Niemcy zmagają się z pierwszą falą upałów w tym roku. Berlińska policja sięga po nietypowe środki: wysyła na ulice dwa armatki wodne, zwykle używane przy demonstracjach.
Armatki wodne? Jak najbardziej! Policja w Berlinie sięgnęła po nietypowe rozwiązanie: wysłała w miasto dwa wozy z armatkami wodnymi, by schłodzić mieszkańców. Strumień wody był oczywiście dużo łagodniejszy niż podczas demonstracji.
Specjalne pojazdy z armatkami wodnymi krążyły po stolicy, a mieszkańcy i turyści byli jednakowo zachwyceni. Zraszano między innymi okolice Bramy Brandenburskiej, Potsdamer Platz i gmach Reichstagu.
Wszystkie chłodne miejsca cieszyły się ogromnym powodzeniem.
Od kilku dni nad Niemcami utrzymuje się fala upałów z temperaturami sięgającymi niemal 40 stopni, a miejscami nawet powyżej. Sytuacja jest szczególnie uciążliwa, bo w wielu regionach przez dłuższy czas prawie nie było nocnego ochłodzenia i nawet w nocy temperatura pozostawała bardzo wysoka.
Według wstępnych danych Niemieckiej Służby Meteorologicznej ostatnia noc była w Niemczech najcieplejsza w historii pomiarów. Rekord odnotowano we wschodniosaksońskiej miejscowości Kubschütz, gdzie temperatura w nocy nie spadła poniżej 29,4 stopnia Celsjusza.
Wstępnie najwyższą temperaturę w ciągu dnia, 41,5 stopnia, zmierzono w sobotę o 16:20 w Möckern-Drewitz w Saksonii-Anhalcie.
Niemcy: w przyszłym tygodniu lekkie ochłodzenie
Niedziela prawdopodobnie przyniesie kulminację fali upałów. Według Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) ponownie spodziewane są skrajnie wysokie temperatury, od 37 do 41 stopni. W ciągu dnia i w nocy z niedzieli na poniedziałek lokalnie możliwe są gwałtowne burze, którym mogą towarzyszyć ulewny deszcz, grad i miejscami silne porywy wiatru.
W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura wyraźnie spadnie i osiągnie wartości minimalne od 23 do 19 stopni. W poniedziałek ochłodzenie będzie się utrzymywać: temperatura maksymalna wyniesie już tylko 27–31 stopni. Miejscami spodziewane są opady deszczu, możliwe są też pojedyncze burze.