Funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, jadąc w kierunku Lubina, zauważył przy ruchlowej drodze zapłakanego chłopca biegnącego w upale. Dziecko było wystraszone, spocone i zdezorientowane.
Policjant zapłakanego, samotnego chłopca zauważył w piątek kilka minut przed godziną 11.00. Dziecko biegło w upale przy drodze nr 364.
„Funkcjonariusz natychmiast zawrócił pojazd, aby sprawdzić, co się stało i udzielić chłopcu pomocy. Początkowo dziecko było nieufne, dlatego policjant spokojnie nawiązał z nim kontakt, okazał legitymację służbową oraz odznakę, aby chłopiec miał pewność, że rozmawia z funkcjonariuszem Policji” – opisuje legnicka policja.
Jak się okazało, chłopiec wsiadł do niewłaściwego autobusu. Gdy zorientował się, że jedzie w złym kierunku, przestraszył się, wysiadł i postanowił pieszo wrócić do domu. Jak podaje legnicka policja, w panujących tego dnia bardzo wysokich temperaturach sytuacja była dla dziecka nie tylko stresująca, ale też niebezpieczna.
Policjant zaopiekował się chłopcem i wezwał patrol lubińskiej Policji. Funkcjonariusze z Lubina przejęli dalsze czynności i bezpiecznie odwieźli dziecko do domu.
Upały osiągną rekordowy poziom
Policja apeluje, aby w gorące dni nie pozostawać obojętnym – jeśli zauważymy samotne dziecko przy ruchliwej drodze, zagubioną lub osłabioną osobę starszą, należy reagować.
Przed Polską kulminacja fali upałów, która może być najsilniejsza w historii pomiarów w kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia trzeciego, najwyższego stopnia przed upałem.
Do Polski napływa wyjątkowo gorąca masa powietrza, która od kilku dni przynosi rekordy na zachodzie Europy. W piątek w Niemczech odnotowano 41,3°C.
Według prognoz, w sobotę (głównie na zachodzie kraju) temperatura po południu ma sięgnąć 37–38°C, a przy granicy nie można wykluczyć jeszcze wyższych wartości i pobicia dotychczasowego rekordu ciepła dla czerwca (38,3°C). W głębi kraju spodziewane jest 32–36°C, jedynie na północnym wschodzie i Podhalu będzie nieco chłodniej – około 30°C.
Synoptycy przewidują, że to właśnie niedziela przyniesie najprawdopodobniej nowy rekord upałów. Ostatnia maksymalna temperatura została zanotowana w Prószkowie na Opolszczyźnie w 1921 roku, kiedy to termometry wskazały 40,2°C.
Prognozy wskazują, że najwyższe temperatury pojawią się w głębi kraju, 39°C w centrum i nawet 40-41°C na zachodzie. Najwyższe wartości mają pojawić się w rejonie Słubic i Zielonej Góry.
Najwyższe temperatury prognozowane są na zachodzie, w centrum i na wschodzie Polski. Ochłodzenie ma nadejść dopiero w przyszłym tygodniu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do obywateli wiadomości SMS z ostrzeżeniem przed upałami, zalecając m.in. picie dużej ilości wody, noszenie nakrycia głowy i lekkiej odzieży, unikanie długiego przebywania na słońcu.
"Dzisiejsza poranna dziesiątka okazała się bardzo poważnym wyzwaniem, dlatego moja dobra rada na dzisiaj, jeśli nie musicie wychodzić na słońce, to nie wychodźcie. Dbajcie przede wszystkim na najmłodszych i najstarszych. Pamiętajcie, w ten weekend słońce nie żartuje!" - zwrócił się do Polaków premier RP po porannym joggingu.