Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Autonomiczne pociągi i starożytne skarby: oto ultranowoczesne metro w Salonikach

We współpracy z
Autonomiczne pociągi i starożytne skarby: oto ultranowoczesne metro w Salonikach
Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Denis Loctier
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Po niemal 20 latach budowy w końcu można korzystać z pierwszego metra w Salonikach. Pociągi bez maszynistów zmniejszają natężenie ruchu i zanieczyszczenie, a na stacjach można podziwiać starożytne artefakty odkryte podczas prac. Projekt o wartości 3 mld euro zrealizowano dzięki wsparciu UE i EBI.

Saloniki, nazywane „Paryżem Północnej Grecji”, to miasto słynące z bogatego dziedzictwa, niesamowitej kuchni i ekscytującego nocnego życia. Ale przez zbyt długi czas było ono również znane z czegoś innego: ogromnych korków. Całe centrum miasta, w którym mieszka 320 tys. osób, jest ściśnięte między zatoką a wzgórzami — co tworzy jeden ogromny zator. A wszystkie te stojące w korku samochody powodowały jedne z najgorszych zanieczyszczeń powietrza w całej Unii Europejskiej.

REKLAMA
REKLAMA

Coś musiało się zmienić. I ostatnio w końcu się zmieniło.

Pod koniec 2024 roku, po dwóch dekadach niezwykle skomplikowanej budowy, Saloniki otworzyły swoją pierwszą linię metra. To szybki, ultranowoczesny system podziemny, który zmienia życie mieszkańców, takich jak Marina Argyrou, pracownica firmy metra, która mieszka na przedmieściach, ale często podróżuje do rodzinnego przedsiębiorstwa w centrum miasta. Nim oddano metro do użytku, Marina musiała jeździć samochodem, co zajmowało dużo czasu — często pół godziny lub więcej — a znalezienie miejsca parkingowego było prawdziwym wyzwaniem. Teraz może dotrzeć do celu w zaledwie 15 minut.

Główna linia rozciąga się na ponad 10 kilometrów, a obecnie 13 najnowocześniejszych stacji jest połączonych szybkimi pociągami włoskiej produkcji. Pociągi te są całkowicie bezobsługowe. Drzwi otwierają się i zamykają automatycznie. Są też idealnie synchronizowane z drzwiami peronowymi w celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa. Pociągi poruszają się po trasach całkowicie samodzielnie i przewożą prawie 20 tysięcy pasażerów na godzinę w każdym kierunku.

Sercem tego systemu jest Centrum kontroli operacyjnej, które monitoruje każdy ruch w metrze jest i kontrolowane w czasie rzeczywistym.

Miasta takie jak Kopenhaga mają podobne systemy, ale w przypadku Grecji jest to bezprecedensowe. Zalety są oczywiste: znacznie większe bezpieczeństwo i elastyczność, idealne przestrzeganie rozkładu jazdy, lepsza ogólna efektywność. A jeśli początkowo niektórzy pasażerowie nieufnie podchodzili do pociągów bez maszynistów, szybko do nich przywykli.

„Teraz liczby rosną z miesiąca na miesiąc. Chcielibyśmy pokazać władzom i Grekom, że jest to wykonalne i bardzo niezawodne, bardzo bezpieczne i jest przyszłością”.
Francesco Rosella
CEO firmy zajmującej się eksploatacją i konserwacją metra w Salonikach

Budowanie metra przyszłości oznaczało przekopywanie się przez przeszłość. Ziemia w Salonikach jest pełna bezcennych skarbów archeologicznych. Aby je zachować, tunele musiały być drążone znacznie głębiej niż pierwotnie planowano, a projekty kilku stacji zostały zmodyfikowane w trakcie budowy. Budowa stała się największym wykopaliskiem archeologicznym w północnej Grecji i odsłoniła ponad 300 tys. artefaktów. Dziś niektóre stacje pełnią również funkcję unikalnych podziemnych muzeów.

Ale ta staranna praca miała swoją cenę — opóźnienia i przekroczenia budżetu, co dodatkowo pogarszały problemy finansowe Grecji i wyzwania administracyjne. Ostatecznie ukończenie projektu wymagało inwestycji o wartości ponad 3 miliardów euro i dwóch dekad pracy.

Ponieważ całkowite koszty sięgnęły 3 miliardów euro, a projekt ryzykował utratę wsparcia z powodu rosnących kosztów i złożoności, UE interweniowała i zapewniła ponad 1 miliard euro z funduszy polityki spójności, z kolei Europejski Bank Inwestycyjny dodał setki milionów euro w pożyczkach.

„Zajęło to prawie 18 lat. Po drodze napotkaliśmy jednak ogromne wyzwania. Na szczęście mieliśmy ciągłe wsparcie UE i Europejskiego Banku Inwestycyjnego, co zapewniło stałe i nieprzerwane finansowanie projektu”.
Georgios Zygogiannis
Dyrektor firmy zajmującej się eksploatacją i konserwacją metra w Salonikach

A to dopiero początek. Pierwsze 13 stacji to tylko pierwszy etap. Główna linia ma wkrótce zostać przedłużona, a dalsze plany obejmują dotarcie do większej liczby przedmieść, co pobudzi wzrost gospodarczy, stworzy miejsca pracy i przyciągnie turystów, którzy będą mogli zwiedzać podziemne muzea i galerie — aby do nich wejść wystarczy zwykły bilet na metro.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij