Kyrgios przyznał, że po dwóch latach zmagań z kontuzjami trudno mu pogodzić się z tym, że jego kariera dobiega końca.
Były finalista Wimbledonu Nick Kyrgios ujawnił w środę, że miał pozytywny wynik testu na kokainę i został tymczasowo zawieszony w rozgrywkach tenisowych.
31-letni Australijczyk przegrał z Novakiem Djokoviciem w finale singla w 2022 roku. Obecnie, po serii kontuzji, zajmuje 919. miejsce w rankingu. Kyrgios szczegóły sprawy opublikował w mediach społecznościowych.
„Niedawno oblałem test antydopingowy na Majorce po tym, jak wykryto u mnie kokainę” – napisał, odnosząc się do turnieju niższej rangi rozgrywanego w czerwcu. „Popełniłem ogromny błąd i biorę za to pełną odpowiedzialność.”
Kokaina jest zakazana jako środek dopingujący w czasie zawodów, a w przypadku użycia poza nimi możliwe są łagodniejsze kary.
Kyrgios przyznał, że po dwóch latach kontuzji trudno było mu pogodzić się z tym, że jego kariera dobiega końca.
„Momentami czułem się bezradny i samotny. Nic z tego nie usprawiedliwia jednak tego, co zrobiłem” – stwierdził.
W ubiegłym miesiącu Kyrgios otrzymał dziką kartę do gry w deblu na Wimbledonie i razem z Alexandrem Bublikiem odpadł w pierwszej rundzie.
Sprawą zajmie się Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa, która poinformowała, że próbka zawodnika została pobrana 22 czerwca, a pozytywny wynik potwierdzono 17 lipca, już po występie Kyrgiosa na Wimbledonie.
Obowiązkowe tymczasowe zawieszenie nałożono 4 sierpnia i, jak dodała ITIA, Kyrgios się od niego nie odwołał.