Komitet ONZ wskazał na konieczność naprawienia szkód związanych z niewolnictwem. Odpowiedzialność państw ma obejmować także jego współczesne konsekwencje.
"Państwa mają prawny obowiązek zapewnić szeroko zakrojone reparacje za szkody związane zarówno z bezpośrednim, jak i pośrednim udziałem w transatlantyckim handlu niewolnikami" - ocenił Komitet ONZ ds. Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej (CERD).
W nowej interpretacji jednej z kluczowych międzynarodowych konwencji dotyczących praw człowieka komitet uznał, że państwa powinny naprawiać szkody wyrządzone przez niewolnictwo oraz jego długofalowe konsekwencje.
"Państwa-strony muszą wprowadzić kompleksowe środki naprawcze dla osób pochodzenia afrykańskiego, obejmujące wszystkie aspekty zadośćuczynienia" -napisano w dokumencie "Ogólne zalecenie nr 40".
CERD wskazał, że sprawiedliwość naprawcza nie sprowadza się do wypłat finansowych.
Powinna obejmować również działania niefinansowe i zmiany o charakterze strukturalnym.
Dokument został przyjęty w ubiegłym tygodniu, a opublikowany w poniedziałek.
Zdaniem jego autorów może on odegrać istotną rolę w przyszłych działaniach na rzecz uzyskania reparacji.
"To przełomowy moment" - powiedziała agencji AFP członkini CERD Pela Boker-Wilson.
Komitet liczy 18 niezależnych ekspertów ds. praw człowieka. Jego zadaniem jest monitorowanie realizacji Międzynarodowej konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej, przyjętej w 1969 roku.
Zmiana paradygmatu
Konwencję ratyfikowały 182 państwa. Wśród nich są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Portugalia, które odegrały znaczącą rolę w transatlantyckim handlu niewolnikami.
Między XVI a XIX wiekiem miliony Afrykanów zostały przymusowo wywiezione do obu Ameryk.
Trafiali tam do pracy w skrajnie brutalnych warunkach, często pozbawieni podstawowych praw i narażeni na śmierć.
Skutki tego systemu są odczuwalne do dziś. W wielu krajach osoby pochodzenia afrykańskiego nadal są bardziej narażone na dyskryminację i ubóstwo.
"Rozliczenie historycznej niesprawiedliwości nie może być oddzielone od walki z dzisiejszą dyskryminacją rasową" - powiedziała Boker-Wilson.
Liberyjska prawniczka i obrończyni praw człowieka określiła stanowisko komitetu mianem "zmiany paradygmatu".
Jak wyjaśniła, podejście do sprawiedliwości naprawczej przestaje koncentrować się wyłącznie na historycznej odpowiedzialności.
Coraz większe znaczenie ma obowiązek przeciwdziałania współczesnym skutkom niewolnictwa i związanej z nim dyskryminacji.
CERD wezwał państwa do podejmowania aktywnych działań "ukierunkowanych na przywrócenie godności, sprawiedliwości i równości, na które zasługują osoby pochodzenia afrykańskiego".
Ogólne zalecenia komitetu nie mają charakteru prawnie wiążącego. Mogą jednak mieć istotne znaczenie przy interpretowaniu zobowiązań państw wynikających z konwencji.
Boker-Wilson określiła je jako dokumenty o "znacznej mocy autorytatywnej".
Mogą być brane pod uwagę przez sądy, administrację oraz strony postępowań dotyczących dyskryminacji rasowej.
Nowe stanowisko CERD zostało przedstawione kilka miesięcy po przyjęciu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucji dotyczącej transatlantyckiego handlu niewolnikami.
W marcu uznano go za "najpoważniejszą zbrodnię przeciwko ludzkości". Dokument spotkał się ze sprzeciwem Stanów Zjednoczonych i części państw europejskich.
Boker-Wilson zaapelowała, aby USA i inne państwa "przyjęły te nowe ustalenia z zadowoleniem".
Przypomniała, że podczas przeglądu przestrzegania przez Stany Zjednoczone konwencji, przeprowadzonego w 2022 roku, CERD zwracał uwagę m.in. na profilowanie rasowe oraz nierówności w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.
"Eliminować rasizm strukturalny"
Debata na temat sprawiedliwości naprawczej była w ostatnich latach szczególnie widoczna w Stanach Zjednoczonych.
Boker-Wilson podkreśliła jednak, że najnowsze zalecenia CERD mają znacznie szerszy zakres.
"To inicjatywa o zasięgu globalnym" - zaznaczyła.
Według komitetu transatlantycki handel niewolnikami miał konsekwencje wykraczające daleko poza państwa, które bezpośrednio uczestniczyły w tym procederze.
"Zaburzył globalne relacje gospodarcze, rozdzielając niesprawiedliwie nagromadzone bogactwo między społeczeństwa i ponad granicami państw, co stworzyło wspólną odpowiedzialność za jego długotrwałe skutki" - napisano w dokumencie.
CERD wskazał, że zakres działań naprawczych powinien być szeroki.
Oprócz rekompensat finansowych mogą one obejmować zwrot zagrabionego mienia, rehabilitację osób dotkniętych skutkami niewolnictwa oraz upamiętnianie jego ofiar.
Istotnym elementem ma być także edukacja i dostęp do wiedzy historycznej.
Państwa powinny "zbadać i ujawnić pełną prawdę o transatlantyckim systemie niewolnictwa".