IIrackie siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego, aby rozpędzić kilkudziesięciu demonstrantów zgromadzonych w pobliżu silnie strzeżonej Zielonej Strefy w Bagdadzie, gdzie mieści się ambasada USA.
Protestujący przeszli w marszu poparcia dla Iranu i opłakiwali śmierć najwyższego przywódcy tego kraju, ajatollaha Alego Chameneiego, zabitego w nalotach USA i Izraela.
Niektórzy próbowali zbliżyć się do zamkniętej strefy, ale policja odparła ich atak.
Manifestacja odbywa się w atmosferze rosnących napięć i doniesień o atakach bojówek wspieranych przez Iran na amerykańskie bazy w Iraku.