Śledź nas
Reklama

Portugalia: protesty mieszkaniowe wychodzą z Porto i Lizbony do wielu mniejszych miast

Archiwum, 16 marca 2026 r.: młody uczestnik demonstracji przeciwko opłatom za studia i za większą liczbą miejsc w domach studenckich w Lizbonie.
Archiwum, 16 marca 2026, młody uczestnik demonstracji przeciw czesnemu na uczelniach i za większą liczbą miejsc w domach studenckich w Lizbonie. -  Prawo autorskie  AP/Armando França
Prawo autorskie AP/Armando França
Przez Lina Ferreira
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Po tygodniu protestów na placach w centrum Lizbony i Porto, na sobotę zaplanowano demonstracje w różnych częściach kraju. Demonstracje zaleją Portugalię?

W sobotę w kilku portugalskich miastach zaplanowano protesty w sprawie mieszkalnictwa. Organizatorzy domagają się od rządu działań, które powstrzymają wysokie ceny mieszkań i rynku najmu.

REKLAMA
REKLAMA

W Lizbonie demonstracja zaplanowana jest na godz. 15, a jej trasa prowadzi od placu Marquês de Pombal do Rossio. Ruch Acampada, który organizuje protest, zapowiada, że od godz. 17 będą rozstawiane namioty, aby uczestnicy mogli spędzić tam noc.

W Porto demonstracja wystartuje godzinę później na Praça da Batalha, skąd uczestnicy przejdą na Praça D. João I. Organizatorzy zachęcają mieszkańców, by w geście solidarności wywiesili czarne płachty na balkonach i umieścili je na samochodach.

W sobotnie popołudnie zaplanowano też zgromadzenia ludowe poświęcone mieszkalnictwu w centrach Coimbry, Aveiro i Bragi.

W mediach społecznościowych ruch Acampada z Lizbony i Porto domaga się m.in. odwrócenia zmian w ustawie o najmie, zakończenia eksmisji osób bez alternatywy mieszkaniowej, ograniczenia zakupów nieruchomości przez fundusze inwestycyjne, rewitalizacji pustostanów oraz wprowadzenia górnego pułapu czynszów.

Miasteczka namiotowe i napięcia z policją

Te protesty rozpoczęły się około dwóch tygodni temu w Porto, gdy grupa demonstrantów zaczęła nocować w namiotach na Praça D. João I.

W nocy z 14 na 15 października Policja Bezpieczeństwa Publicznego (PSP) wkroczyła, by zlikwidować obozowisko. Interwencja przerodziła się w policyjną szarżę, która, jak twierdzą protestujący, pozostawiła ponad 30 rannych.

Działania policji w Porto stały się najwyraźniej impulsem do kolejnych demonstracji. Także w Lizbonie protestujący zorganizowali „acampadę”.

We wtorkową noc policja przeprowadziła kolejną akcję usunięcia namiotów. W Lizbonie zatrzymano 55 osób. Następnej nocy demonstranci postanowili spędzić noc pod gołym niebem.

Protesty wyniosły problem mieszkalnictwa do centrum debaty politycznej. W ciągu tygodnia Zgromadzenie Republiki zwołało pilną debatę.

Kraj notuje największy wzrost cen mieszkań w Unii Europejskiej – o 16,5 proc. w drugim kwartale tego roku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

„Mieszkanie nie może być przywilejem”: tysiące protestują w Lizbonie przeciw kryzysowi mieszkaniowemu

Portugalia: protesty mieszkaniowe wychodzą z Porto i Lizbony do wielu mniejszych miast

W Albanii rośnie napięcie: protestujący palą symboliczne poduszki przed siedzibą premiera