Odsłonięcie muralu „Męczennicy tworzący epopeję” w Meszhed-Ardehal koło Kaszanu, szeroko komentowane w mediach społecznościowych, wywołało falę spekulacji o stanie Modżtaby Chameneiego, którego wizerunek umieszczono obok postaci uznawanych za zmarłe.
Opublikowany niedawno film, przedstawiający odsłonięcie muralu w mieście Ardhal niedaleko Maszhadu, położonym na zachód od Kashanu, zatytułowanego „Epickie postacie poległe w obliczu agresji amerykańsko-syjonistycznej”, wywołał nową falę reakcji i spekulacji w mediach społecznościowych.
Szczególną uwagę zwróciła obecność wizerunku Modżtaby Chameneiego obok innych przedstawionych na muralu osób uznawanych za zmarłe.
Na muralu, oprócz postaci związanych z konfliktem Iranu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, znalazły się również znane osoby, które zginęły w ostatnich latach, takie jak Kasem Sulejmani czy Ebrahim Raisi. Zestawienie ich w jednej kompozycji bywa interpretowane jako próba wpisania wszystkich tych postaci w jedną narrację - osób, które poniosły śmierć w konfrontacji z USA i Izraelem, niezależnie od faktycznych okoliczności ich śmierci.
W przypadku Ebrahima Raisiego, którego śmierć oficjalnie przypisano katastrofie helikoptera, jego obecność na muralu o takim tytule wzbudziła wątpliwości części internautów. Pojawiły się pytania, czy oficjalna wersja wydarzeń jest pełna, czy też katastrofa mogła mieć inne przyczyny.
Niektórzy odbiorcy interpretują jednak mural w sposób bardziej symboliczny - jako zestawienie postaci ważnych dla historii i tożsamości Iranu, w tym także Ruhollaha Chomeiniego, pierwszego przywódcy Republiki Islamskiej.
Mimo to krytycy zwracają uwagę, że nie wszystkie przedstawione osoby zmarły w podobnych okolicznościach, a umieszczenie wizerunku Modżtaby Chameneiego może sugerować, że również on nie żyje, co podsyca wcześniejsze spekulacje dotyczące jego stanu zdrowia. Do tej pory nie pojawiło się jednak żadne oficjalne potwierdzenie takich informacji.
Dodatkowo część użytkowników mediów społecznościowych przypomina wcześniejszy wpis agencji Tasnim, powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, w którym Modżtaba Chamenei został omyłkowo określony jako „męczenniczy przywódca rewolucji”. Zwolennicy władz uznali to za błąd, jednak sprawa odbiła się szerokim echem w przestrzeni publicznej.
Zainteresowanie wzbudziły także wypowiedzi Alego Nikzada, wiceprzewodniczącego parlamentu, który w jednym z programów telewizyjnych odniósł się do „pierwszego rozkazu” Przywódcy Rewolucji dotyczącego niezamknięcia Cieśniny Ormuz, nie wspominając o ewentualnych późniejszych decyzjach. Wypowiedź ta została przez niektórych odebrana jako pośrednie wzmocnienie spekulacji, że nie wydano kolejnych rozkazów po tym wydarzeniu.
Wszystko to dzieje się ponad 50 dni po ataku na Beit Rahat na początku konfliktu. Do tej pory nie opublikowano żadnego nagrania audio ani wideo, które jednoznacznie przedstawiałoby Modżtabę Chameneiego w roli nowego przywódcy. Jednocześnie pojawiają się nieoficjalne doniesienia o jego możliwych obrażeniach.
Według jednego z najnowszych raportów, opublikowanego przez „New York Times” i opartego na relacjach czterech irańskich urzędników, Modżtaba Chamenei miał zostać poważnie ranny podczas pierwszych ataków. Mimo to ma zachowywać sprawność umysłową i pozostawać zaangażowany w sprawy państwowe. Doniesienia mówią o przebytych operacjach oraz trudnościach w mówieniu spowodowanych rozległymi oparzeniami.
Jego miejsce pobytu ma pozostawać tajne, a dostęp do niego jest ściśle ograniczony. Według tych informacji niektórzy wysokiej rangi urzędnicy unikają bezpośrednich spotkań z nim ze względów bezpieczeństwa.
Część obserwatorów zwraca również uwagę, że wcześniejsze wypowiedzi Donalda Trumpa oraz Pete’a Hegsetha, sugerujące, iż Modżtaba Chamenei został ranny i mógł ulec zmianie jego wygląd, są spójne z tymi doniesieniami.
Dodatkową niepewność wywołały krążące w sieci nagrania przypisywane Chameneiemu, które według niektórych użytkowników mogły zostać wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
Zestawienie wszystkich tych okoliczności sprawia, że w przestrzeni publicznej utrzymuje się fala spekulacji dotyczących stanu zdrowia i faktycznej sytuacji Modżtaby Chameneiego - podsycana brakiem jednoznacznych i przejrzystych informacji ze strony oficjalnych źródeł.