Śledź nas
Reklama

Zostało potłuczone szkło i puste półki. Tak Francja obudziła się po zamieszkach

Mężczyzna mija splądrowany sklep dzień po demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia i w solidarności z postulatami studentów w Paryżu, 18 października 2026 r.
Mężczyzna mija splądrowany sklep dzień po demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia i w solidarności ze studentami, Paryż, niedziela 18 października 2026. -  Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W niedzielny poranek ulice Paryża zasłane były potłuczonym szkłem i śmieciami. Mieszkańcy wychodzili z domów, mierząc się ze skutkami dnia chaosu, który ogarnął nie tylko stolicę, ale także wiele innych miast Francji.

Duże firmy oraz właściciele lokalnych sklepów w całej Francji próbują odbudować swoje biznesy po sobotniej fali masowych grabieży. Protesty przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w sceny przemocy. Zamaskowane osoby wyważały wejścia do sklepów, wybijały szyby i wynosiły towary.

REKLAMA
REKLAMA

Francuskie władze poinformowały, że do plądrowania sklepów doszło m.in. w Lyonie, Marsylii, Bordeaux, Rennes, Strasburgu, Grenoble, Nicei i Limoges, a także w stolicy kraju, Paryżu.

Wśród zaatakowanych miejsc znalazły się duże sieci supermarketów, takie jak Carrefour, Franprix i Monoprix, ale także luksusowe butiki, bary oraz sklepy z e-papierosami.

Grupy zamaskowanych osób, w większości ubranych na czarno, przemierzały ulice, wybijając szyby i szarpiąc metalowe rolety zabezpieczające wejścia do sklepów. Gdy te ustępowały, uczestnicy grabieży wdzierali się do środka i zgarniali towary z półek.

W niedzielny poranek ulice w wielu miejscach były zasłane potłuczonym szkłem i śmieciami. Paryżanie wychodzący ze swoich bloków mogli zobaczyć skutki nocnych zniszczeń. „To, co zostało po nocy, przypomina bardziej pobojowisko niż zwykłą ulicę” - relacjonowali mieszkańcy.

Protestujący wychodzą ze splądrowanego sklepu podczas demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia, połączonej z protestami studentów, w Paryżu, sobota 17 października 2026 r.
Protestujący wychodzą ze splądrowanego sklepu podczas demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia, połączonej z protestami studentów, w Paryżu, sobota 17 października 2026 r. Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved

Przewodniczący rady dyrektorów i dyrektor generalny grupy Carrefour Alexandre Bompard poinformował w niedzielę, że „łącznie zaatakowano 50 sklepów, w tym 19 sklepów osiedlowych i supermarketów Carrefour”.

Jak dodał, wśród zaatakowanych placówek znalazły się sklepy m.in. w Paryżu, Rennes, Lille i Bordeaux.

„Myślami jestem także przy 1500 sklepach należących do innych sieci oraz przy wszystkich sklepikarzach, którzy doświadczyli tej samej niedopuszczalnej przemocy” – powiedział Bompard. Podkreślił jednocześnie, że zniszczenia będą miały „poważne konsekwencje ludzkie i ekonomiczne”.

„Dziesiątki pracowników naszych partnerów franczyzowych będą musiały przejść na pracę w skróconym wymiarze godzin. Koszty napraw zdecydowanie przekroczą 10 milionów euro” – zaznaczył.

Właściciel jednego ze sklepów w pobliżu placu Republiki, który został doszczętnie zdewastowany podczas zamieszek, powiedział portalowi Brut, że włożył w biznes wszystkie swoje oszczędności i teraz czuje, jakby stracił wszystko.

„Nie wiem, jak sobie poradzę ani jak będę żył z rodziną” – przyznał.

Jak poinformował Brut, jeden z sąsiadów mężczyzny postanowił zorganizować zbiórkę pieniędzy, aby pomóc mu odbudować biznes i stanąć na nogi.

Mężczyzna fotografuje splądrowany sklep po demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia, połączonej z protestami studentów, w Lyonie, Francja, sobota 17 października 2026 r.
Mężczyzna fotografuje splądrowany sklep po demonstracji przeciw rosnącym kosztom życia, połączonej z protestami studentów, w Lyonie, Francja, sobota 17 października 2026 r. Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved

Mer Paryża Emmanuel Grégoire zapowiedział pełne wsparcie dla przedsiębiorców dotkniętych wydarzeniami w stolicy. Poinformował również, że zwrócił się o powołanie „grupy szybkiego reagowania, która będzie wspierać sklepikarzy poszkodowanych w wyniku aktów wandalizmu”.

„Jej zadaniem będzie oszacowanie strat, wsparcie poszkodowanych sklepikarzy oraz pomoc w procedurach administracyjnych i ubezpieczeniowych” – wyjaśnił. „To wy ożywiacie Paryż każdego dnia. Dziś Paryż musi stanąć po waszej stronie”.

Atak na ekipę Euronews podczas grabieży

W sobotę w Paryżu, w pobliżu placu Republiki, zaatakowana została ekipa Euronews relacjonująca wydarzenia. Dziennikarze padli ofiarą grabieżców podczas pracy na miejscu.

Starcia demonstrantów z policją podczas protestu przeciw rosnącym kosztom życia, połączonego z protestami studentów, w Paryżu, sobota 17 października 2026 r.
Starcia demonstrantów z policją podczas protestu przeciw rosnącym kosztom życia, połączonego z protestami studentów, w Paryżu, sobota 17 października 2026 r. Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved

Dziennikarze byli w drodze do innej lokalizacji, gdy natknęli się na zamaskowane osoby plądrujące pobliski supermarket Intermarché Express.

„Staliśmy przy Boulevard de Magenta, niedaleko supermarketu, który plądrowali młodzi ludzie – młodzi dorośli i nastolatki. Kiedy zobaczyli, że filmujemy, zaczęli bić mojego operatora, próbowali wyrwać mu mikrofon i otoczyli nas” – relacjonowała Estelle Nilsson-Julien, korespondentka Euronews w Paryżu.

„Następnie wepchnęli go na ścianę i dalej bili, okładając pięściami. Uderzyli również mnie. Jego także uderzyli w twarz, ale ponieważ miał gogle i maskę, nie odniósł obrażeń” – dodała.

Z kolei marsz, który przemieszczał się Boulevard de Clichy w kierunku placu Clichy, po drugiej stronie Paryża, przebiegł spokojnie – relacjonował inny dziennikarz Euronews obecny na miejscu.

Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez poinformował w niedzielę, że podczas sobotnich zamieszek rannych zostało ponad 600 policjantów, żandarmów i strażaków. Jak przekazał, zatrzymano również ponad 2 tys. osób.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Dzień gniewu we Francji. Setki tysięcy osób na ulicach, miasta w ogniu

Zamaskowani demonstranci podpalili ratusz. Zabytkowy budynek stanął w ogniu

Zostało potłuczone szkło i puste półki. Tak Francja obudziła się po zamieszkach