Premier Donald Tusk podczas Warsaw Security Forum wezwał Unię Europejską i partnerów transatlantyckich do zdecydowanego zwiększenia sankcji wobec Rosji oraz pełnej solidarności z Ukrainą.
Szef polskiego rządu w swojej wypowiedzi odniósł się do propozycji Donalda Trumpa dotyczącej natychmiastowego rozejmu energetycznego między Ukrainą a Rosją.
„Odpowiedzią Rosji na tę dobrą, skądinąd, propozycję był atak na infrastrukturę energetyczną w Charkowie” – przypomniał Tusk podczas swojego wystąpienia na Warsaw Security Forum. – „Każdy, kto proponuje Putinowi i Rosji natychmiastowe przerwanie ognia, zaprzestanie bombardowań (…) spotyka się natychmiast z odpowiedzią pełną arogancji i brutalności”.
„Cenny prezent dla Putina”
„My w Polsce i Europie nie możemy sobie pozwolić na żadną iluzję ani na najmniejszą nutkę fałszu. To, co dzieje się dziś w Ukrainie i w globalnej polityce, to konfrontacja dobra ze złem. Nikt i nic nie zdejmie pełnej stuprocentowej odpowiedzialności Rosji za wojnę w Ukrainie” – mówił oraz ostrzegł przed próbami relatywizowania winy. – „Każdy, kto próbuje tu symetrii, każdy, kto sugeruje, że to Ukraina jest odpowiedzialna za wojnę, daje niezwykle cenny prezent agresorowi Putinowi” – dodał.
W kontekście trwającej 4,5 roku wojny w Ukrainie, przypomniał także o polskich doświadczeniach historycznych.
„My w Polsce mamy ciągle żywą pamięć II wojny światowej. My w Polsce dobrze pamiętamy, jak nazistowska propaganda usiłowała przekonać Europę i świat, że to Polska odpowiada za agresję niemiecką. My dzisiaj dokładnie to samo słyszymy w Moskwie i niestety coraz częściej w niektórych naszych stolicach. Nie możemy dopuścić do tego, aby ktokolwiek relatywizował problem odpowiedzialności za tę wojnę” – stwierdził.
Premier opowiedział o swojej niedawnej podróży przez Ukrainę, gdzie przy wjazdach do wielu małych miejscowości, widniały tablice ze zdjęciami ich poległych mieszkańców.
„Kilka tygodni temu przemierzałem Ukrainę, udając się na spotkanie na Zakarpaciu. (…) Jechałem przez 6 godzin. I mijałem w każdej z tych miejscowości świadectwo okrucieństwa tej wojny. Każdy z tych lokalnych bohaterów miał swoją matkę i ojca” – relacjonował.
Ukraina walczy o przetrwanie, Rosja walczy o dominację
„Nikt nie jest bardziej zainteresowany pokojem, nikt nie jest bardziej zainteresowany deeskalacją niż naród ukraiński i państwo ukraińskie, niż Polska i naród polski. Jeśli Ukraina walczy, to walczy o przetrwanie. Rosja walczy o dominację” – podkreślił premier polskiego rządu . Dodał, że „droga do pokoju wiedzie przez powstrzymanie agresora wszystkimi dostępnymi metodami i siłami”.
Tusk ostro skrytykował głosy pojawiające się po obu stronach Atlantyku, które w imię interesu narodowego i suwerenności wzywają do ograniczenia pomocy dla Ukrainy.
„Słyszę codziennie te, tak na pierwszy rzut oka absurdalne tezy, ale to są tezy, które stają się w różnych miejscach coraz bardziej popularne” – mówił. Zaznaczył także: – „Jeśli masz na uwadze interes swojego narodu, jeśli myślisz o bezpieczeństwie swoich rodaków, jeśli pragniesz naprawdę suwerenności swojego państwa, to twoim obowiązkiem dzisiaj jest wspieranie Ukrainy przed rosyjską agresją”.
Premier wskazał również na - w jego ocenie - szersze cele Moskwy. „Rosja chce przebudowy architektury bezpieczeństwa w Europie. Nazwijmy to po imieniu: Rosja chce zrujnować dotychczasową architekturę bezpieczeństwa w Europie po to, aby ta rosyjska dominacja wróciła do stanu sprzed roku 1989” – ocenił.
Spotkanie Tusk-Grynkewich
Zdradził kilka szczegółów kuluarowej rozmowy z gen. Alexusem Grynkewichem, Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych w Europie i Szefem Dowództwa Europejskiego Sił Zbrojnych USA
„My tutaj w Polsce przygotowujemy się na różne scenariusze, inwestujemy bardzo dużo we własną obronę. To, co usłyszałem dzisiaj od generała Grynkewicha, napawa mnie optymizmem. Trudno być optymistą dzisiaj, w tych trudnych czasach, ale optymizmem napawa mnie determinacja i stopień przygotowania do różnych scenariuszy i pozycji w tej rozmowie. Miałem partnera, który też nie ma żadnych iluzji, żadnych złudzeń co do zamiarów Rosji wobec Ukrainy, ale także wobec Europy i całego świata Zachodu”.
Zapowiedział, że na szczycie przywódców państw Unii Europejskiej w Brukseli, który odbędzie się 15-16 października, będzie podnosił wątek sankcji wobec Rosji.
„To jest ten moment, kiedy cały Zachód, Europa, Stany Zjednoczone powinny pokazać Rosji i Putinowi, że jest gotowa do polityki powstrzymywania Rosji jeszcze bardziej zdecydowanymi metodami. Mam tu głównie na uwadze sankcje”.
Dodał, że jego rząd nie może pozwolić sobie na wysyłanie sygnału, który pokazałby, że „Polska ulega tej polityce zastraszania i zniechęcania Europy i Zachodu do wsparcia Ukrainy”.
„Ukraina nie da się złamać i nie da się zastraszyć. Polska nie da się złamać, nie da się zastraszyć. Europa, NATO, cały wolny świat nie dadzą się złamać, nie dadzą się zastraszyć” - ocenił.
Konferencja Warsaw Security Forum, organizowana jest przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego od 2014 roku. Koncentruje się na obronności i bezpieczeństwie Europy Środkowej oraz Wschodniej.
W tegorocznej edycji, która odbędzie się 12 i 13 października, udział biorą m.in. premier Polski Donald Tusk, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz premier Norwegii Jonas Gahr Støre. Norwegia jest w tym roku Krajem Partnerskim forum, a w debatach pojawi się także premier Litwy Mindaugas Sinkevičius.
Wśród panelistów znajdą się politycy z krajów NATO i UE, przedstawiciele Sojuszu, wojskowi, eksperci oraz reprezentanci przemysłu oraz przedstawiciele wielu państw - w tym roku zwłaszcza nordyckich oraz bałtyckich, których obecność jest interpretowana jako przejaw wzmacniania północnej i wschodniej flanki NATO.