Zanim Erling Haaland został gwiazdą Norwegii na MŚ i kandydatem do tytułu MVP, próbował rapu. Jego utwór z 2016 r. wrócił do sieci i ma miliony odsłon; kibice chcą go na stadionie po ewentualnym zwycięstwie z Anglią.
Erling Haaland, lider reprezentacji Norwegii, wyrósł na najbardziej zapadającą w pamięć gwiazdę mundialu – nie tylko jako najbardziej wartościowy zawodnik swojej drużyny i jeden z czołowych strzelców turnieju, obok Lionela Messiego i Kyliana Mbappé, lecz także dzięki uroczym wygłupom i zabawnym wpisom w mediach społecznościowych.
Teraz snajper Manchesteru City znów podbija internet za sprawą rapowego kawałka, który nagrał z przyjaciółmi dziesięć lat temu, a który właśnie wrócił do obiegu.
Utwór zatytułowany „Kygo jo” został nagrany w 2016 roku przez Haalanda wspólnie z kolegami z młodzieżowej reprezentacji do lat 17, Erikiem Botheimem i Erikiem Tobiasem Sandbergiem – razem występowali jako Flow Kingz.
Pod pseudonimem Lyng 15-letni wówczas Haaland pojawia się w amatorskim teledysku grupy: rapuje przy grillu, skacze na trampolinie, a nawet pozuje na maleńkim samochodziku.
Wideo zrobiło furorę w sieci, a na YouTubie ma już 21 milionów wyświetleń.
Można je zobaczyć poniżej:
Dla tych, którzy nie znają norweskiego albo dawno go nie używali, oto tłumaczenie pierwszego wersetu:
„Dawno cię nie widziałem, zgubiłeś się gdzieś? / Ja robię numery i zarobiłem tysiąc baniek / Przy okazji kupiłem sobie też grill gazowy / Jakbyś się zastanawiał – byłem też w sklepie / Zrobiłem zakupy, bo mam sporo kasy do wydania / Jasne, że się z tobą podzielę, mój przyjacielu / Wiem, że tobie już niewiele pieniędzy zostało.”
Urocze. Po prostu urocze.
Później w tekście pojawia się jeszcze taki fragment:
„Ostatnio wyskoczyłem na sałatkę Cezar / Taki gość jak ja musi porządnie zjeść / Potem poleciałem na Bahamy na zakupy / Ale nie powiedziałem żonie, więc trochę się wkurzyła / Za to ja bawiłem się świetnie, bez żadnych limitów / Chętnie wróciłbym tam choćby teraz / Ale w dzień mam mnóstwo roboty w biurze / Więc chodźmy coś wrzucić na ząb”.
Lubi też sałatki Cezar? Jakby było trzeba jeszcze jednego powodu, żeby bardziej kochać Haalanda.
Ale to nie koniec.
Utwór zyskuje kolejną popularność w mediach społecznościowych i na Spotify, bo norweski DJ Kygo wypuścił nowy house’owy remix piosenki...
Fani są zachwyceni. W komentarzach pod nagraniami czytamy m.in.: „Straciliśmy muzyka na rzecz piłki nożnej”, „Zostanie zawodowym piłkarzem to chyba największy chwyt promocyjny, jaki raper kiedykolwiek zrobił dla swojego numeru” czy „Haaland wygrywa mundial i sprzedaje platynę w muzyce. Prawdziwy GOAT”.
„To powinni puścić na stadionie, jeśli Norwegia wygra z Anglią” – napisał kolejny użytkownik, a inny dodał: „Zróbmy z tego nową oficjalną piosenkę FIFA, jest lepsza niż „Dai Dai””.
Norwegia po raz pierwszy w historii awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata, pokonując w niedzielę Brazylię 2:1 – oba gole strzelił Haaland.
Walka o koronę króla strzelców trwa, a Norwegia w sobotnim ćwierćfinale zmierzy się z Anglią. Wkrótce się okaże, czy „Kygo jo” zabrzmi po ostatnim gwizdku.