Śledź nas
Reklama

Wielka ewakuacja we Wrocławiu. 250-kilogramowa bomba i kolejne niebezpieczne znalezisko

250-kilogramowy niewybuch w centrum Wrocławia. Ewakuowano 3000 osób.
250-kilogramowy niewybuch w centrum Wrocławia. Ewakuowano 3000 osób. -  Prawo autorskie  Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia, Paweł Głogowski
Prawo autorskie Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia, Paweł Głogowski
Przez Agata Todorow
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

We Wrocławiu zarządzono ewakuację około trzech tysięcy osób po odkryciu 250-kilogramowej bomby lotniczej z czasów II wojny światowej na placu budowy przy ulicy Kolejowej. We wtorek, 20 października, do akcji przystąpili saperzy, a służby zabezpieczyły rozległy obszar w centrum miasta.

W związku z operacją wprowadzono zmiany w komunikacji miejskiej i zaplanowano czasowe wstrzymanie ruchu kolejowego. Mieszkańcy musieli opuścić swoje domy i miejsca pracy, a dla osób potrzebujących pomocy przygotowano transport oraz miejsce, w którym mogły bezpiecznie przeczekać działania służb.

REKLAMA
REKLAMA

Sytuację dodatkowo skomplikowało odkrycie kolejnego niebezpiecznego przedmiotu w rejonie ulicy Słubickiej na osiedlu Szczepin. Tam również konieczne było zabezpieczenie terenu i ewakuacja osób przebywających w pobliżu. To nie pierwszy taki przypadek w tym roku.W lipcu we Wrocławiu odnaleziono kolejną bombę lotniczą z okresu wojennego, co również zmusiło około trzech tysięcy mieszkańców do opuszczenia domów. Październikowe odkrycia ponownie pokazały, jak duże konsekwencje dla codziennego funkcjonowania miasta mogą mieć pozostałości po II wojnie światowej.

Bomba z czasów II wojny światowej. Tysiące mieszkańców musiały opuścić domy

Niebezpieczne znalezisko odkryto podczas prac ziemnych prowadzonych na terenie dawnego parkingu wielopoziomowego przy ulicy Kolejowej, w miejscu znanym mieszkańcom jako teren po dawnym „Szkieletorze”. Ujawniony przedmiot to bomba lotnicza o masie około 250 kilogramów, pochodząca z okresu II wojny światowej. Jej usunięcie wymagało przygotowania rozległej strefy bezpieczeństwa oraz przeprowadzenia ewakuacji osób przebywających w pobliżu.

Akcję zaplanowano na wtorek, 20 października. Mieszkańcy wyznaczonego obszaru musieli opuścić swoje lokale do godziny 9.30. Po tym czasie w strefie mogli przebywać wyłącznie przedstawiciele służb uczestniczących w działaniach. Ewakuacją objęto około trzech tysięcy osób, a zabezpieczenie terenu wymagało współpracy policji, straży miejskiej, służb kryzysowych i patrolu saperskiego.

Na liście ulic objętych działaniami znalazły się między innymi Kolejowa, Prosta, Lelewela, Grabiszyńska, Jęczmienna, Pszenna, Stysia, Zielińskiego, Piłsudskiego i Skwierzyńska. Ograniczenia dotyczyły również wybranych budynków przy ulicach Owsianej i Swobodnej oraz w rejonie placów Rozjezdnego i Legionów.

Dla osób, które potrzebowały schronienia, przygotowano miejsce w Narodowym Forum Muzyki przy placu Wolności. Miasto zorganizowało również transport autobusami MPK. Pojazdy podstawiono w wyznaczonych punktach, aby ułatwić ewakuację osobom, które nie mogły samodzielnie dotrzeć w bezpieczne miejsce.

Służby oraz przedstawiciele lokalnych władz zaapelowały do mieszkańców o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy i niezbliżanie się do zabezpieczonego obszaru. W takich sytuacjach nawet pozornie niewielkie naruszenie strefy bezpieczeństwa może utrudnić działania saperów. Priorytetem było umożliwienie specjalistom przeprowadzenia operacji w warunkach ograniczających ryzyko dla mieszkańców i osób uczestniczących w akcji.

Utrudnienia na kolei i w komunikacji miejskiej

Operacja saperska wpłynęła nie tylko na sytuację mieszkańców, ale również na funkcjonowanie transportu publicznego. Ze względu na bliskość infrastruktury kolejowej konieczne było przygotowanie czasowego wstrzymania ruchu pociągów na terenie Wrocławskiego Węzła Kolejowego.

Według zapowiedzi dotyczących akcji przerwa w ruchu była planowana między godziną 10.30 a 11.15. Ograniczenia miały objąć pociągi kursujące między innymi w kierunku Jeleniej Góry, Rawicza, Oleśnicy, Legnicy i Głogowa. Pasażerowie musieli liczyć się z możliwością opóźnień i zmian w rozkładach jazdy.

Zmiany objęły również komunikację miejską. Utrudnienia dotyczyły tramwajów linii 4, 5, 11, 14, 15, 21, 22 i 23 oraz autobusów linii 122, 144 i 148. Organizacja ruchu była dostosowywana do działań służb i konieczności utrzymania bezpiecznej odległości od miejsca znalezienia bomby.

Dla wielu mieszkańców oznaczało to konieczność zmiany codziennych planów. Ewakuacja obejmowała nie tylko lokale mieszkalne, lecz także miejsca pracy i inne budynki znajdujące się w wyznaczonej strefie. Utrudnienia transportowe mogły z kolei wpłynąć na dojazdy do pracy, szkół i innych części miasta.

Skala przygotowań przypomina, że usuwanie wojennych pozostałości w gęsto zabudowanym obszarze wymaga współpracy wielu instytucji. Służby muszą jednocześnie zabezpieczyć teren, przekazać mieszkańcom informacje, zapewnić możliwość ewakuacji i zorganizować ruch w taki sposób, by nie utrudniał pracy saperom.

Drugi niewybuch na Szczepinie. Podobna ewakuacja miała miejsce w lipcu

W trakcie działań przy ulicy Kolejowej służby otrzymały informację o kolejnym niebezpiecznym znalezisku. Tym razem pocisk moździerzowy o długości około 30 centymetrów odkryto w rejonie Zespołu Szkół nr 1 przy ulicy Słubickiej na osiedlu Szczepin. Na miejsce skierowano policję, która zabezpieczyła teren. Konieczna okazała się ewakuacja ponad 500 osób, w tym uczniów placówki.

Oznaczało to, że tego samego dnia służby musiały prowadzić działania w dwóch częściach Wrocławia. W obu przypadkach kluczowe było odizolowanie niebezpiecznych przedmiotów od osób postronnych oraz umożliwienie specjalistom przeprowadzenia odpowiednich czynności.

Nie jest to pierwsza podobna sytuacja w mieście w 2026 roku. 7 lipca przy ulicy Trzemeskiej we Wrocławiu znaleziono bombę lotniczą z czasów II wojny światowej o masie około 250 kilogramów. Wówczas również zarządzono ewakuację około trzech tysięcy mieszkańców. Saperzy wyznaczyli strefę bezpieczeństwa o promieniu około 300 metrów, a policja i straż miejska zabezpieczały teren. Dla osób, które potrzebowały pomocy, przygotowano punkt ewakuacyjny w szkole przy ulicy Zachodniej. Skorzystało z niego blisko 100 osób.

Podczas lipcowej akcji zamknięto między innymi ulicę Legnicką i trasę autobusowo-tramwajową na Nowy Dwór. Po zakończeniu działań bomba została zabezpieczona, załadowana na wojskową ciężarówkę i przewieziona na poligon. Następnie ruch na zamkniętych ulicach stopniowo przywrócono, a ewakuowani mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów.

Wrocław, podobnie jak wiele innych polskich miast, nadal mierzy się z konsekwencjami działań wojennych. Pozostałości po bombardowaniach i walkach mogą być odkrywane podczas budowy nowych obiektów, przebudowy dróg czy prac przy infrastrukturze podziemnej. Nawet jeśli od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 80 lat, znalezione w ziemi ładunki wciąż mogą stanowić poważne zagrożenie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Nepal: ewakuacje po gwałtownej powodzi na rzece Budhi Gandaki

Neutralizacja 3,5 tony niewybuchów w Świnoujściu. Wojsko Polskie: przebywanie w wodzie zagraża życiu i zdrowiu

Alarm we Wrocławiu. Niewybuch z II wojny światowej zmusił do ewakuacji 3 tysięcy mieszkańców