Loader
Śledź nas
Reklama

Islandia w zaciętym głosowaniu opowiedziała się przeciwko dalszym rozmowom w sprawie przystąpienia do UE

Zwolennik macha flagą UE podczas wieczornego zgromadzenia zwolenników opcji „tak” w Reykjaviku na Islandii, w niedzielę 30 sierpnia 2026 r.
Zwolennik macha flagą UE podczas wieczornego zgromadzenia zwolenników opcji „tak” w Reykjaviku na Islandii, w niedzielę 30 sierpnia 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved. /Marco Di Marco
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved. /Marco Di Marco
Przez Simon Ormiston & Euronews
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Islandia zagłosowała przeciwko wznowieniu rozmów akcesyjnych z Unią Europejską w referendum, którego wynik zmieniał się przez całą noc.

Przedstawiciele władz potwierdzają, że islandzki obóz zwolenników „nie” wygrał referendum w sprawie wznowienia zawieszonych negocjacji dotyczących przystąpienia kraju do Unii Europejskiej.

REKLAMA
REKLAMA

Ostateczne potwierdzone wyniki:

105 399 osób (47,2%) opowiedziało się za a 118 040 (52,8%) przeciw

Oddano łącznie 225 031 głosów, co dało frekwencję wyborczą na poziomie 82,5%.

Wynik „nie” spowoduje, że debata na temat UE w islandzkiej polityce zostanie odłożona na co najmniej kolejne dwa lata.

Głosy, w kolejności ogłoszeń, rozkładały się następująco:

Reykjavík Północ: Tak 57,5% – Nie 42,5%

Reykjavík Południe: Tak 54,5% – Nie 45,5%

Okręg wyborczy południowy: Tak 39,5% – Nie 60,5%

Okręg wyborczy północno-zachodni: Tak 37,1% – Nie 62,9%

Okręg wyborczy północno-wschodni: Tak: 38,8% – Nie: 61,2%

Okręg wyborczy południowo-zachodni: Tak: 47,0% – Nie: 53,0%

Były wieloletni prezydent Islandii Ólafur Ragnar Grímsson skomentował na portalu X wynik referendum krótkim zdaniem: "Naród wypowiedział się: zdecydowane „NIE” dla proponowanej drogi UE".

Ten liczący około 400 000 mieszkańców kraj po raz pierwszy starał się o członkostwo w UE po tym, jak kryzys finansowy z 2009 roku doprowadził jego gospodarkę na skraj upadku, jednak rozmowy akcesyjne utknęły w martwym punkcie w 2013 roku, gdy do władzy doszła koalicja eurosceptyczna.

Obecny rząd pod przewodnictwem premier Kristrún Frostadóttir, kierowany przez socjaldemokratów, ponownie poruszył tę kwestię w tym roku, argumentując, że w obliczu bardziej niestabilnej sytuacji międzynarodowej warto zapytać wyborców, czy należy dążyć do zacieśnienia więzi z UE.

Stosunki Islandii z Brukselą nie ulegną jednak zasadniczej zmianie niezależnie od wyniku: kraj ten już uczestniczy w Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz strefie Schengen, w której nie obowiązują kontrole paszportowe, a oba te porozumienia pozostają w mocy.

Samo referendum nie ma mocy prawnej, ale rząd zobowiązał się do przestrzegania decyzji Islandczyków, niezależnie od jej wyniku.

Frostadóttir, minister spraw zagranicznych Þorgerður Katrín Gunnarsdóttir oraz minister edukacji i ds. dzieci Inga Sæland zwołały konferencję prasową na godz. 15:00 czasu środkowoeuropejskiego, podczas której liderzy partii omówią wynik i odpowiedzą na pytania mediów.

Jak przebiegła noc

Lokale wyborcze zamknięto o godz. 22:00 czasu lokalnego (00:00 czasu środkowoeuropejskiego), a pierwsze częściowe wyniki – pochodzące głównie ze stolicy, Reykjaviku – wskazywały na zdecydowaną przewagę opcji „Tak”, wynoszącą prawie 58%. Zwolennicy UE wykazywali wczesnym rankiem ostrożny optymizm, wskazując na wysoką frekwencję w miastach.

Jednak gdy po północy zaczęły napływać wyniki z okręgów wiejskich i nadmorskich, sytuacja uległa gwałtownej zmianie. Społeczności rybackie, w których od ponad dekady panuje głęboki sprzeciw wobec unijnych zasad podziału kwot połowowych, w kilku okręgach oddały większość głosów na „Nie” – ponad 65%. O godz. 2:00 czasu środkowoeuropejskiego wynik ogólnokrajowy zbliżył się do niemal równego podziału głosów.

Punktem zwrotnym była godzina około 7:00 czasu środkowoeuropejskiego, kiedy to północny region rolniczy – tradycyjnie będący wyznacznikiem trendów – ogłosił wynik 60 do 40 na korzyść opcji „Nie”, po raz pierwszy przesuwając ogólnokrajowy wynik na stronę zwolenników „Nie”. Od tego momentu przewaga ta nie uległa już całkowitemu odwróceniu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Islandia znów spogląda w stronę UE. O wszystkim zdecyduje referendum

Islandia wraca do Europy? Norwegia może znaleźć się pod presją

Powody, dla których Islandia wycofała się z dążenia do członkostwa w Unii Europejskiej