmujących się sprawą debatowali w środę za zamkniętymi drzwiami nad kolejnymi posunięciami i ostatecznie większość opowiedziała się za odmrożeniem umowy, według Langego. Jednak dyskusja na temat treści umowy była gorąca.
Socjaliści i Demokraci, Renew Europe i Zieloni nalegali na wprowadzenie klauzuli, która mogłaby zawiesić umowę w przypadku nowych zagrożeń dla suwerenności terytorialnej arktycznej wyspy, podczas gdy EPL - największa grupa polityczna centroprawicy - chce szybkiego wznowienia prac nad umową, aby zapewnić pewność dla przedsiębiorstw.
"Grupa EPL dąży do przywrócenia dynamiki w stosunkach handlowych UE-USA poprzez zapewnienie pewności europejskim przedsiębiorstwom i wzmocnienie partnerstwa transatlantyckiego" - powiedziała w oświadczeniu chorwacka eurodeputowana Željana Zovko, negocjatorka grupy.
W środę opuściła spotkanie wyraźnie zdenerwowana. "Tutaj jest jak na rozdaniu nagród Grammy" - powiedziała. "Niektórzy grają gwiazdy, ale koszty ponoszą obywatele".
Socjaliści i Demokraci opowiadają się za tak zwaną klauzulą wygaśnięcia, zgodnie z którą ulgi celne UE wygasną po 18 miesiącach, chyba że zostaną wyraźnie odnowione, podczas gdy EPL chce, aby klauzula weszła w życie dopiero po trzech latach.
Anna Cavazzini z Zielonych powiedziała, że nadal istnieją nierozstrzygnięte kwestie.
"UE stoi w obliczu powtarzających się prób przymusu ze strony USA, ale państwa członkowskie przymykają oko na tę rzeczywistość" - powiedziała. "Parlament Europejski musi z determinacją zareagować na ten paraliż".
Skrajnie prawicowa grupa Patrioci dla Europy pozostaje krytyczna wobec umowy, którą według wewnętrznych źródeł uważa za źle wynegocjowaną przez Komisję.